SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Piotr Kraśko wrócił do „Faktów”, relacjonuje wybory w USA

Po prawie pięciu miesiącach przerwy do pracy w „Faktach” TVN wrócił Piotr Kraśko. Na razie relacjonuje wybory parlamentarne w USA.

Piotr Kraśko podczas relacji z USA w "Faktach" Article

W poniedziałkowym wydaniu „Faktów” pojawiła się krótka relacja Piotra Kraśki z miejscowości Fort Worth w Teksasie. Była częścią materiału Anny Czerwińskiej o nastrojach w Partii Republikańskiej przed zaplanowanymi na wtorek wyborami do Kongresu i Izby Reprezentantów.

Według naszych ustaleń na kolegium redakcji „Faktów” poinformowano, że Kraśko nie będzie stałym korespondentem stacji w Waszyngtonie, ponieważ tę funkcję od lat pełni Marcin Wrona.

Tym samym Piotr Kraśko wrócił do pracy po prawie pięciu miesiącach przerwy. Z redakcji „Faktów” zniknął w połowie czerwca wskutek problemów zdrowotnych, na pewien czas trafił do szpitala.

We wrześniu w „Dzień dobry TVN” opowiedział o nich, zaznaczając, że zwolnienie lekarskie ma do końca października. Kilka dni temu informowaliśmy, że Piotr Kraśko może zostać wysłany do USA.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

W czasie urlopów Marcina Wronę zastępowali m.in. Piotr Kraśko i Michał Sznajder. Dodatkowi dziennikarze TVN, w tym Kraśko i Sznajder, pracowali też w USA w czasie najważniejszych wydarzeń, np. wyborów parlamentarnych i prezydenckich oraz uroczystości z udziałem polskich polityków.

Piotr Kraśko w latach 2005-2008 był korespondentem Telewizji Polskiej w USA.

Piotra Kraśki kłopoty ze zdrowiem i prawem

Pod koniec ub.r. „Super Express” ujawnił, że Piotr Kraśko stracił prawo jazdy już w 2014 roku za przekroczenie limitu punktów karnych. Wiosną ub.r. został zatrzymany przez policję, jak bez uprawnień kierował autem. Został skazany na karę grzywny w wysokości 7,5 tysiąca złotych oraz otrzymał roczny zakaz prowadzenia pojazdów. Prokuratura odwołała się od tego wyroku, ale sąd go utrzymał.

W drugiej połowie września Sąd Rejonowy w Ostrołęce skazał Kraśkę na 100 tys. zł grzywny za prowadzenie samochodu w 2016 roku mimo braku prawa jazdy.

W „Dzień dobry TVN” dziennikarz zasugerował, że te wyroki nie oznaczają, że przez siedem lat jeździł bez prawa jazdy. - Oczywiście pomagała mi żona, jeździłem taksówkami, Uberem. W końcu zatrudniłem kierowcę i jeździłem z tym kierowcą przez rok, potem z roku zrobiły się dwa, trzy, cztery pięć. Na co oczywiście mam wszystkie dokumenty, że go zatrudniałem - opisał.

- Ale tak, zdarzyło się też, że usiadłem za kierownicą. To nigdy nie powinno się stać. To było głupie, idiotyczne, nieodpowiedzialne - podkreślił. - Absolutnie za to przepraszam - dodał.

Kraśko nie potrafił wyjaśnić, dlaczego po utracie prawa jazdy nie zdecydował się szybko pójść na kurs, żeby je odzyskać. - Wiele razy się nad tym zastanawiałem. Kiedyś myślałem, że nie popełnię żadnego błędy, a popełniłem ich bardzo wiele. Ale mam też wrażenie, że za wszystkie płacę, czasem dość wysoką cenę - powiedział.

- Jeżeli ktoś był w podobnej sytuacji jak ja - stracił uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi, to patrząc na mój los i cenę jaką się za to płaci: metaforyczną i całkiem dosłowną, bo nie wiem, czy w takiej sprawie zapadł kiedykolwiek wyższy wyrok - to naprawdę broń Boże proszę tego nie robić - zaznaczył. - Myślę, że ten wyrok, który zapadł w sądzie w Ostrołęce, nie dowodzi jakiejkolwiek pobłażliwości ze strony sądu. Ja to absolutnie przyjmuję ze zrozumieniem - dodał.

W połowie czerwca br. TVP Info ujawniło, że Piotr Kraśko w latach 2012-2017 nie składał terminowo zeznań podatkowych PIT 36L i 37 oraz deklaracji VAT-7 (w tym przypadku chodzi o latach 2012-2016). Fiskus oszacował, że z pracy etatowej w Telewizji Polskiej (dziennikarz pracował w niej do stycznia 2016 roku zarobił ponad 700 tys. zł. Przychody z działalności gospodarczej, którą prowadzi od 2008 roku mogły sięgnąć z kolei 2,8 mln zł.

Po otrzymaniu upomnienia od skarbówki Kraśko szybko zapłacił zaległe podatki z odsetkami (ponad 760 tys. zł). Przedstawił też dodatkowe faktury, które wystawił w analizowanym okresie. Łącznie przelał fiskusowi 850 tys. zł.

Dziennikarz TVN w odpowiedzi na ustalenia TVP Info we wpisie na Instagramie zapewnił, że „wszystkie kwestie podatkowe zostały wyjaśnione w Urzędzie Skarbowym 5 lat temu”. - Łączenie tego z moim obecnym miejscem pracy ma oczywisty kontekst. Jeśli TVP.Info uznało za rzecz ważną sprawdzenie, czy nie było zaległości w podatkach i jaki jest stan finansów obywatela, który nie pełni żadnych funkcji państwowych to może dołoży też starań o podobną wiedzę w odniesieniu nie do przeszłości a teraźniejszości najważniejszych osób w państwie - dodał.

W „Dzień dobry TVN” Piotr Kraśko wyjaśnił, że pracując w Telewizji Polskiej miał dwie umowy z nadawcą. - Zatrudniony i na etat, miałem umowę o pracę, i część kontraktu to była umowa pomiędzy spółką a mną prowadzącym działalność gospodarczą. Wszystkie podatki z tytułu pracy na etat były zapłacone - opisał (zgodnie z przepisami za odprowadzenie zaliczek na podatek dochodowy pracownika etatowego odpowiada pracodawca).

Kraśko opisał, że w 2017 roku urząd skarbowy z Bydgoszczy zwrócił się do niego o wyjaśnienia w kwestii wystawionych faktur. Wtedy dziennikarz poprosił o stosowne dokumenty zaufaną osobę, która prowadziła jego rozliczenia podatkowe.

- Oczywiście powinienem wcześniej włożyć więcej staranności w pilnowanie tego: sprawdzać to co miesiąc, regularnie. Dużo wcześniej zapaliłaby mi się czerwona lampka - zaznaczył.

- Kiedy on przychodzi i mówi: „wiesz, ale tej deklaracji może nie być, tamtej chyba też nie i tego podatku nie zapłaciłeś”, rozumiem, że z nim nie wyprostuję tej sprawy, nie będę wiedział, co działo się w sprawach dotyczących działalności gospodarczej przez tych pięć lat - relacjonował w programie śniadaniowym.

W tej sytuacji zwrócił się do renomowanego biura podatkowego, które poradziło mu, żeby przekazał wszystkie dokumenty związane z działalnością, a biuro przygotuje go do złożenia wobec skarbówki czynnego żalu, obejmującego zapłatę wszystkich zaległych podatków. - Mam te wszystkie dokumenty: wszystkie faktury sprzedażowe, kosztowe z tego okresu - zaznaczył.

Nie krył też żalu, że TVP Info ujawniło szczegóły jego dochodów z kilku lat. - Sytuację mamy taką: można wziąć sobie dokumenty dotyczące jakiegoś podatnika, w tej sytuacji mnie, mówić o stanie jego finansów, podatków, co zapłacił, czego nie zapłacił - wyliczył.

Piotr Kraśko o swojej depresji

W połowie czerwca, krótko po ujawnieniu jego problemów ze skarbówką, Piotr Kraśko zniknął z „Faktów” i „Faktów po Faktach”. W „Dzień dobry TVN” opisał, że niepokojące sygnały o swoim zdrowiu miał już wcześniej.

- Zaczęło się w grudniu-styczniu, kiedy właściwie przestałem spać, spałem może godzinę dziennie. Tak funkcjonowałem przez pół roku - powiedział. Przez kilka miesięcy dziennikarz nie uległ sugestiom kolegów z pracy, żeby iść do lekarza, bo obawiał się, że niechętne mu media nagłośnią, że pracuje, zażywając leki antydepresyjne. - Wstydziłem się ja i bałem się, że zrobię problem stacji. To był gigantyczny błąd - przyznał.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

- Doszło do tego, że w pewnym momencie, jeszcze po sprawach podatkowych, miałem poczucie takiego osaczenia i przekonania, że będzie tylko źle, że będą cię ścigać, szukać i chcieli cię tak dosłownie zmiażdżyć - stwierdził. - To były działania rozpisane na godziny, osoby, programy, chwile, tematy. To nie jest jedna historia - dodał w „Dzień dobry TVN”.

Ostatecznie do wizyty w placówce medycznej zmusiły Kraśkę poważne problemy z krążeniem.- Przyszła noc, że nie byłem w stanie oddychać, czułem, że mam jakiś głaz na sobie - opisał. W szpitalu zdiagnozowano u niego nie tylko stan przedzawałowy, lecz także depresję. Piotr Kraśko musiał przemóc lęk przed wizytami u psychiatry i pójściem do apteki po leki na depresję.

Dziennikarz nie podał, kiedy wraca do pracy w stacji. - Mogę powiedzieć, że kocham „Fakty”, to jest wspaniały program, i kocham TVN, „Dzień dobry TVN” też - zapewnił.

Przyznał tylko, że 4 listopada kończy mu się zwolnienie lekarskie.

Piotr Kraśko od ponad 6 lat w TVN

Do Grupy TVN Kraśko przeszedł w kwietniu 2016 roku, dołączył wtedy do gospodarzy „Faktów o świecie” w TVN24 BiS i „Dzień dobry TVN”. Prowadził także specjalne wydania programów w TVN24, na przykład był współprowadzącym ostatni wieczór wyborczy.

W drugiej połowie lipca 2020 roku Kraśko zaczął prowadzić "Fakty" i "Fakty po Faktach", zastąpił Justynę Pochankę, która pożegnała się z Grupą TVN i pracą w mediach.

Wcześniej przez 25 lat Piotr Kraśko był związany z Telewizja Polską, a od 2012 roku był szefem „Wiadomości” (główne wydanie serwisu zaczął prowadzić w 2008 roku). W przeszłości był m.in. prezenterem oprawy, prowadził magazyn „Oblicza mediów” i był korespondentem w Brukseli, Rzymie czy Waszyngtonie. Ma na koncie kilka książek, m.in. „Rok reportera” i „Smoleńsk - 10 kwietnia 2010”.

Z TVP odszedł w styczniu 2016 roku, zaraz po tym jak do zarządu firmy zostali powołani Jacek Kurski i Maciej Stanecki. Szybko nastąpiły zresztą bardzo duże zmiany w „Wiadomościach” (rozstano się z większością reporterów i prowadzących), a także innych programach informacyjnych i publicystycznych.

Dołącz do dyskusji: Piotr Kraśko wrócił do „Faktów”, relacjonuje wybory w USA

53 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
PK
Ciekawe czy ma asystenta, który pomaga mu ogarniać rzeczy codzienne, czy też olewa przepisy ;]
81 83
odpowiedź
User
Yycifjgckhc
Kogo obchodzi los synka komuchów?
97 80
odpowiedź
User
Lumi
Nie wiem jak reszta, ale ja bynajmniej oglądam go z zainteresowaniem.
30 92
odpowiedź