SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Pisarz Janusz Rudnicki przeprasza dziennikarkę „Wysokich Obcasów” za nazwanie jej „k*rwą”

Na łamach portalu Wysokieobcasy.pl (Agora) pisarz Janusz Rudnicki przeprosił dziennikarkę Annę Śmigulec za nazwanie jej „k*rwą” podczas przeprowadzania wywiadu. - To był żart. Taki rodzaj kodu między samymi swoimi, taka po prostu wolna amerykanka - tłumaczy Rudnicki.

Article

W sobotę w „Wysokich Obcasach” opublikowana została rozmowa dziennikarki Anny Śmigulec z Alicją Długołęcką, która zajmuje się edukacją i poradnictwem psychoseksualnym. Rozmawiano o tym, jak się zachować, gdy się okazuje, że bliska osoba była molestowana.

W trakcie wywiadu dziennikarka „Wysokich Obcasów” opisała sytuację, kiedy jej rozmówca przekroczył granicę, a ona nie wiedziała, jak zareagować.

- Rok temu miałam wywiad ze znanym pisarzem, którego podziwiam od dawna. W wywiadzie był błyskotliwy i ujmujący, cieszyłam się, że go wreszcie poznałam. Odprowadził mnie kawałek, okazało się, że lubimy tę samą kawiarnię nieopodal. Ja szłam do niej od razu, on rzucił, że może wpadnie tam potem, z kolegą. Rzeczywiście, z godzinę później, kiedy siedziałam już z koleżanką, reporterką, dołączył do naszego stolika. Rozmawiamy miło, kafejka pełna ludzi, aż tu nagle w drzwiach pojawia się ów kolega, a pisarz woła do niego: „Chodź, kurwy już są!”. Zamurowało mnie. Nie zrobiłam nic, choć na co dzień jestem asertywna i reaguję, gdy komuś dzieje się krzywda - opisała dziennikarka.

Anna Śmigulec nie chciała podać nazwiska pisarza. - Ale dlaczego? No tak, to był autorytet, stawiała go pani wyżej w hierarchii, miała pani zupełnie inny obraz tego człowieka. Wiele osób wykorzystuje to, że jesteśmy od nich w jakiś sposób zależne zawodowo lub emocjonalnie - dopytywała Alicja Długołęcka. - Bo zrobi się afera? Bo zostałam wychowana na grzeczną dziewczynkę? Która jest miła, dobrze wychowana, nie wszczyna awantur - argumentowała Śmigulec.

Dzień po publikacji rozmowy do redakcji „Wysokich Obcasów” odezwał się Janusz Rudnicki. Pisarz przesłał list skierowany do Anny Śmigulec, w którym przeprasza dziennikarkę, nazywając swoje zachowanie „żartem”.

- Tak powiedziałem? Kurwy już są? To wszystko? Czegoś tam chyba brakuje. W sensie, to musiało być zaokrąglone, coś w rodzaju, człowiek ich szuka po burdelach, a one siedzą tu, we Wrzeniu Świata. Czyli jakaś mikroprzypowieść - pisze Rudnicki. - Anka, do mężczyzn też mówię czasami per kurwo lub pizdolino, a kobiety do mnie "cześć chuju". To jest po prostu taka gra na słowa, tylko i wyłącznie na słowa, a nie na ich znaczenie. Taki rodzaj kodu między samymi swoimi, taka po prostu wolna amerykanka - dodaje.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Pisarz Janusz Rudnicki przeprasza dziennikarkę „Wysokich Obcasów” za nazwanie jej „k*rwą”

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ERR
Boże, co za bagno...
49 2
odpowiedź
User
Adam
Dla mnie poza tym, że pan pisarz jest idiotą, ważne jest coś innego.

Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby prasa cytowała wprost przekleństwa. No chyba, że "Detektyw" lub "NIE".

Teraz w portalu branżowym, opiniotwórczym słowa na k, ch przechodzą gładko. Rynsztok jednym słowem dotarł nawet tu.

Szkoda. Tak po ludzku. Coś się skończyło...
38 4
odpowiedź
User
Zapolski
No cóż, teraz Pani z Wysokich Obcasów, przedtem Paulina Młynarska przekonały się na własne oczy/uszy, że panowie, których podziwiają za postępowe i nowoczesne poglądy mają je za zwykłe... Khm,khm. Pewnie jeszcze większego szoku by doznały, gdyby spotkały się z panami których potępiają za wsteczne i zaściankowe poglądy i okazałoby się, że ci odnoszą się do nich grzecznie i kulturalnie oraz nie składają niedwuznacznych propozycji. Ale to by je i tak niczego nie nauczyło.
32 12
odpowiedź
User
aga
dno
15 3
odpowiedź
User
ni ma co
A ci z Agory jak zwykle obrażeni, że ktoś powiedział, co naprawdę o nich myśli.
8 12
odpowiedź
User
jak
A ci z Agory jak zwykle obrażeni, że ktoś powiedział, co naprawdę o nich myśli.


Jak ty byś powiedział to nie byłoby przeprosin w gazecie tylko po prostu byś dostał w mordę.
7 5
odpowiedź
User
Przepraszam
Przepraszam, ale kiedy ten pan przeprasza?
13 1
odpowiedź
User
Przepraszam
Przepraszam, ale kiedy ten pan przeprasza?
5 0
odpowiedź
User
draka
W sensie, że lewicowy pisarz zelżył seksizmem językowym feministyczną dziennikarkę? Też bym zaniemówił.
9 1
odpowiedź
User
TeżAdam
Drogi Adamie, piszesz: "Rynsztok jednym słowem dotarł nawet tu"... Żadne "nawet", zważywszy genealogię tych pseudoelit. Po prostu to, co spotkało prawdziwe polskie elity po 1939 roku, a zwłaszcza po roku 1945, można przyrównać jedynie do lobotomii. Wtedy rzeczywiście coś się skończyło.

Dla mnie poza tym, że pan pisarz jest idiotą, ważne jest coś innego.

Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby prasa cytowała wprost przekleństwa. No chyba, że "Detektyw" lub "NIE".

Teraz w portalu branżowym, opiniotwórczym słowa na k, ch przechodzą gładko. Rynsztok jednym słowem dotarł nawet tu.

Szkoda. Tak po ludzku. Coś się skończyło...
4 1
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing