SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

PMPG chce przeprosin od współpracownika NaTemat.pl za okładki „Wprost” i „Do Rzeczy”

Wydawca tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” domaga się przeprosin od Michała Olecha, współpracownika serwisu NaTemat.pl, za publikowanie okładek tych pism na dwa dni przed pojawieniem się ich w sprzedaży. Szef NaTemat.pl Tomasz Machała i wielu blogerów i dziennikarzy uważa te roszczenia za niedorzeczne.

Michał Olech, fot. twitter

Michał Olech, fot. twitter

Michał Olech od początku lutego do połowy marca w nocy z piątku na sobotę zamieszczał na swoim koncie twitterowym okładki nowych numerów tygodników opinii, które w sprzedaży cyfrowej pojawiały się dopiero w niedzielę, a w kioskach - w poniedziałek. Olech odkrył bowiem, że w serwisie eGazety.pl dodając jeden do końcówki adresów z aktualnymi okładkami, zyskuje się dostęp do nowych. Na stronie zablokowano już tę możliwość.

Według Platformy Mediowej Point Group, do której należą spółki wydające „Wprost” i „Do Rzeczy”, Michał Olech naruszył w ten sposób tajemnicę przedsiębiorstwa. Firma domaga się od dziennikarza przeprosin oraz jednoznacznej deklaracji, że nie będzie dalej publikował z wyprzedzeniem okładek tych pism. W przeciwnym razie PMPG zapowiada, że wytoczy mu proces, w którym będzie domagać się wpłacenia 25 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Izby Wydawców Prasy.

Po otrzymaniu pisma od pełnomocnika firmy Olech usunął już wszystkie okładki „Wprost” i „Do Rzeczy” ze swojego konta na Twitterze. Według PMPG, „przyznał tym samym, że publikując je miał świadomość działania na pograniczu prawa, a na pewno - wbrew etyce”.

Szef NaTemat.pl Tomasz Machała w czwartek wezwał środowisko blogerskie do solidarności z Olechem, podkreślając, że jego działanie nie było w żadnym stopniu nieetyczne. „Jako bloger powiem, że to dobra robota. Nie na żadnego Pulitzera oczywiście, ale sprytne działania blogera który szpera, dłubie, wyciąga informacje. I je publikuje. Sól blogerskiej pracy” - stwierdził Machała, dodając: „No ale jest też korporacja z prezesem, sekretarkami, prawnikami, budynkiem, która poczuła się zagrożona działaniem blogera. Wkurzyła się, że sprytny bloger tak zdobywa o niej informacje”.

Machała wytknął Michałowi M. Lisieckiemu, prezesowi PMPG, że jego spółka wydaje pieniądze na prawników, którzy napisali pismo skierowane do Olecha, chociaż w ub.r. zanotowała 11,7 mln zł straty netto, a w prognozie na br. napisano, że „istnieje istotna niepewność, co do zdolności spółki do kontynuowania działalności”. „Panie prezesie, po co wydawać pieniądze na walkę z blogerem o okładki ‘Wprost’, gdy nie wiadomo, czy ‘Wprost’ będzie się ukazywało?” - zapytał szef NaTemat.pl

Zadeklarował przy tym, że jego redakcja udzieli Olechowi potrzebnej pomocy prawnej. „Jeśli trzeba, to przed sądem będziemy walczyć z chciwą cenzorską łapą Michała Lisieckiego” - napisał Machała.

Poparcie dla Michała Olecha wyraziło wielu blogerów, a także dziennikarzy obecnych na Twitterze. „Jeszcze trochę ruchów a la ‘Wprost’ i nie będzie już okładek do pokazywania” - kpił Wojciech Szacki. „Jeśli ktoś ma dostęp do tych okładek, to teraz ja mogę je publikować. Też chciałbym taki pozew:)” - żartował Tomek „Kominek” Tomczyk. „Publikacja artykułów to owszem piractwo, ale okładki? To wygląda na wojnę dla wojny, albo mołojeckiej sławy. ‘Wprost’ się wygłupia żądaniem 25 tysięcy” - stwierdził Konrad Piasecki. „Michał Olech tak naprawdę jest Chińczykiem. Pracuje w specjalnej jednostce szpiegowskiej 61398 w Szanghaju, stąd hakuje ‘Wprost’. Na sznur go!” - drwił Tomasz Skory. „’Wprostu’ lekcja PR-u. Nie będzie ścigał właścicieli eGazety.pl, tylko tych, którzy korzystali z treści na stronie” - ocenił Samuel Pereira. „Po reakcjach widać, że tygodnik ‘Wprost” strzelił sobie samobójczego go-LOL-a” - podsumował Robert Zieliński.

>>> „Uważam Rze” i „Wprost” ostro w dół. „W Sieci” i „Do Rzeczy” łeb w łeb

W czwartek wieczorem Michał Olech na Twitterze podziękował wszystkim za słowa wsparcia.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: PMPG chce przeprosin od współpracownika NaTemat.pl za okładki „Wprost” i „Do Rzeczy”

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
brawo
No nareszcie jasno widać ze oba tytuły maja jednego właściciela. A może DoRzeczy znowu powie ze nic nie wiedziało. Chlopaku z tweetera walcz. Nie ma tak ze kolejni wydawcy bawią się pozwami.
36 17
odpowiedź
User
Machała wzywa!
Czy Tomasz Machała otrząsnął się już z hipnozy parówkowej, tak pięknie opisanej w portalu z "nieinwazyjną reklamą"?
21 44
odpowiedź
User
Marta
mmlisiecki@ na Twitter napisał: Czy nierentowność spółki NaTemat - legitymizuje @tomaszmachala i @lis_tomasz do kradzieży treści? Panowie wiedzą, że nie o okładkach piszę.
18 13
odpowiedź
User
brawo Michał
Nie widzę w działaniu Michała żadnej kradzieży. Rozpowszechniał znalezioną w internecie informację (okładkę), bo taki jest cel jego bloga. Miał zakupioną prenumeratę, a wydawca - w sposób nieświadomy z powodu niekompetencji swoich informatyków - ułatwił mu dostęp do nowego wydania czasopisma - wcześniej, niż zamierzał. Nie było żadnego włamania, hakerstwa, nie osiągnął żadnego zysku z działania.Czy każdy, kto coś znajdzie w internecie ciekawego i wrzuci na swojego twittera będzie płacił 25 tys.? To zamach na wolność słowa. Inteligentny chłopak, będą z niego ludzie.
14 12
odpowiedź
User
Urze
Prezes PMPG Lisiecki wyznaje zasade nie ważne jak, ważne żeby gadali. Jakos nie rozgaduje się o tym ze popieral Plichte, jest strata na blisko 12 mln czy choćby to ze Wprost spadl do poziomu 60 tys ( swoja droga najgorszy wynik w historii 30 lat Wprost ). Może cos o tym opisze ???? zachęcam
12 12
odpowiedź