SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Poseł Nowoczesnej do Michała Karnowskiego w TVP Info: od czasu rządów PiS zarabia pan duże pieniądze

Wczoraj w programie „Strefa starcia” na antenie TVP Info publicysta Michał Karnowski i poseł Nowoczesnej Paweł Pudłowski spierali się o reklamy spółek Skarbu Państwa w mediach Grupy Fratria. - To nie jest tak, że od czasu jak PiS rządzi to pan nagle zaczął zarabiać duże pieniądze? Nie ma spółek Skarbu Państwa na co drugiej stronie? - dopytywał polityk. - Mamy tyle reklam, na ile zasługujemy. Utrzymują mnie czytelnicy, a nie pan - odpowiedział dziennikarz.

Article

Komentatorzy „Strefy starcia” TVP Info rozmawiali m.in. o strajku nauczycieli, a prowadzący program Krzysztof Ziemiec dopytywał, czy protest nie został zorganizowany celowo jako sprzeciw dla rządu PiS. Nawiązaniem do tematu był felieton szefa Rady Fundacji Otwarty Dialog Bartosza Kramka z lipca 2017 roku, w którym prezentował kilkanaście sposobów na przeciwstawianie się rządom Prawa i Sprawiedliwości.

- Strajk generalny nauczycieli, czy też - w przypadku formalnie nie mogących strajkować sędziów sądów powszechnych i administracyjnych - szeroko zakrojony protest w formie przerw w pracy i powstrzymania się od wykonywania czynności służbowych. Powinno to wywołać poważne i szerokie zaniepokojenie społeczne, którego władze nie będą mogły ignorować; to już nie będzie walka o sądy, to będzie walka o Polskę. Oczywiście postulowany protest sędziów wymaga głębszej analizy tak by nie narażać na niebezpieczeństwo ogółu społeczeństwa. Zasadny wydaje się jego szeroki, lecz jednak selektywny charakter; nadal konieczne będzie choćby podejmowanie decyzji o stosowaniu aresztu tymczasowego w celu izolowania jednostek niebezpiecznych). Co ze strajkiem studentów i nauczycieli akademickich? - pisał Bartosz Kramek.

Obecny w studiu TVP Info prof. Antoni Dudek stwierdził, że nie da się zorganizować dużego strajku setek tysięcy ludzi jeśli nie mają oni realnych powodów do niezadowolenia. Prowadzący Krzysztof Ziemiec skomentował, że można to jednak „podkręcić” i wykorzystać. Odpowiedział mu poseł Paweł Pudłowski z Nowoczesnej. - Ja dam przykład, kiedy to się udało. Falenta nagrywający polityków Platformy Obywatelskiej, i już słyszymy, że jest powiązany z Moskwą, obalił rząd Platformy Obywatelskiej i PSL - stwierdził. - Nauczyciele walczą o swoje i o oświatę w Polsce. Nie możecie tego państwo w ten sposób próbować połączyć z Fundacją Otwarty Dialog, bo to jest po prostu nieuczciwe - dodał poseł Nowoczesnej.

Michał Karnowski odniósł się do wypowiedzi polityka Nowoczesnej, twierdząc, że źródłem nagrania w „aferze taśmowej” z 2014 roku był konflikt wewnątrz Platformy Obywatelskiej. - W kręgu ówczesnego CBA szukajcie. Nagrywali, żeby wysadzić drugą część Platformy - twierdził Karnowski. - A Falenta za co został skazany? - dopytywał Pudłowski. - Powtarzam, uważam, że to była operacja służb, zorganizowana przez część Platformy Obywatelskiej, która się wymknęła spod kontroli. To jest moja teza na podstawie najlepszej dziennikarskiej wiedzy, nie musi być prawdziwa - odpowiedział dziennikarz.

- Pan redaktor to na wielu tematach się zna - zakpił poseł. - No, wie pan, mamy dużą redakcję, dziennikarze wyspecjalizowani - spointował Michał Karnowski. - I coraz bogatszą, bo widzę reklamy firm, które są monopolistą. Ciekawe, po co się reklamują? Wytłumaczy mi pan? - zastanawiał się Paweł Pudłowski.

Karnowski zaproponował Pudłowskiemu, że może umówić się z nim na rozmowę na temat mediów i rynku reklam w Polsce. - Kto bierze miliony z samorządów? Czy to nie media, które Koalicję Obywatelską wspierają? - podkreślał. - A to nie jest jakoś tak, że od czasu jak PiS rządzi to pan nagle zaczął zarabiać duże pieniądze? Nie ma spółek Skarbu Państwa na co drugiej stronie? - dopytywał dalej polityk Nowoczesnej. - Mamy tyle reklam, na ile zasługujemy. Niech pan przejrzy reklamy. Was boli, że w Polsce wreszcie jest pluralizm (…) Niech pan mnie nie obraża, utrzymują mnie czytelnicy, a nie pan - odpowiedział dziennikarz. - Utrzymują pana reklamodawcy, a nie czytelnicy - kontrował Paweł Pudłowski. - A skąd pan wie, kto mnie utrzymuje? Dlaczego pan takie rzeczy mówi? Jakim prawem pan mnie przepytuje? - oburzył się Michał Karnowski. - To proszę podać dane, ile pan zarabia z reklam, a ile pan zarabia od czytelników? - pytał dalej polityk Nowoczesnej.

Wymianę zdań Pawła Pudłowskiego i Michała Karnowskiego przerwał prowadzący „Strefę starcia” Krzysztof Ziemiec. Na koniec programu obaj nie uścisnęli sobie dłoni.

„Strefa starcia” w TVP Info emitowana jest w każdą niedzielę o godz. 21.50. Program prowadzi Michał Adamczyk, ale gospodarzem wczorajszego wydania był wyjątkowo Krzysztof Ziemiec.

Według danych Nielsen Audience Measurement w marcu br. średnia oglądalność minutowa TVP Info wynosiła 210 028 widzów (3,4 proc. mniej niż rok wcześniej), a udział stacji w rynku oglądalności - 3,1 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Poseł Nowoczesnej do Michała Karnowskiego w TVP Info: od czasu rządów PiS zarabia pan duże pieniądze

22 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
widz555
Jak nic będzie zakaz zapraszania polityków z Nowoczesnej do mediów rządowych.
85 28
odpowiedź
User
Pelvis
Nam się te reklamy po prostu należały.
Michał Karnowski.
odpowiedź
User
walter
Takie rzeczy tylko w publicznej TVP - warto oglądać. Nie zobaczycie tego Państwo w mediach prywatnych, bo nie ma w nich takiego pluralizmu i różnorodności opinii jak w TVP.

Mimo oczywistego dla wszystkich przechyłu prorządowego, TVP to najrzetelniejsze medium.
odpowiedź
User
Toughluck
Gdy za rządów PO-PSL reklamy spółek skarbu państwa szły do czasopism przychylnych PO, to wtedy problemu nie było?
Chciałbym przypomnieć, że wydawnictwa Fratrii funkcjonowały w sytuacji, gdy nie było reklam od państwowych spółek i potrafiły się utrzymać. Natomiast wiele tytułów nieprzychylnych obecnej władzy po utracie wpływów z reklam państwowych firm zaczęło mieć kłopoty finansowe.
odpowiedź
User
rozbawiony
Gdy za rządów PO-PSL reklamy spółek skarbu państwa szły do czasopism przychylnych PO, to wtedy problemu nie było?
Chciałbym przypomnieć, że wydawnictwa Fratrii funkcjonowały w sytuacji, gdy nie było reklam od państwowych spółek i potrafiły się utrzymać. Natomiast wiele tytułów nieprzychylnych obecnej władzy po utracie wpływów z reklam państwowych firm zaczęło mieć kłopoty finansowe.
Reklamy idą za czytelnikiem. Spółki powinny się reklamować tam, gdzie zwrot nakładów na reklamę będzie potencjalnie największy i grupa do celowa do której się chce dotrzeć jest biznesowo po drodze z reklamodawcą. Zatem nie ma tu znaczenia które tytuły z kim sympatyzują, tylko jakich mają odbiorców i ilu. Nie powiesz mi chyba że gazetka Karnowskich trafia do przedstawicieli dużego biznesu, ludzi z dużych miast i jest o biznesie?
51 14
odpowiedź