"Pozytywne wakacje"

Dzisiaj wraz z 9. numerem tygodnika 'Ozon' ukaże się dodatek "Pozytywne wakacje".

masz
masz
Udostępnij artykuł:

Dodatek ma obfitować w nietypowe, przyjazne i oryginalne pomysły na spędzenie wakacji czy też letnich weekendów. Składać się będzie z czterech części: Europa - miejsca w Europie gdzie Polacy i Polska budzą pozytywne skojarzenia; Polska - miejsca, które proponują nietypowe pomysły na zabawę i spędzanie wolnego czasu; Miasto - przegląd ciekawych i nietypowych imprez kulturalnych w dużych miastach. Ostatnią część dodatku stanowić będą pomysły na niepogodę: propozycje wycieczek do oryginalnych muzeów, gier towarzyskich specjalnie przygotowanych przez dział Psychologia, a także przepisów kulinarnych na wakacje, książek oraz płyt na deszczowe dni. Objętość dodatku - 32 strony.

Dodatek "Pozytywne wakacje" rozpoczyna cykl dodatków, jakie zamierza wydawać "Ozon".

Jak wynika z danych wydawcy, firmy Ozon Media, tygodnik sprzedaje się w ilości 100 tys. egzemplarzy, przy nakładzie 250 tys. egz..

Pierwszy numer tygodnika "Ozon" ukazał się na rynku 21 kwietnia 2005.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem