SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Prezes TVP chce nowego systemu poboru opłaty abonamentowej

Prezes TVP Jacek Kurski chce, aby na poczcie dokonywano rejestracji nieposiadania odbiorników radiowych i telewizyjnych. W Telewizji Polskiej opracowano projekt nowych zasad pobierania abonamentu rtv. - KRRiT opracowała już rozwiązanie, ale do tej pory nie przebiło się przez mur parlamentarno-rządowy - komentują Krzysztof Luft, Janusz Daszczyński, Robert Kwiatkowski i Michał Karnowski.

Siedziba Telewizji Polskiej, fot. PAP / Paweł Kula Article

Prawnicy Telewizji Polskiej przygotowali nowe zasady poboru abonamentu radiowo-telewizyjnego. TVP chce, żeby przyjąć domniemanie, że wszystkie gospodarstwa domowe mają telewizory i radia. Rejestrować na poczcie będzie trzeba nie ich posiadanie, tylko brak. Składane deklaracje miałyby być kontrolowane.

Obecnie abonament rtv płacą osoby, które zarejestrują posiadane odbiorniki telewizyjne i radiowe. Z danych KRRiT wynika, że w zeszłym roku z 13,57 mln gospodarstw domowych zarejestrowane odbiorniki miało 6,72 mln gospodarstw, z których połowa była ustawowo zwolniona z abonamentu RTV, a terminowo płaciło go tylko 1,06 mln gospodarstw.

Prezes Kurski opiera swój pomysł na danych statystycznych. - Według danych GUS prawie 97 proc. gospodarstw domowych posiada odbiornik RTV. Oznacza to tyle, że zaledwie pozostałe 3 proc. gospodarstw, nieposiadających odbiornika, będzie musiało podjąć wysiłek i ten fakt zgłosić - wyjaśnia w wydanym oświadczeniu. Podkreśla też, że około 10 mln gospodarstw domowych to klienci platform satelitarnych oraz kablówek.

- Na temat pomysłu Jacka Kurskiego można się wypowiadać dopiero wtedy, kiedy przyjmie on właściwą formę. Należy jednak podkreślić, że w polskim prawie nie ma takiej definicji jak „gospodarstwo domowe” - nadmienia w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Krzysztof Luft, członek KRRiT.

- Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przez kilka lat bardzo wnikliwie analizowała, jak finansowanie mediów publicznych powinno wyglądać w Polsce. W wyniku tych analiz zostało przez ekspertów ustalone, że jedynym skutecznym rozwiązaniem jest wprowadzenie opłaty audiowizualnej, płaconej przy podatkach PIT, CIT i KRUS. Rezultaty prac zostały przekazane do Ministerstwa Kultury. Resort zrezygnował jednak z naszej propozycji, idąc w kierunku dziwnego pomysłu z prądem, który zresztą szybko się skompromitował - przypomina Luft.

W grudniu ub.r. KRRiT przedstawiła własny model finansowania mediów publicznych, nad którym pracowała przed wyborami parlamentarnymi wspólnie z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz przedstawicielami mediów publicznych. Model wprowadza powszechną składkę audiowizualną w wysokości miesięcznie 8,33 zł dla osób fizycznych, 166,66 zł dla firm i 33,33 zł dla organizacji. Rozwiązanie przygotowane przez KRRiT nie spotkało się z aprobatą PiS, który opracował własny projekt „małej” ustawy medialnej.

Na potrzebę wprowadzenia powszechnej opłaty audiowizualnej zwraca uwagę Janusz Daszczyński, były prezes TVP. - Proponowany przez prezesa Jacka Kurskiego nowy system poboru opłaty abonamentowej, oparty o dotychczasowe przepisy wsparte domniemaniem posiadania odbiornika telewizyjnego i/lub radiowego, to pomysł ciekawy i wart rozważenia - ocenia Daszczyński.

- Kłopot tylko (lub aż) z tym, że brakuje pełnych baz danych o gospodarstwach domowych. Nie ma nawet oficjalnej definicji gospodarstwa domowego. Dodatkowo rodzi się pytanie - czy opłatę abonamentową przywiązać wprost do mieszkania lub domu, czy raczej do jego posiadacza, głównego lokatora, a może wynajmującego? - zastanawia się były prezes Telewizji Polskiej.

Daszczyński podkreśla również, że gotowe recepty opracowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. - Do tej pory proponowane rozwiązania nie przebiły się przez mur parlamentarno-rządowy. Dodatkowo - zmiana sposobu finasowania mediów publicznych wymaga wielomiesięcznych uzgodnień na poziomie unijnym - przypomina.

Wskazuje na model przyjęty w Niemczech, czyli utworzenie dużej firmy, której zadaniem będzie pilnowanie systemu poboru abonamentu „od mieszkania”, oraz na model w Finlandii - według zasady, kto zarabia, ten płaci.

Pomysł wprowadzenia domniemania posiadania odbiornika telewizyjnego pozytywnie ocenia Michał Karnowski, członek zarządu Grupy Fratria ds. redakcyjnych. - Oczywiście, musiałby temu towarzyszyć jasny system możliwości zgłoszenia, iż się go nie posiada. W skomplikowanej materii prawnej opłat abonamentowych wydaje się to rozwiązanie najprostsze i najbezpieczniejsze - podkreśla.

Karnowski zwraca uwagę na upływający czas. - Niedługo minie rok od momentu, kiedy ekipa PiS-owska przejęła władzę. Wedle zapowiedzi media publiczne miały być prawdziwą fabryką wyobraźni i gigantycznym hubem wypracowującym rzetelną informację, wzmacniającym tożsamość narodową oraz pracującym na rzecz polskiej racji stanu. Widać bardzo duże zmiany pozytywne, ale jedno się nie zmieniło: media te dostają tyle pieniędzy, by nie umrzeć i są na tyle biedne, by nie mieć zdolności osiągnięcia obiecanej nowej jakości. Najwyższy czas to naprawić. A skoro nikt inny nie przedstawił lepszej propozycji, to warto przyjąć i wdrożyć tę zgłoszoną przez prezesa Kurskiego - ocenia Michał Karnowski.

- Nie jestem prawnikiem, podobnie jak pan Kurski, ale mam wątpliwość co do konstytucyjności takiego zapisu - mówi nam o pomyśle Jacka Kurskiego Robert Kwiatkowski, członek KRRiT w latach 1996-1998 i prezes Telewizji Polskiej od 1998 do 2004 roku. - Jeżeli miałoby to przyjąć formę aktu prawnego, to mógłby on zostać zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego, który - jak wiemy - przez partię pana Kurskiego jest sparaliżowany. Nie można milcząco zakładać, że ktoś ma w domu telewizor, tylko dlatego, że posiadanie telewizora jest powszechne. Domniemanie jest terminem prawnym, ale jego zastosowanie w tym przypadku może być niekonstytucyjne - podkreśla Robert Kwiatkowski.

- Z całą pewnością telewizja publiczna potrzebuje pieniędzy abonamentowych. Ale nie bez znaczenia jest, kto i na co je będzie wydawał. Jeżeli dodatkowe wpływy pójdą na edukację obywatelską, na poszerzenie debaty publicznej, na dokumentowanie dziedzictwa narodowego - to w porządku. Jeśli natomiast na indoktrynację partyjną - szkoda publicznego grosza - podsumowuje Janusz Daszczyński.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Prezes TVP chce nowego systemu poboru opłaty abonamentowej

34 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
widz
niech zezwolą TVP przerywać programy reklamami i zniosą w ogóle abonament i będzie wreszcie spokój !!
55 11
odpowiedź
User
widz
mam w telefonie radio :D a normalnego nie :D to co robić panie Kurski ? :D
50 11
odpowiedź
User
Sss
Niech odejma kwotę abonamentu z 500plus. To na początek.
49 11
odpowiedź
User
Ewelina
Rejestracja braku (posiadania)?!! Dobre! hehe...
Nie wiem czym ich tam karmią, ale prostowane banany to przy tym pikuś.
Ciekawe czy szykują się kolejne rejestracje posiadanych braków? Np. brak posiadania żony (niczyjej), brak posiadania kota, itd., itp. Zupełny odjazd! :D
70 9
odpowiedź
User
ja223
Złamanego grosza na pisowską propagandę nie dam!!!
57 16
odpowiedź