SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Rada programowa Radia Łódź w obronie byłego prezesa rozgłośni. "Możliwy spór zbiorowy załogi z pracodawcą”

Część rady programowej Radia Łódź chce przeforsować uchwałę, w której wyrażono zaniepokojenie trybem odwołania byłego prezesa rozgłośni, Dariusza Szewczyka. - Sytuacja jest tym bardziej bulwersująca, że podjęto tę decyzję bez konsultacji z radą nadzorczą spółki oraz bez podania przyczyn - podkreślono w projekcie dokumentu, rozesłanym wszystkim członkom rady.

Siedziba Radia Łódź fot. materiały prasoweArticle

Szewczyk został odwołany ze stanowiska prezesa decyzją Rady Mediów Narodowych podczas kwietniowego posiedzenia . Nowym szefem został Arkadiusz Paluszkiewicz, były dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi.

Z informacji, do których dotarliśmy wynika, że części rady programowej radia (powiązanej z Lewicą, PSL-em i Koalicją Obywatelską) nie podoba się ani tryb zmiany kierownictwa rozgłośni, ani nowy jej szef. Niektórzy członkowie rady przygotowali więc projekt uchwały w obronie Dariusza Szewczyka. Chcieliby ją przegłosować podczas najbliższego posiedzenia. Projekt, do którego dotarliśmy, rozesłano w tym tygodniu wszystkim członkom rady programowej.

"Członkowie rady zaniepokojeni"

W projekcie rady czytamy m.in., że członkowie rady wyrażają zaniepokojenie "trybem odwołania prezesa zarządu spółki i redaktora naczelnego Radia, pana Dariusza Szewczyka - członka Międzynarodowej Federacji Dziennikarskiej, doświadczonego radiowca docenianego za wkład w rozwój łódzkiej rozgłośni - i powołania w jego miejsce pana Arkadiusza Paluszkiewicza nielegitymującego się żadnym doświadczeniem w pracy w mediach” (pisownia oryginalna).

W projekcie uchwały można przeczytać także, iż sytuacja jest bulwersująca, gdyż RMN odwołała poprzedniego szefa rozgłośni w trybie nagłym, bez konsultacji z radą nadzorczą spółki i jej organem właścicielskim, tj. Ministerstwem Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Nie podano też przyczyn takiego ruchu. - Tę kolejną w krótkim czasie roszadę kadrową w kierownictwie rozgłośni (po złożeniu rezygnacji przez dyrektora programowego pana Marcina Wąsiewicza) z zaniepokojeniem przyjmują nie tylko słuchacze Radia, ale także jego zespół, wśród którego decyzja Rady Mediów Narodowych wywołała bardzo duże napięcia. Ich skutkiem może być wejście załogi w spór zbiorowy z pracodawcą i strajk pracowników, przed czym zdecydowanie przestrzegamy - napisano w projekcie uchwały.

Na koniec podniesiono kwestię, iż - w ocenie rady programowej - zachodzi obawa, że sytuacja zmiany prezesa odbije się niekorzystnie na jakości programu oraz realizacji przez spółkę planów programowo-finansowych.

Dariusz Szewczyk prezesem Radia Łódź został wiosną 2016 roku, powołał go ówczesny minister Skarbu Państwa na podstawie tzw. małej nowelizacji ustawy o mediach publicznych, obowiązującej w pierwszej połowie 2016 roku przed utworzeniem Rady Mediów Narodowych.

W okresie od października 2020 r. do marca 2021 średni dobowy udział słuchania Radia Łódź wyniósł na terenie Łodzi 2,5 proc. (dane z badania Radio Track).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rada programowa Radia Łódź w obronie byłego prezesa rozgłośni. "Możliwy spór zbiorowy załogi z pracodawcą”

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
grodz
Nadal tam pracuje 300 osób?:)) uwielbiam spółki państwowe, za rozmach :))
odpowiedź
User
obs.
Szewczyk wykonał voltę niczym Maksymowicz, w swej desperacji zawrze nawet pakt z diabłem, żeby być prezesem, dyrektorem albo innym przewodniczącym. Na koniec wystartuje w wyborach z Lewicy albo od Hołowni. A co na to jego przyjaciel M.Suski?
odpowiedź
User
dimitr
Prezes Szewczyk i Międzynarodowa Federacja Dziennikarska. Facet, który nigdy nie był dziennikarzem. A to dobre. W 2008 roku IFJ uruchomiło Inicjatywę etycznego dziennikarstwa, a co zrobił z nieetyczną dziennikarką ze swojego radia? przestraszył się związków, które ją bronią. Miała rację RMN, że go odwołała.
odpowiedź