SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Radio z charakterem Skowrońskiego

Po roku działalności Radia Wnet, jego założyciel i były dyrektor PR III, Krzysztof Skowroński nie chce wracać do tradycyjnej stacji radiowej. Chce rozwijać swoją antenę, a ma w tym pomóc unijna dotacja w wysokości ponad 0,5 mln zł.

Radio z charakterem Skowrońskiego

Pomysł na stworzenia własnej rozgłośni internetowej zrodził się, gdy Krzysztof Skowroński w 2009 roku został zwolniony z radiowej Trójki, którą kierował od 2006 roku. Wówczas z anteną rozstał się także Grzegorz Wasowski. Od roku obu można usłyszeń na antenie internetowego i społecznościowego Radia Wnet.

Od kilku miesięcy Radio Wnet przygotowuje również poranną audycję nadawaną jednocześnie na falach Radia Warszawa i w internecie poprzez stronę www.radiownet.pl.

W małym pokoiku na drugim piętrze Hotelu Europejskiego przy Krakowskim Przedmieściu, z papierosem w dłoni i kilkoma gazetami przed sobą siedzi Krzysztof Skowroński. Co chwilę z zaciekawieniem czyta wpisy użytkowników i członków Republiki Wnet na stronie radia.

W Radiu Warszawa właśnie kończy się serwis o godz. 7. Za chwilę słuchacze usłyszą jingiel Radia Wnet i głos Adama Piśko ze studia, które znajduje się także w Hotelu Europejskim.

Skowroński gasi papierosa, zbiera gazety i żółty kubek z kawą, by za chwilę rozpocząć codzienny przegląd prasy, który usłyszą słuchacze Radia Warszawa i Radia Wnet.

W tym czasie wydawca, Ewa Wiktoria Reda, stara się potwierdzić gości, którzy mają pojawić się dziś na antenie.

Trudno wyczuć, że audycja nadawana jest na żywo. Krzysztof Skowroński podczas każdej piosenki wychodzi ze studia by zapalić papierosa. Na posterunku, za konsoletą, cały czas siedzi jedynie Adam Piśko, który audycję realizuje i aktywnie włącza się w jej prowadzenie. Eurodeputowany PiS, Paweł Kowal, który ma być politycznym gościem poranka, zagląda nieśmiało do pokoju redakcyjnego i pyta „czy tu jest radio?” Po chwili na antenie odpowiada już na pytania Skowrońskiego.

Czy Radio Wnet mogłoby istnieć bez jego założyciela? Czy ta maszynka, po roku działalności, jest już na tyle rozpędzona, że byłaby wstanie funkcjonować bez osoby, która ją wymyśliła? – Nie. To radio ma charakter Krzysztofa Skowrońskiego – odpowiada Ewa Wiktoria Reda. Po chwili dodaje jednak, że Skowroński niczego, ani nikogo nie ogranicza w jego inwencji. Wręcz podkreśla, że w Radiu Wnet nie ma miejsca dla osób, które czekają na wytyczne i nie potrafią pracować samodzielnie. – Oczywiście nie wszystko mu się podoba, ale Krzysztof nie ściera się z problemami tylko idzie dalej – mówi Reda.

Aktualnie trzon Radia Wnet tworzą: Grzegorz Wasowski, Krzysztof Skowroński, Katarzyna Matusz, Katarzyna Adamiak-Sroczyńska, Jerzy Jachowicz, Wojciech Cejrowski, Michalina Taczanowska, Filip Konecki, Ewa Wiktoria Redal, Adam Piśko i Monika Wasowska.

Na społecznościowej stronie radia zarejestrowanych jest niemal 2700 użytkowników. Niespełna 500 z nich tworzy swoje kanały radiowe, a przynajmniej zarejestrowało się jako osoby chcące tworzyć i dodawać swój kontent.

Twórcy Radia Wnet wierzą, że niebawem uda im się rozwinąć skrzydła. Krzysztof Skowroński ma nadzieję, że w wakacje jego spółka otrzyma wsparcie z Unii Europejskiej. Wtedy ma powstać m.in. nowa strona, a redakcja będzie wstanie przygotowywać więcej własnych materiałów.

- Jesteśmy tu z miłości do radia. Dobrze wiemy, że nikt nie zaproponuje nam tu takich warunków jak radio publiczne, czy stacje komercyjne – mówi Borys Kozielski, który przyczynił się do tego, że od kilku dni dzięki Gagabox Radia Wnet można słuchać również w telefonie komórkowym. – Na miarę naszych możliwości staramy się być w technologicznym szpicu – dodaje.

Jaki format ma Radio Wnet? – To radio ma zajmować słuchaczy. Nie chcemy, być tylko medium towarzyszącym jak większość anten. Naszych audycji nie przygotowujemy na podstawie skrupulatnych badań, bo nie chcemy by Radio Wnet było robione pod publikę – wyjaśnia Reda.


Robert Stępowski: Podchodzicie do tworzenia tego radia z niezwykłą radością. Czy jednak w czasie tej rocznej działalności zdarzyły się sytuacje, że zetknęliście się ze ścianą i stwierdziliście "koniec, tak dłużej się nie da"?

Krzysztof Skowroński: Było wiele sytuacji, które nas zaskakiwały, ale żadna z nich nie sprawiła, że zaczynaliśmy wątpić w sukces tego projektu.

Największym, ale takim pozytywnym, zaskoczeniem była dla nas możliwość nadawania na falach Radia Warszawa. Nie planowaliśmy, że będziemy wstawać o 5 rano, przyjeżdżać do Hotelu Europejskiego (gdzie w dwóch pokojach mieści się siedziba Radia Wnet – red.) i robić pełnowymiarowy poranek radiowy. To dało nam wielką siłę i prawdziwą możliwość komunikacji z realnym światem jak i z naszymi Republikanami.

Porozumienie z Radiem Warszawa jest pierwszym krokiem do łączenia działalności w sieci z offline?
Z Radiem Warszawa zrobiliśmy pierwszy krok, ale na pewno nie ostatni. Już niebawem nie będziemy co prawda nadawać na żywo, ale w całości nasza audycja będzie emitowana w radiu Nowojorskim. Dostaliśmy kolejną propozycję współpracy od radia z okolic Szczecina, kończymy uzgadniania warunków współpracy z radiem, które nadaje w Ostródzie i widzimy, że jest coraz większe zainteresowanie naszymi wynurzeniami. Uważam, że jesteśmy gotowi z wynurzeniami nie tylko poranka, ale od września mam nadzieję, że będziemy mogli się wynurzać także w innych godzinach i  w różnych miejscach.

Organizacyjnie, sprzętowo i kadrowo jesteście wstanie przygotowywać więcej audycji na wysokim poziomie?
Oczywiście, że jesteśmy wstanie przygotowywać więcej audycji. Poranek, którego można słuchać na antenie Radia Warszawa nas nie wyczerpuje. Jesteśmy „oddziałem rycerskim”, który działa na rzecz jednego programu, ale równie dobrze każdy z nas może pracować na rzecz innego pasma radiowego.

Ponadto bardzo cieszymy się z tego w jaki sposób rozwija się Wolna Antena Radia Wnet. Tam pojawiają się prawdziwe talenty radiowe. Jest kilka audycji na bardzo dobrym poziomie, które moglibyśmy od razu przenieść do Trójki czy Radia Zet. Grupa naszych użytkowników może nie wzrasta codziennie o 100 proc, ale sukcesywnie osób tworzących swoje radia przybywa. Gdybyśmy mieli o dwóch realizatorów więcej, to wolna antena mogłaby się rozwijać dwa razy szybciej.

Za chwilę uruchomimy nowe radio streamowe i pokażemy na czym ta nasza fantazja polega. To co się dzieje aktualnie jest dopiero początkiem naszej drogi. W czasie tego roku wielokrotnie byliśmy tak zaskakiwani tym, że się nam udaje, że przestawaliśmy z tego samozadowolenia cokolwiek robić, a później to się odbijało. To jest przecież spółka, która musi na siebie także normalnie zarabiać, a ta część działalności radiowej jest najbardziej żmudna i nieefektowna.
 


Jak w tej chwili finansowane jest Radio Wnet?
Podobnie jak wszystkie serwisy internetowe – czyli z reklam.

Staracie się również o dotację z UE. Z jakich funduszy i na jakie działania?
Chcemy pozyskać dotacje z funduszu Innowacyjna Gospodarka. Pozyskane pieniądze chcemy przeznaczyć na budowę systemu informatycznego. Będzie to około 600 tys. zł.

Kiedy pieniądze mogą trafić do Radia Wnet?
Mamy nadzieję, że otrzymamy je na początku lipca.

Krzysztof Skowroński nie stwierdzi w pewnym momencie, że ma już dość szarpania się, zabiegania o pieniądze i w pewnym momencie nie przyjmie propozycji pracy od jakiejś już istniejącej i poważnie zakotwiczonej na rynku radiowym stacji?
Takie propozycje otrzymywałem i rezygnowałem z nich, gdyż chcę robić to co robię. Chce robić niezależne, publiczne i nowoczesne medium.
Mam nadzieję, że z tego miejsca uda nam się stworzyć prawdziwą instytucję. Na razie jesteśmy malutką spółką, ale mamy nadzieję, że sobie damy.

Chce Pan by było to „radio publiczne”. Czyli jakie?
Publiczne, czyli tworzone przez nas i tych, którzy chcą je z nami tworzyć. Już teraz spełniamy wszystkie warunki określane mianem „misji”.

Ile osób teraz Państwa słucha?
Nie wiem i nie chce wiedzieć, przynajmniej dopóki liczna słuchaczy nie osiągnie istotnego poziomu.

Jakiego?
Nie mówię o jednoczesnych słuchaczach. Ale jeśli będziemy w zasięgu słuchania 500 tys. słuchaczy to moim zdaniem będzie to istotny poziom.  

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Radio z charakterem Skowrońskiego

37 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
sever
Najpierw przyznali sobie wysokie odprawy z radia publicznego, a teraz chcą dotacji z UE. A może tak sami na siebie zarobicie jak chcecie się bawić w radio.
odpowiedź
User
Kasa
Nie tylko zrobili w konia radio publiczne, ale takze ludzi, ktorzy dla Radia Wnet pracowali. Do dzis czesc z osob nie dostala wynagrodzenia, mimo ze Skowronski obiecywal wywiazac sie z platnosci juz rok temu!
odpowiedź
User
Ola
Strach patrzeć na co marnowane są pieniądze... Ilu chorym dzieciom możnaby za to pomóc... Ilu ludziom...
Straszne
odpowiedź
User
Jam
Czasem ludzie dostają pieniądze (odprawy) za to że są coś warci, a nie tylko z powodu że ochoczo wykonują dyspozycje agencji wizerunkowych, są na każde zawołanie politycznych popleczników. Ci nie są zagrożeni zwalnianiem, raczej eskalującym gratyfikowaniem "za pracę" , nagradzani awansem, zorganizownym niby publicznym budowaniem "autorytetu" takich osobników. Przykład niech sobie każdy sam znajdzie.
Panie Krzysztofie brawo, powodzenia.
odpowiedź
User
koleżanka
Krzysiek Skowroński jest człowiekiem z krwi i kości. Jego wybory podlegaja ocenom ale sa jego i to On płaci za nie cenę. Jego radio Wnet to rzucenie sie z motykana słońce. Dlatego jeśli mu sie uda a dotychczas sie udaje, Krzysiek udowodni że chcieć to móc. Mnie się ta jego odwaga i determinacja podoba. Jeśli wieszacie jna nim psy zastanówcie się czy stać Was na taki ruch. Większośc nie stać.
odpowiedź