SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rafał Brzoska: rusza elektroniczne potwierdzenie odbioru. Jesteśmy rok przed Pocztą Polską

Konsorcjum Polskiej Grupy Pocztowej, InPostu i Ruchu rusza w lutym z testami elektronicznego potwierdzenia odbioru. Testy rozpoczną się w Białymstoku. Usługa ta będzie szczególnie użyteczna przy realizacji dostaw przesyłek z sądów i prokuratur, które od prawie miesiąca realizuje Polska Grupa Pocztowa razem z InPostem i Ruchem.

Rafał Brzoska: rusza elektroniczne potwierdzenie odbioru. Jesteśmy rok przed Pocztą Polską

 – Największy projekt, czyli wprowadzenie elektronicznego potwierdzenia odbioru, w Poczcie Polskiej ma być wdrażany w czerwcu 2015 roku. My już w lutym zaczynamy testy w Białymstoku. To pokazuje jak operatorzy prywatni, mimo trudności związanych z otoczką społeczną i medialną, są w stanie jednak realizować swój plan szybko i skutecznie, mam nadzieję, że również przy współpracy z ministerstwem – podkreśla Rafał Brzoska, prezes zarządu Grupy Integer, do której należy InPost.

Do tej pory konsorcjum firm dostarczyło już łącznie ze zwrotami ponad 3,7 mln przesyłek z sądów i prokuratur (czyli 7,1 mln jednostek wraz z ZPO). Jak zaznacza Brzoska, skala reklamacji przy realizacji tego typu przesyłek wynosi zaledwie ułamek promila. PGP wprowadziło też pewne udogodnienia, udostępniając sporo placówek czynnych w weekendy oraz wieczorami.

 – Kluczem jest jak najdłuższa dostępność sieci do odbioru przesyłek awizowanych. W tej chwili sieć udostępniona przez nas w 78 proc. czynna jest w soboty i w 10 proc. w niedziele. Poczta Polska udostępnia tylko 18 proc. placówek w sobotę i 2 proc. w niedzielę. Liczba placówek otwartych do późnych godzin wieczornych czterokrotnie przewyższa liczbę placówek Poczty Polskiej – podkreśla Brzoska.

Kontrowersje budzi fakt, że przesyłki często są dostarczane do kiosków czy nawet sklepów spożywczych. Prezes Grupy Integer zapewnia jednak, że wszyscy pracownicy są odpowiednio szkoleni, a szeroka sieć placówek wpływa na większą ich dostępność.

 – Mitem jest, że wyłącznie pracownik Poczty Polskiej ma status urzędnika, który może zajmować się korespondencją. Każdy operator pocztowy zarejestrowany w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej ma status operatora, który może zajmować się obsługą korespondencji, również najbardziej wrażliwej. Pracownicy są szkoleni do tego celu również w punktach agencyjnych Ruchu – zapewnia Brzoska.

Według niego Polacy przekonają się do usług PGP dzięki oferowanym im udogodnieniom. Działa już infolinia dla osób niepełnosprawnych, dzięki której osoby te mogą umówić się na indywidualne doręczenie korespondencji. Duże znaczenie ma również liczba placówek. Dwa tygodnie temu spółka zadecydowała o uruchomieniu kolejnych 2,5 tys. placówek. I chociaż Poczta Polska od ponad roku odmawia odpłatnego udostępnienia własnych placówek operatorom prywatnym, niedługo sieć PGP osiągnie 10 tys. placówek, czyli ponad 2000 punktów więcej niż sieć Poczty. Brzoska zapewnia, że nowe placówki znajdą się tam, skąd obecnie napływa najwięcej sygnałów.

Dodaje, że zmiana dostawcy oznacza też ułatwienia dla sądów i prawników. W sądach wdrażany jest już system informatyczny, który przyspieszy obieg korespondencji oraz ułatwi pracę i przygotowanie przesyłek w kancelariach sądów. Grupa Integer chce również jak najszybciej podjąć rozmowy z okręgowymi izbami radców prawnych i Naczelną Radą Adwokacką o wdrożeniu oprogramowania, które pozwoli śledzić przesyłki. Po jego instalacji pełnomocnicy będą mogli łatwo sprawdzić, czy przesyłka została nadana i kiedy mogą się jej spodziewać. Nie będą konieczne telefony do kancelarii i skomplikowane procedury.

Dwuletni kontrakt na dostarczanie listów z sądów i prokuratur jest warty nawet 500 mln zł. W jego trakcie PGP ma dostarczyć ok. 100 mln przesyłek, czyli ponad 4 mln miesięcznie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rafał Brzoska: rusza elektroniczne potwierdzenie odbioru. Jesteśmy rok przed Pocztą Polską

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Krzychu
Faktycznie zamiast listu dostarczanego do domu osoba dostanie awizo do jakiegoś spozywczaka i musi sam latać na drugi koniec miasta. No ale państwo czyli sądy zaoszczędziły ale za to płaca zwykli ludzie.
15 10
odpowiedź
User
Krzysiek
Poczta od zeszłego roku oferuje usługę EPO Elektroniczne Potwierdzenie Odbioru dla klientów umownych. Ale to się nie nadaje dla sądów ze względu na obecne przepisy w zakresie udowodnienia że nastąpiło doręczenie.
11 9
odpowiedź
User
Jack
Kto stoi za zwycięstwem tej grupy, może trzeba sprawdzić ministerstwo sprawiedliwości, poprzedniego ministra i jego ludzi także, patrząc na to jak się tnie koszty i traktuje pracowników to wątpliwości co do jakości usług mogą być duże.
14 8
odpowiedź
User
Pocztowiec
Od kilku dni obserwuję co mówi Inpost i PGP o swoim rozwoju. Proponuję tym mądralom by zainteresowali się elektronicznymi usługami Poczty Polskiej. Od dawna można sprawdzić przebieg przesyłek (listów poleconych też), kupić w sieci znaczek, Te firmy są 100 lat za murzynami a udowadniają jacy są nowocześni.To Polska Poczta jest liderem i jeszcze długo nim będzie.
14 10
odpowiedź
User
Jasio z IV B
Panie Brzoska! Dla mnie to amatorszczyzna co robicie. Paczkomaty InPost to strzał w dziesiątkę .... ale reszta już do bani. Od 100 lat wiem, że jak mam awizo w skrzynce, to na "swoją" pocztę w ciemno zasuwam. Czasami z zaprzyjaźnionym listonoszem można się dogadać i przetrzyma do jutra polecone. Mam umowę i polecone bez potwierdzenia odbioru mi w skrzynce zostawiają.
Ostatnio do babci dzwoni facio i krzyczy do domofonu "Poczta Inpost!". Babcia w bloku mieszka ... otworzyła drzwi, mieszka na I piętrze i widzi jak facet wyglądający jak typ spod ciemnej gwiazdy awiza wrzuca - żadnego listu nie miał ze sobą!! Babcia powiedziała, że nawet gdyby w wizjerze zobaczyła takiego gościa, to i tak drzwi by mu nie otworzyła. Do lombardu kilometr musiała zasuwać, cztery świstki podpisać, z obcym facetem na nowo stosunki nawiązywać ..... Listonosze w mundurkach przychodzili, zagadali .... teraz to babcia nie wie czy tym razem znowu ten sam lombard jej się trafi, czy przypadkiem gdzieś dalej do jakiegoś mięsnego jej poleconego nie wrzucą.
11 8
odpowiedź