SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Rafał Woś przechodzi do „Tygodnika Powszechnego”. „To najlepsze miejsce, by spierać się o ważne sprawy”

Publicysta Rafał Woś dołącza do redakcji „Tygodnika Powszechnego”. Poprzednio przez trzy lata pracował w „Polityce”, a wcześniej m.in. w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Rafał WośArticle

O swoim przejściu do „Tygodnika Powszechnego” Woś poinformował we wtorek na Twitterze. - To dziś najlepsze miejsce by spierać się o ważne sprawy naszej wspólnoty. Pierwszy tekst już w najnowszym numerze - zapowiedział.

Według danych ZKDP w lipcu br. średnia sprzedaż ogółem „Tygodnika Powszechnego” wynosiła 26 521 egz., o 15,8 proc. więcej niż rok wcześniej.

„Polityka” rozstała się z Wosiem po jego felietonach na Gazeta.pl

Z końcem września Rafał Woś pożegnał się z „Polityką”, bo nie przedłużono jego  wygasającej umowy o pracę. Redakcja tygodnika zaproponowała publicyście inną formę współpracy.

W drugiej połowie sierpnia na Gazeta.pl ukazał się felieton Rafała Wosia zatytułowany „Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm”. Tytułową tezę skrytykowało sporo internautów. Niektórzy na Twitterze stwierdzili, że skoro prezentujący takie poglądy Woś pracuje w „Polityce”, to oni przestaną kupować ten tygodnik.

Zawiedzionym czytelnikom redakcja „Polityki” odpowiadała na swoim profilu twitterowym. - Szanowny Panie Bartoszu, to nie POLITYKA opublikowała ten tekst. Rafał Woś jest naszym dziennikarzem ekonomicznym, nie politycznym. Naszą linię programową reprezentują m.in . Jerzy Baczyński, Mariusz Janicki, Wiesław Władyka i Adam Szostkiewicz - napisała do jednego z internautów. - Szanowny Panie Jerzy, jest nam ogromnie przykro, że kilkudziesięciu naszych świetnych autorów i redaktorów "obrywa" za tekst jednego z dziennikarzy, w dodatku opublikowany nie u nas. Rozumiemy Pana rozgoryczenie, ale liczymy, że jednak zostanie Pan z nami! - odpowiedziała innemu.

Kierownictwo „Polityki” podkreślało, że nowa forma współpracy z Wosiem pozwoli mu na „większą autorską swobodę”. - Jednocześnie redakcja nie czułaby się już w obowiązku tłumaczyć wielu czytelnikom „Polityki” zasadniczych sprzeczności występujących między głównym przekazem pisma a opiniami jednego z jego autorów - tłumaczył portalowi Wirtualnemedia.pl Mariusz Janicki, zastępca redaktora naczelnego tygodnika. - Gdyby to ode mnie zależało, to ta przygoda by jeszcze trwała. Dalej chciałem pracować w „Polityce” - zaznaczał Woś.

Z „Polityką” Rałfa Woś był związany od jesieni 2015 roku. Przeszedł tam z „Dziennika Gazety Prawnej”, z którą nadal współpracuje. Wcześniej pisał m.in. w „Przekroju” i „Bloomberg Businessweek”, jego teksty pojawiały się także w prasie niemieckiej.

Od początku października Woś pisze felietony do „Super Expressu”, ukazują się one we wtorkowych wydaniach dziennika.

Jest autorem książek „Dziecięca choroba liberalizmu” i „To nie jest kraj dla pracowników”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rafał Woś przechodzi do „Tygodnika Powszechnego”. „To najlepsze miejsce, by spierać się o ważne sprawy”

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
jak
Przechodzić to sobie mógł jak pracował w Polityce. Teraz to najwyżej z bezrobocia przeszedł.
odpowiedź
User
dzięki, ale noe
Dziwne, że nie skorzystał z szansy, by jako pracodawca płacić godne pensje własnym pracownik. No ale teraz znów będzie mógł pisać teksty w oparciu o zmyślone dane i ignorując meritum płakać na Twitterze, że go IIIRP atakuje, jak ktoś mu wytknie manipulacje.
odpowiedź
User
Hanso
To taka zmiana jak PZPR na ZSL.
odpowiedź
User
Nienawidzęwaswszystkich
To taka zmiana jak PZPR na ZSL.

Raczej ZSL na PSL, ale podoba mi się Twój tok rozumowania.
odpowiedź
User
adam
powinien co najwyżej powiedzieć "to najlepsze miejsce do wchodzenia w d.. Platformie i wychwalania Tuska"
odpowiedź