SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Redakcja „Misji specjalnej” odpiera zarzuty Nergala

Twórcy „Misji specjalnej” są zdziwieni zarzutami formułowanymi pod ich adresem przez Nergala oraz fundację DKMS. Zapowiadają, że nadal będą się przyglądać firmom rekrutującym dawców szpiku kostnego.

Redakcja „Misji specjalnej” odpiera zarzuty Nergala

„W odpowiedzi na zarzuty, sformułowane publicznie przez Pana Adama Darskiego („Nergala”, dawniej „Holocausto”) oraz panią Kingę Dubicką z fundacji DKMS Polska (zajmuje się rekrutacją potencjalnych dawców szpiku kostnego – przyp. red.), wobec redakcji programu „Misja specjalna”, pragniemy podkreślić, że nie jesteśmy przeciwni akcjom rekrutowania dawców szpiku, które uratowały już niejedno ludzkie życie. Zgadzamy się z opinią, że zdrowie nie ma narodowości. Niestety miewa jednak cenę” – czytamy w liście przesłanym do portalu Wirtualnemedia.pl przez Annę Sarzyńską, wydawcę programu „Misja specjalna” (TVP1.

Chodzi o wydanie programu publicystycznego Anity Gargas „Misja specjalna” z dnia 28 września 2010. Wyemitowano w nim reportaż pokazujący, że za szpik oddany przez polskich dawców wpisanych do rejestru DKMS, a następnie pobrany w Niemczech, polskie kliniki muszą płacić o wiele więcej, niż gdyby dawcy trafili do polskich banków szpiku, a do pobrania doszło na terenie naszego kraju. Autorzy reportażu wyrazili tezę, że polscy dawcy zgłaszający się do polskiej filii niemieckiej fundacji DKMS są wprowadzani w błąd, ponieważ nie uzyskują informacji, że trafią do rejestru niemieckiego, a w razie konieczności pobrania szpiku kostnego, zabieg odbywał się będzie na terenie Niemiec, a nie w naszym kraju.

- Właśnie ten problem pragnęliśmy uwypuklić. Uważamy, że zwłaszcza w dziedzinie, która bazuje na ludzkiej ofiarności i szlachetnych odruchach serca, powinna obowiązywać pełna uczciwość i przejrzystość. Nie jest nią na pewno wprowadzanie w błąd dawców, którzy są przekonani, że oddając szpik w akcjach DKMS-u, wpisują się do polskich rejestrów – napisali dziennikarze „Misji specjalnej” w swoim liście.

- Wątpliwości, dotyczące działania fundacji DKMS Polska, sformułowali profesorowie będący niewątpliwie autorytetami w tej dziedzinie medycyny – ludzie, którzy na co dzień ratują życie chorym na białaczkę. Tym bardziej jest nam przykro, że pan Adam Darski - którego chorobę przyjęliśmy ze współczuciem – życzy im, a jak się domyślamy i nam, śmiertelnej choroby. Składając mu, mimo wszystko życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia, obiecujemy, że nadal będziemy śledzić rozwój rynku przeszczepów w Polsce – czytamy w liście.

Zarząd DKMS opublikował tymczasem oświadczenie, w którym wyraża zaniepokojenie informacjami przedstawionymi w „Misji specjalnej”. - Obawiamy się, że przedstawianie kolejnych, nieprawdziwych informacji, będzie miało negatywny wpływ na procesy ratowania zdrowia i życia pacjentów chorych na białaczkę - czytamy w komunikacie fundacji.

Jak napisano, w programie „Misja specjalna” wykorzystano tylko część rozmowy Kingą Dubicką z fundacji DKMS, a zrobiono to w innym kontekście niż zadawane podczas wywiadu pytania.

Fundacja DKMS Polska zajmuje się m.in. wyszukiwaniem potencjalnych dawców szpiku kostnego oraz prowadzeniem rejestru takich dawców. Jej fundatorem jest DKMS Niemcy – fundacja, która istnieje od 20 lat.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Redakcja „Misji specjalnej” odpiera zarzuty Nergala

24 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
czytelnik
Bardzo dobry program jest "Misja specjalna ".Więcej takich programów , to mniej afer,kombinatorów. Żeby tylko była bezstronna .Ktoś musi chronić Polaków.
8 8
odpowiedź
User
MAP
Jeśli TVP wykorzystuje fragment wypowiedzi Kingi Dubickiej z której wynika coś zupełnie innego niż ukazało się w "Misji Specjalnej" to skandal. Nie wolno manipulować w tak delikatnej materii.W tym programie już nie jedną sprawę przekazano tendencyjnie i tak aby widzowie odebrali ją jednoznacznie. Pani Anita Gargas miała pewne "zasługi" w bezstronnym przekazywaniu prawdy.Wiem jak trudno nie tylko w TVP powiedzieć : przepraszam!!!
8 8
odpowiedź
User
czytelniczka
Już nie tylko zyski instytucji finansowych czy firm, ale nawet szpik kostny ściągają do Niemiec...
8 8
odpowiedź
User
Leon
I bardzo dobrze że Misja specjalna poruszyła ten temat.Są wśród nas hieny które żerują na bezinteresowności osób które z porywu serca oddają bezpłatnie swoją krew i szpik dla osób potrzebujących.Nic w zamian nie otrzymując! A wszelkiej maści fundacje robią na tym interes! Może odpowiednie władze w końcu przyjrzały by się tym wszystkim fundacjom? A tak przy okazji? Może by tak zmusić DKMS do tego aby w swej nazwie umieściły informację iż jest to Niemiecka filia a nie polska.Kto wydaje zgodę i pozwala działać na terenie kraju fundacjom które działają na naszą szkodę! Skandal! Tą sprawą powinna zająć się prokuratura!!!!!!!!!!!!!!!!!
8 8
odpowiedź
User
177155
Oburzające. Czyżby szpik zarejestrowany w Niemczech nabierał „brunatnego” koloru ? Może pobrany od ludzi ciemnoskórych, wyznających Judaizm lub Prawosławie jest niedopuszczalny i skażony dla „jedynie prawdziwych” i wyznawców „jedynie słusznej” toruńskiej linii ?
8 9
odpowiedź