SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Reklamy w TVN tańsze o 8,6 proc. „Mali giganci” drożsi od „Faktów”

W cenniku reklamowym TVN na marzec br. średnia cena cennikowa jest niższa o 8,6 proc. w porównaniu z marcem ub.r. Najwięcej trzeba zapłacić za spoty przy programach „Mali giganci”, „Fakty” i „Kuchenne rewolucje”.

Article

Średnia stawka w marcowym cenniku reklamowym jest niższa o 8,6 proc. w stosunku do marca ub.r. i wynosi 16750 zł.

Najwięcej trzeba zapłacić za reklamę przy nowym show „Mali giganci”, który emitowany będzie w soboty o godz. 20. Cena spotu przy tym programie wynosi od 40,7 do 57,8 tys. zł (wszystkie ceny reklam w tekście to ceny netto spotów 30-sekundowych). W marcu ub.r. o tej porze w soboty nadawany był talent show „X Factor” . Wówczas za spot trzeba było zapłacić od 45,1 do 62,5 tys. zł.

Cena reklamy przy programie informacyjnym „Fakty” zależy od dnia emisji i mieści się w przedziale cenowym od 40,6 do 53,2 tys. zł. Najmniej kosztuje przy sobotnim wydaniu - 40,6 tys. zł (15,4 proc. mniej niż rok temu). W niedzielny wieczór za emisję trzeba zapłacić 51,9 tys. zł (12,6 proc. mniej niż rok temu), a w dni powszednie - 53,2 tys. zł (5,1 proc. więcej niż rok temu).

Spot przed nadawanym zaraz po „Faktach” serwisie sportowym kosztuje od 38,1 tys. zł do 51,9 tys. zł ( w ub.r. od 40,6 tys. zł do 46,6 tys. zł), a przy prognozie pogody - od 38,4 tys. zł do 43,4 tys. zł ( w ub.r. - od 35,1 tys. zł do 41,3 tys. zł).

Mimo że średnio stawki w cenniku są o 8,6 proc. niższe niż rok temu, przy niektórych programach i w niektórych pasmach ceny reklam wzrosły.

Więcej trzeba zapłacić m.in. za reklamę przy nadawanych w czwartek wieczorem „Kuchennych rewolucjach” - od 45,1 tys. zł do 49,9 tys. zł (w ub.r. od 32,4 tys. zł do 47,3 tys. zł). Droższe są też reklamy w piątkowym „Superkinie”. W tym roku kosztują od 34,9 tys. zł do 42,6 tys. zł - podczas gdy rok temu - od 32,7 tys. zł do 34 tys. zł.

W marcu na antenie TVN zadebiutuje kilka nowych programów i seriali. Oprócz wspomnianego już programu „Mali giganci” będą to m.in. „Mamy cię”, „Piekielny hotel”, seriale: „Mąż czy nie mąż”, „Nie rób scen”. Reklamy przy nadawanym w niedzielne popołudnie „Piekielnym hotelu” kosztują od 13,5 tys. zł do 28,4 tys. zł, a przy programie „Mamy cię” - od 38 tys. zł do  47,6 tys. zł. Za spot przy serialu „Mąż czy nie mąż” trzeba zapłacić 42,9 tys. zł, a przy „Nie rób scen” - 34 tys. zł.

W wiosennej ramówce TVN pojawią się też nowe serie już znanych produkcji tej stacji, jak np. „You can dance - po prostu tańcz” i „Project Runway”. Reklamy przy pierwszym kosztować będą od 31,6 tys. zł do 47,9 tys. zł, a przy drugim - od 28,8 tys. zł do 34,3 tys. zł. Emisja spotu przy serialu „Na wspólnej” to wydatek rzędu 43,7 tys. zł (przed rokiem było to 45,5 tys. zł).

TVN Media od stycznia br. zmodyfikował wprowadzoną rok temu nową politykę handlową (więcej o tym), a wraz z nią tzw. cenę gwarantowaną. Za deklarację stuprocentowych zakupów z cennika reklamodawca może dostać dodatkowy rabat, gdy średnia cena bloków reklamowych w TVN w danym miesiącu jest wyższa od ceny gwarantowanej.

Cena gwarantowana dla klientów kupujących tylko z cennika wynosi obecnie 18937 zł (podczas gdy w lutym było to 11048 zł). W marcu średnia cena z cennika ogłoszonego przez TVN Media dla głównej anteny wynosi 16750 zł, czyli jest niższa  od ceny gwarantowanej. Gdyby była wyższa, to ci reklamodawcy, którzy zadeklarowali 100-procentowy zakup z cennika, otrzymaliby dodatkowy rabat.

W styczniu i lutym br. średnia cena cennikowa wynosiła tyle, ile cena gwarantowana.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Reklamy w TVN tańsze o 8,6 proc. „Mali giganci” drożsi od „Faktów”

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
art
Rząd "wykupuje" za mało reklam w swojej tubie propagandowej?
odpowiedź
User
note2.0elo
Jeżeli nie masz pojęcia o rynku reklamy, to się nie wypowiadaj katolicki śmieciu.
odpowiedź