SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

REM: „Newsweek” o homoseksualistach z dziećmi zgodny z normami

Rada Etyki Mediów uznała, że zarzuty Solidarnej Polki wobec niedawnego tekstu i okładki „Newsweeka Polska” prezentujących pary homoseksualne wychowujące dzieci były nieuzasadnione. Zdaniem REM publikacja nie naruszyła norm prawnych ani zwyczajowych.

REM: „Newsweek” o homoseksualistach z dziećmi zgodny z normami

Okładka i tekst poświęcone parom homoseksualnym wychowującym dzieci znalazły się w numerze „Newsweeka Polska” będącym w sprzedaży od 9 do 15 lipca br. Politycy Solidarnej Polski ocenili, że ta publikacja promuje alternatywny w stosunku do tradycyjnego model rodziny i małżeństwa. - Można to nawet nazwać nachalną propagandą homoseksualną - zaznaczył rzecznik ugrupowania Patryk Jaki. Dodał, że Solidarna Polska będzie wnioskować do Rady Etyki Mediów o nałożenie na „Newsweek” kary finansowej, tak żeby „już nigdy nie doszło do tak nachalnego promowania homoseksualizmu, w dodatku używając do tego celu niewinnych i nieświadomych kompletnie dzieci” (przeczytaj więcej o tej sprawie).

Jednak Rada Etyki Mediów orzekła, że tekst i okładka „Newsweeka” nie naruszyły - przywoływanych przez Solidarną Polskę - norm prawnych i zwyczajowych definiujących rodzinę jako związek kobiety i mężczyzny. „Publikacja ta przekonywała natomiast, że bezwzględne i kategoryczne obstawanie przy tych normach wynika z niedostrzegania zmian obyczajowych w Polsce (i Europie) i zmian w modelu rodziny, a także krzywdzi ludzi o odmiennej od powszechnej orientacji seksualnej, uniemożliwiając im lub utrudniając funkcjonowanie w homoseksualnym związku” - zauważa przewodniczący REM Ryszard Bańkowicz w uzasadnieniu tej decyzji. „Media są między innymi po to, by uświadamiać społeczeństwu, iż uznawane przez nie „normy prawne i obyczajowe” nie odzwierciedlają zmian zachodzących w życiu publicznym, w strukturze społeczeństwa, w obyczaju, w technice i technologii. Wykazując anachronizm krytykowanych norm prawnych i zwyczajowych, media spowodowały, że kobietom w Europie przyznano prawo głosu, a w polskich miastach wprowadzono strzałki pozwalające na skręt w prawo przy czerwonym świetle do jazdy na wprost” - opisuje Bańkowicz.

Przewodniczący REM dodaje, że podważanie istniejących norm prawnych i zwyczajowych, sygnalizowanie, iż nie przystają już one do życia, alarmowanie, gdy ten dysonans staje się dokuczliwy, jest dobrym prawem mediów. „Nie znaczy to przecież, iż media zawsze muszą mieć rację. Często jej nie mają, często bywa wątpliwa. Potrzebna jest wtedy polemika, nie zaś sięganie po zarzut naruszenia etyki dziennikarskiej. A polska praktyka - proszę mi pozwolić na tę dygresję - sprowadza się często do tego, iż czytelnik (słuchacz, telewidz) uznaje za etyczne takie dziennikarstwo, które podziela jego poglądy, a w dziennikarstwie, które im zaprzecza, dopatruje się nieetyczności” - ocenia Ryszard Bańkowicz.

Rada nie znalazła też w publikacji „Newsweeka” zarzucanej jej przez Solidarną Polskę manipulacji lub naruszenia zasady obiektywizmu. „Publikacja przedstawiła subiektywne racje osób, których dotyczyła . Czytelnik ocenia je kierując się własnymi racjami oraz przekonaniami, które mogą przecież podlegać zmianom w konfrontacji z innymi” - wyjaśnia Bańkowicz.

To kolejna publikacja „Newsweeka”, wobec której skargę ze strony polityków Rada Etyki Mediów odrzuciła w br.. Wcześniej Rada nie dopatrzyła się naruszenia norm etycznych w okładce tygodnika z Antonim Macierewiczem wystylizowanym na Taliba i napisem „Amok” (przeczytaj szczegóły). Prawicowych polityków oburzyła ostatnio jeszcze jedna okładka „Newsweeka”, na której polską prawicę- w kontekście poglądów o in vitro - porównano do talibów (więcej na ten temat).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: REM: „Newsweek” o homoseksualistach z dziećmi zgodny z normami

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Eli Marmur
Tylko ja się pytam dlaczego nie dali dwóch tatusiów obejmujących córeczkę?
8 8
odpowiedź
User
TMG
Bo Polska nie jest jeszcze na to gotowa, tu się woli jak "patologia" katuje swoje dzieci takim się wybacza i akceptuje bo baba z chłopem.
8 8
odpowiedź
User
Znudzony bigotami
@Eli

Bo może nie było chętnych tatusiów pozować? W prawackich łbach coś takiego jak ten artykuł to "homopropaganda" ale ci, którym peron nie odjechał wiedzą, że to po prostu reportaż, który musi mieć ludzi chętnych do wystąpienia, żeby powstać.
8 8
odpowiedź
User
ja less
Eli jesli juz chcesz krytykowac, ze nie ma dwoch tatusiów to poświeć rownie tyle uwagi na to aby dowiedziec się ze ten artykul i te kobiety nie pozowaly nie wymyslaly, one naprawde razem zyja i maja dziecko - jednoczesnie pokazujac siebie w mediach narazily swoja rodzine na opinie innych ludzi, a nie kazdego byloby stac na takie poswiecenie, stad moze wlasnie dlatego na okladce sa one a nie np. para gejów - ktorzy nie ukrywajmy są mniej akcepowani społecznie.
8 8
odpowiedź
User
slawek
Witam!

Zacznę od innej strony niż rozwodzenie się nad krytyką i obroną artykułu o adopcji dzieci przez homoseksualistów, ktorą tutaj zaprezentowano i napiszę co ja o tym myślę. Otóż homoseksualne lobby usiłuje szukać poparcia dla swoich nienaturalnych praktyk w nauce. Wielu zacnych psychiatrów i psychologów stwierdziło, że nie widzą niczego złego w adopcji dzieci przez pary homo, a jednak czy są oni w stanie zagwarantować, co stanie się z psychiką tych dzieci za dziesięć lat? Ludzka biologia i behawioryzm nakazuje mieć dziecku matkę i ojca. Chłopcy od ojców uczą się pewności siebie, co zapobiega ewentualnym pózniejszym nerwicom i depresjom, czy lekom. Dziewczynki uczą się od mam opieki nad dziećmi i przejmują kobiece cechy. Jakie mamy gwarancje,że te adpocje dzieci, które pozbawia się decydowania o swoim losie nie przyczyni się poprzez niewłaściwe wzorce do wzrostu ilości homoseksualistów na świecie, słabych i znerwicowanych ludzi, a nawet większej ilości samobójstw ludzi pogrążonych w depresji? Naukowcy już nie raz się mylili, a przez ich pomysłki przeważnie cierpieli ludzie. A tutaj przecież chodzi o niewinne dzieci.

pozdrawiam
8 8
odpowiedź