SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Reżyser „Historii Roja” zarzuca TVP brak wsparcia przy promocji filmu. Kurski: najlepsza promocja nie pomoże kiepskiemu obrazowi

Jerzy Zalewski, reżyser i producent filmu „Historia Roja”, zarzuca Telewizji Polskiej brak wsparcia w promocji swojego filmu. - Jurku, nie obraź się, ale każde dzieło broni się samo. Nawet najlepsza promocja nie pomoże kiepskiemu obrazowi - odpowiada Jacek Kurski, prezes TVP.

Kadr z filmu Historia RojaArticle

Film „Historia Roja” miał premierę pod koniec lutego br. Obraz opowiada o losach Mieczysława „Roja” Dziemieszkiewicza, który wstępuje do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i jako dowódca oddziału partyzanckiego walczy z sowieckim okupantem. W obsadzie znaleźli się m.in. Krzysztof Zalewski-Brejdygant, Wojciech Żołądkowicz, Piotr Nowak, Marcin Kwaśny i Mariusz Bonaszewski.

W zeszłym tygodniu reżyser wydał oświadczenie, w którym skarży się na brak wsparcia promocyjnego ze strony Telewizji Polskiej. Wymienia m.in. brak bieżącej transmisji oraz relacji w „Wiadomościach” z uroczystej premiery, w której - jak podkreśla - udział brał prezydent Andrzej Duda. Zwraca również uwagę na to, że nie mógł się w tej sprawie spotkać z prezesem TVP Jackiem Kurskim.

- Oczywiście trudno było liczyć na to, że nowy prezes TVP szybko wyrówna straty, jakie poniosła produkcja filmu za sprawą tej instytucji, ale liczyłem na to, że nowe władze Telewizji wspomogą promocję filmu poprzez zainteresowanie nim swojej szerokiej widowni. Odniosłem wrażenie, tak w miesiącach przed premierą filmu, jak w miesiącach po premierze, kiedy film był eksploatowany w kinach, że w telewizji podjęto decyzję, aby „Historii Roja” nie promować, co przy tak naprawdę niechętnej postawie dystrybutora filmu, „Kino Świat”, miało decydujące znaczenie w dotarciu filmu do szerokiej polskiej widowni - pisze Jerzy Zalewski w oświadczeniu.

Zalewski zaznacza, że jest „zwolennikiem „dobrej zmiany””. Tym hasłem określa się objęcie rządów przez Prawo i Sprawiedliwość po przegraniu wyborów przez Platformę Obywatelską, która rządziła 8 lat.

- Wydaje mi się jednak, że „dobra zmiana” nie dotyczy na razie ani polskiej kultury, ani mediów. Nie dotyczy też mnie. Bezskutecznie wielokrotnie próbowałem się skontaktować z prezesem Kurskim nie tylko w sprawie promocji „Historii Roja” i rekompensaty wobec działania poprzednich zarządów Telewizji, ale także w kwestii moich planów zawodowych, na przykład złożonych wcześniej scenariuszy, nowych projektów czy wreszcie ponownej emisji moich produkcji realizowanych dla TVP - dokumentów i teatrów TV - podkreśla Jerzy Zalewski.

Reżyser udostępnił treści kilku pism, jakie w tej sprawie na przestrzeni ostatniego roku wysyłał do Jacka Kurskiego oraz wiceprezesa Macieja Staneckiego. Pisze w nich m.in. o tym, że poprzedni zarząd TVP zamówił 3-odcinkowy miniserial o losach „Roja” i za tyle nadawca zapłacił Zalewskiemu. Przygotowana produkcja liczy jednak o dwa odcinki więcej, zatem producent zaproponował Kurskiemu korektę aneksu, chcąc otrzymać pieniądze za dodatkowe epizody.

W odpowiedzi Jacek Kurski podkreśla, że jest mu przykro, że „TVP przez sześć lat utrudniało pracę nad tym filmem”. - Rozumiem artystę, który walczy o swoje dzieło, ale to nie ja powinienem być adresatem tych żali. To nie ja podpisywałem umowę na realizację Twojego filmu, to nie ja byłem gwarantem jego powstania i promocji. Obaj wiemy, że za to odpowiadali moi poprzednicy i Twój żal powinien być kierowany do nich. To zupełnie oczywiste - tłumaczy we wstępie listu do Jerzego Zalewskiego Jacek Kurski.

- Piszesz także, że film został zniszczony przez brak promocji ze strony TVP. Proszę nie obraź się, ale każde dzieło broni się samo. Może to i truizm, ale najlepszą promocję robią widzowie, których film porywa, to oni namawiają kolejnych, by go zobaczyli itd. Nawet najgorsza promocja nie zabije wielkiego dzieła i nawet najlepsza promocja nie pomoże kiepskiemu obrazowi. Sam jestem autorem godzinnego dokumentu, który kosztował 300 razy mniej niż Twój film i bez literalnie żadnej promocji został powielony w ponad milionie kopii, obejrzany przez wiele milionów widzów i po ponad 20 latach obecny w społecznej świadomości - odpowiada na zarzuty prezes TVP. Jednocześnie Kurski zaznacza, że temat Żołnierzy Wyklętych jest jednym z priorytetów misji TVP.

Dodajmy, że od wiosny nadawca pracuje nad dwoma serialami o tej tematyce: o fikcyjnym oddziale, którego losy są oparte na historiach oddziałów Zapory, Łupaszki, Ognia, Gan-Ganowicza oraz „Legion” o losach Brygady Świętokrzyskiej NSZ. TVP jest także koproducentem filmu o rotmistrzu Pileckim.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Reżyser „Historii Roja” zarzuca TVP brak wsparcia przy promocji filmu. Kurski: najlepsza promocja nie pomoże kiepskiemu obrazowi

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Hura
Kurski vs Gliński ;)
odpowiedź
User
YKK
Ojej już się komuchy między sobą gryzą :D Towarzyszu Kurski ale przecież towarzysz Gliński był zachwycony produkcją :D Niech spór rozstrzygnie gensek Kaczyński :D
odpowiedź
User
aktyw
Towarzysz Kurski nie wie, że film się podobał Pierwszemu? Oj, towarzyszu, bo spojrzymy na was przez inną optykę!
odpowiedź
User
prawnik
Rozważam różne możliwości:
1. Kurski obejrzał 5 odcinek drugiego rocznika "Czasu honoru" i "Historię Roja". I uznał, że słusznie porównywano ten film do losowego nietopowego odcinka produkcji telewizyjnych;
2. Brak wystarczającej "chemii" między Jerzym Zalewskim a Jackiem Kurskim;
3. Brak wystarczającej "chemii" między Kurskim a Glińskim lub między innymi osobami grupami osób w dobrej zmianie;
4. Punkty 2 lub 3 w połączeniu z 1.

***

Na poważnie: Polacy w ubiegłym roku poszli do kina 42 mln razy. W tym tylko 8 mln biletów sprzedano na produkcje polskie. Z czego największym "hitem" była "komedia romantyczna" i film o disco-polo.
"Historia Roja" wpisuje się w długi ciąg polskich produkcji, które się nie obroniły.
odpowiedź
User
Janek
"nawet najlepsza promocja nie pomoże kiepskiemu obrazowi" - to o "Smoleńsku"?
odpowiedź