SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Robert Kubica: nie współpracuję z BSS Group. Agencja: mamy jego pełnomocnictwo, negocjowaliśmy umowę z Lotosem

Robert Kubica stwierdził, że wbrew informacjom podawanym przez BSS Group nie współpracuje z tą agencją, a z Grupą Lotos sam utrzymuje bliskie kontakty. Na to BSS Group poinformowała, że Kubica udzielił im pełnomocnictwa do reprezentowania w rozmowach z Lotosem.

Robert KubicaArticle

W poniedziałek Robert Kubica na łamach „Przeglądu Sportowego” zapowiedział, że jego partnerami marketingowymi w tym roku będą Lotos i Olimp Sport Nutrition. Kubica wraca właśnie do ścigania się w Formule 1 (jako kierowca testowy w zespole Williams Grand Prix Engineering Limited). Z Lotosem współpracował już w latach 2013-2015, kiedy jeździł w rajdach samochodowych.

We wtorek agencja marketingu sportowego BSS Group podała w komunikacie prasowym, że zainicjowała i aktywnie uczestniczyła w przeprowadzeniu całego procesu związanego z zaangażowaniem „pewnej firmy paliwowej” w powrót Roberta Kubicy do Formuły 1.

Tymczasem Kubica zaprzeczył temu na swoim profilu faceboookowym. - Wbrew rozpowszechnianym ostatnio informacjom pragnę zdementować pogłoskę, jakobym współpracował z grupą BSS Group. Nie jest też prawdą, jakoby mój powrót do Formuły 1 stał się możliwy dzięki zaangażowaniu tej firmy - stwierdził.

- Pragnę też nadmienić, że moja współpraca z Grupą Lotos S.A. po raz pierwszy zawiązana została w 2013 roku, gdy wracałem do aktywnego uprawiania sportu w kategorii WRC. Od tej pory utrzymujemy bliski i serdeczny kontakt - dodał kierowca.

Co na to BSS Group? W środę rano firma w komunikacie przekazanym portalowi Wirtualnemedia.pl stwierdziła, że wpis Kubicy był dla niej dużym zaskoczeniem i rozczarowaniem.

- Rozmowy zmierzające do zaangażowania firmy Lotos S.A. w finansowanie powrotu Roberta do F1 prowadziliśmy od wielu miesięcy na podstawie pełnomocnictwa udzielonego osobiście przez zainteresowanego (skan w załączniku), a które podpisał i dostarczył je nam 9 sierpnia 2017 roku. Mieliśmy zatem pełne prawo do reprezentowania Roberta w rozmowach z koncernem paliwowym - zapewniła firma. - Nasze zdziwienie jest tym większe, iż wielokrotnie wymienialiśmy korespondencję z Robertem, dotyczącą potencjalnej współpracy nie tylko z tym podmiotem, ale szeregiem innych firm zainteresowanych wsparciem naszego Mistrza - dodała agencja, przesyłając również zdjęcie zrobione w czasie spotkania 18 sierpnia ub.r. w Forte dei Marmi (spotkali się wtedy Robert Kubica, Alessandro Alunni Bravi oraz reprezentujący BSS Group Michał Nawrot i Damian Raciniewski).

- Prosimy o uszanowanie faktu, ale ze względów prawnych nie będziemy dalej komentować sprawy oraz dostarczać kolejnych dokumentów, a podejmiemy stosowne kroki zmierzające do ochrony dobrego imienia firmy - zapowiedziała BSS Group.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Robert Kubica: nie współpracuję z BSS Group. Agencja: mamy jego pełnomocnictwo, negocjowaliśmy umowę z Lotosem

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Kacper
Uroki agencji marketingowych...
odpowiedź
User
Steve G.
Pewnie spór o kasę, nieźle
odpowiedź
User
aZaliż
Uroki agencji marketingowych...

Pacta sunt servanda.
odpowiedź
User
józek
No to na Lotosie podrożeje paliwo, trzeba będzie płacić za rozbite bolidy
odpowiedź
User
YB
No i co z tego pisma wynika? Jakie zobowiazania Roberta? Nawet jesli pelnomocnictwo jest prawdziwe (nie wyslal go przeciez Robert) to nie daje ono tej agencji WYLACZNOSCI na prowadzenie rozmow z Lotosem w imieniu Roberta, a wiemy, ze takie rozmowy prowadzil i doprowadzil do konca Rosberg. Publikujac takie materialy ta agencja wystawia sie na posmiewisko. Gratulacje dla losi, ktorzy korzystaja z jej uslug. A swoja droga - jak w kazdej branzy - posrednikow, wkretaczy, pseudozalatwiaczy nalezy unikac jak ognia...
odpowiedź