SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Roboty będą obecne w każdej dziedzinie życia już do 2030 roku

Dell Technologies prognozuje, że do 2030 roku nowe technologie i roboty będą obecne już prawie w każdej dziedzinie życia. Zapoczątkuje to nową erę relacji ludzi i maszyn. Spersonalizowani, zintegrowani asystenci oparci na mechanizmach sztucznej inteligencji będą dbać o nas w sposób predykcyjny i zautomatyzowany. Z kolei ludzie będą pełnić rolę cyfrowych dyrygentów. Maszyny i programy komputerowe już w tej chwili znajdują zastosowanie w telemedycynie czy wielu gałęziach przemysłu. Powoli wkraczają także do świata kultury i sztuki.

Article

– Relacje ludzi z maszynami to temat, o którym ciągle jeszcze myślimy jak o czymś bardzo futurystycznym, z XXII wieku, a tymczasem to dotyczy nas tu i teraz. Roboty i maszyny, o których myślimy, to nie są te roboty z filmów, pięknie wypolerowany plastik i błyszczące na niebiesko oczy. Te roboty to m.in. programy komputerowe, które się pojawiają we wszystkich sferach życia – mówi  Alek Tarkowski, prezes Fundacji Centrum Cyfrowe.

Robotyzacja i maszyny znajdują coraz szersze zastosowanie we wszystkich dziedzinach życia – od IT, poprzez usługi, bankowość, medycynę, działy HR aż po przemysł produkcyjny. W grudniowym raporcie „The robots are ready. Are you? Untapped advantage in your digital workforce” eksperci firmy doradczej Deloitte wskazują, że już ponad połowa największych firm na świecie rozpoczęła wdrażanie automatyzacji procesów z wykorzystaniem robotów. Kolejne 19 proc. zamierza to zrobić w ciągu najbliższych dwóch lat. Globalne przedsiębiorstwa wydały na ten cel już w sumie 3,5 mln dol., a 78 proc. zakłada, że w ciągu najbliższych trzech lat istotnie zwiększy nakłady na ten cel. Eksperci podkreślają, że w tym tempie automatyzacja procesów z wykorzystaniem robotów osiągnie niemal powszechne zastosowanie w ciągu kolejnych pięciu lat.

Roboty znajdują też coraz szersze zastosowanie w medycynie – od profilaktyki i diagnostyki po leczenie. Zabiegi wykonuje się już dziś przy pomocy robotów medycznych, a telemedycyna, która umożliwia m.in. zdalne konsultacje lekarskie, rozwija się w oparciu o chatboty bazujące na sztucznej inteligencji – takie, jakie wykorzystuje się coraz powszechniej w bankowości.

Sztuczna inteligencja i roboty uratują opiekę zdrowotną

Z tegorocznego raportu PwC „Dlaczego sztuczna inteligencja i roboty na nowo zdefiniują opiekę zdrowotną” wynika, że 55 proc. pacjentów jest już gotowych na zastąpienie lekarzy przez zaawansowane technologie oraz roboty wyposażone w narzędzia sztucznej inteligencji. Taki odsetek (w zależności od kraju sięgający nawet 73 proc.) pacjentów preferuje wykonywanie drobnych zabiegów chirurgicznych przez roboty, a nie przez lekarzy.

Prezes Fundacji Centrum Cyfrowe ocenia, że roboty z czasem znajdą także szerokie zastosowanie w kulturze, nie tylko w filmach science fiction.

– Roboty będą się pojawiać w naszej kulturze, będą się prawdopodobnie pojawiać w systemach bibliotecznych, pośredniczyć w naszym kontakcie z muzeami, np. w postaci inteligentnych chatbotów, które opowiedzą nam o wystawie. Generalnie wyrosną wokół nich pewnie nowe formy kultury, nowe formy opowiadania historii – mówi Alek Tarkowski.

Google już od kilku lat pracuje nad stworzeniem robota wykorzystującego SI i uczenie maszynowe, który będzie tworzyć sztukę (program Magenta). Treści audiowizualne mają powstawać w oparciu o specjalne algorytmy. Już w 2016 roku maszyna stworzyła pierwsze dzieło: 90-sekundową melodię na pianinie.

Dwa lata temu bardzo głośno było również o innym projekcie – „nowym Rembrandcie”. Nowy obraz holenderskiego mistrza powstał 347 lat po jego śmierci i został stworzony przez specjalny program oparty na sztucznej inteligencji, który poddał dokładnej analizie wszystkie znane prace artysty i stworzył całkiem nowe dzieło, składające się ze 148 mln pikseli. Obraz został wydrukowany w drukarce 3D, która nałożyła na płótno 13 warstw tuszu opartego na farbie UV, i zaprezentowany przez muzeum w Amsterdamie.

– Wielu badaczy twierdzi, że najlepsze rzeczy będą powstawać nie w konflikcie ludzi z maszynami – czyli w sytuacji, kiedy ludzie będą bronić się przed korzystaniem robotów albo kiedy oddamy robotom całą twórczość – ale w wyniku współpracy. Bardzo ciekawe projekty artystyczne powstają, gdy ludzie inspirują się tym, co niejako podrzucą im maszyny. Podobno w szachy najlepiej grają dziś tandemy, w których człowiek gra z komputerem siedzącym obok, który mu podpowiada. Jestem absolutnie przekonany, że przyszłość to współpraca ludzi z maszynami – mówi prezes fundacji Centrum Cyfrowe.

Nowa era relacji ludzi i maszyn

W ubiegłorocznym raporcie Dell Technologies „The Next Era of Human-Machine Partnerships” eksperci prognozują, że do końca przyszłej dekady nowe technologie i roboty będą obecne już niemal w każdej dziedzinie życia. Zapoczątkuje to nową erę relacji ludzi i maszyn, które staną się wszechobecne. Spersonalizowani, zintegrowani asystenci oparci na mechanizmach sztucznej inteligencji będą dbać o nas w sposób predykcyjny i zautomatyzowany. Z kolei ludzie będą pełnić rolę cyfrowych dyrygentów, zarządzających pracą maszyn.

Według analityków MarketsandMarkets globalny rynek robotów wykorzystujących sztuczną inteligencję osiągnie w 2023 r. wartość blisko 12,5 mld dol.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Roboty będą obecne w każdej dziedzinie życia już do 2030 roku

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Janusz
Na pewno będę trzymał takie straszydło w domu.
9 8
odpowiedź
User
Wkurzyłem się ale musiałem
Ależ oczywiście wstawiajmy w każdy aspekt życia robotykę i algorytmy sztucznej inteligencji to na pewno daleko zajedziemy. Ludzie mają kłopoty by stworzyć stabilne relacje i związki w obecnych czasach, a spowodowane to jest właśnie chociażby nadmierną ingerencją cyfryzacji i mediów społecznościowych, a także po części marketingu we wszelakich niemal sferach życia. Ale kogo to obchodzi mają być roboty, mają być algorytmy i basta. Wszyscy mają ulec dyktaturze postępu, bo przecież tak musi być, że mamy funkcjonować w tym uśpieniu i twierdzić, że to wszystko dla naszego dobra. Głupie gadanie. Wizja świata zautomatyzowanego, pełnego technologii śledzących, szpiegujących, podglądających i podsłuchujących została zawarta chociażby w filmie "Łowca androidów" z Harrisonem Fordem w roli głównej. Świat ogarnięty przez roboty, sztuczną inteligencję jest przedstawiony tam jako zimny i nieludzki. I będzie dokładnie tak samo, jeśli wszędzie ogarnie nas fala tego fetyszu by wszystko cyfryzować, automatyzować, upraszczać wszystko i spłycać jak tylko się da, gdzie tylko się da i czym tylko się da. To społeczne rozleniwienie i przeświadczenie że postęp ma wyręczać(?) zapewniać bezpieczeństwo(?) i prywatność(?) jest jakimś oderwaniem od rzeczywistości, jakimś urojeniem technokratów i pseudoekspertów od siedmiu boleści nawiedzonych światem science-fiction, a żeby było ciekawe ludzie się ich słuchają i lgną na te ich technologiczno-cyfrowe eventy jak ćmy do światła i podniecają się jakby zobaczyli filmy dla dorosłych. Nie oszukujmy się weźmy na przykład takie smartfony jak horrendalnie wpłynęły na mentalność ludzi. Jeszcze do 2009 roku nikomu niczego nie brakowało, nikt nie potrzebował wszystkiego dokumentować w mediach społecznościowych, niekt nie potrzbował mieć internetu przy sobie zawsze i wszędzie. I życie było normalne. Od 2010, może 2012 roku nastąpił jakiś chory boom na innowacje, tyle tylko, że są one wdrażane jako konieczność, a nie jako opcja alternatywna, wdraża się je także bez konsultacji z ludźmi, czy oni sobie by w ogóle tego życzyli, stawiając ich przed faktem dokonanym. Tak jest sprowadź całe swoje życie do cyfryzacji, a także wszelkie twoje dokumenty niech mają jedynie wymiar cyfrowy, dawaj skany oka, twarzy, palca, dłoni, głosu, a najlepiej to pozwól się od razu zaczipować, a co postęp to postęp tego nie zatrzymasz, płyń z tą falą, nie bacząc na konsekwencje, a później jak cię zakleszczą to nie będziesz mógł swobodnie się poruszać, bo wszędzie będzie inwigilacja, a nawet będzie wiadomo co mówisz i myślisz. Cyfrowa komuna pełną gębą. Niech roboty robią za ciebie, byś sobie za bardzo rączek nie pobrudził trudem ciężkiej pracy, a jak nie pracujesz ciężko to w pracy biurowej wyręczą cię algorytmy, wirtualni asystenci przejmą za ciebie pracę. Po prostu będzie ohydny i nie nadający się do życia świat technokratyzmu i cyfrowej komuny. Nie no zaraz mnie szlag jasny trafi, pozakupuję jakieś narzędzia i porozpieprzam te robotykę, a niemądrym technokratyczno-cyfrowym świrom i zboczeńcom wybiję tą chorą wizję z głów. Oczywiście żartuje, nie użyję żadnej agresji, bo to by było zbyt radykalne, ale jestem, że tak powiem mocno w*urwiony tym, że nikt nie dostrzega faktu, że światem za bardzo zaczynają rządzić media, marketing, cyfryzacja i przemysł technologiczny. Jeśli te cztery sektory połączą siły to są w stanie stworzyć system, o którym nie śniło się nawet Orwellowi. To będzie świat, w którym marketing wie wszystko o tobie, a umożliwi mu to internet rzeczy, skany oka, twarzy, palca, dłoni, głosu, a czipy to już w ogóle, będzie wiedział co mówisz i co myślisz w danej chwili, z początku dane będą służyły tylko celom marketingowym, a zakusy i tak pójdą dalej - by wpływać na całe masy ludzi. Cyfryzacja rozleniwi ludzi, by wszystko załatwiali przez internet, dokumenty także nakażą by miały formę cyfrową. Media nie będą mówić prawdy, będą siać dezinformację, okłamywać, ogłupiać by był jeden wielki chaos i niewiedza. Przemysł technologiczny to już nie będę komentował, ale chodzi o roboty i algorytmy, które mają być jak to zostało ujęte w artykule - w każdym aspekcie naszego życia. Dziękuję tym czterem sektorom za to, że chcą zrobić z życia jeden wielki bezsens, bezkształtną breję, w której nie będzie można się odnaleźć, będzie jeden wielki bezład i nieporządek. Złodzieje, oszuści, manipulanci i sprzedawczyki. Albo nastąpi jakaś magiczna zmiana w krótkim czasie, albo liberalno-libertyński cyfrowy technokratyzm plus lewicowe oszołomienie głupotą LGBTQ+ i feminizmu, ateizmu wyniszczą nas do reszty. Świat bez wiary i jakichkolwiek wartości będzie skazany w rychłym czasie na potężną zagładę. Ocalajmy świat, a nie go rujnujmy. Nie gwałćmy poczucia bezpieczeństwa, prywatności i zdrowia.
11 9
odpowiedź
User
privat
I co z tego, że będą, skoro większość ludzi i tak będzie zap...ła jak do tej pory. Część straci pracę, na stałe. Praca potanieje.
8 8
odpowiedź