SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Samuel Pereira odpiera teorie dot. koszulki „88” na meczu z Izraelem, RDC usunęło „pogrom” z relacji

Szef TVP.info Samuel Pereira zamieścił swoje zdjęcie z meczu Polska - Izrael w koszulce naszej reprezentacji z numerem 88 (to rok jego urodzin). Niektórzy dziennikarze dopatrzyli się w tym niestosownego nawiązania do symboliki neonazistowskiej, inni uznali taką interpretację za absurdalną. - Najpierw pomyślcie, później piszcie - napisał Pereira do tych pierwszych. Z kolei Polskie Radio RDC ze swojego tekstu o meczu usunęło słowo „pogrom”, które pojawiło się też w relacji serwisu PZPN-u.

Samuel Pereira na meczu Polska - Izrael, fot. twitter.com/SamPereira_ Article

W poniedziałek wieczorem na PGE Narodowym polska reprezentacja piłkarska wygrała 4:0 z drużyną Izraela w ramach eliminacji Euro 2020. Krótko po zakończeniu meczu Samuel Pereira na Twitterze zamieścił zdjęcie pokazujące, jak ogląda mecz ubrany w koszulkę ze swoim nazwiskiem i numerem 88 (dziennikarz urodził się 1988 roku).- Takie mecze to można oglądać! - napisał.

Jego fotografię szybko skomentowali Benjamin Stanley, brytyjski politolog związany z Uniwersytetem SWPS, oraz Przemysław Szubartowicz z Wiadomo.co. - Trzeba zauważyć wprost, że 88 to liczba, która w neonazistowskim slangu oznacza po prostu „Heil Hitler”. Wierzę, że Pereira nie jest znawcą podkultury i - jak w innych dziedzinach - kompletnie nie ma pojęcia, o co chodzi, co to znaczy i dlaczego wyszedł na... No właśnie - napisał Szubartowicz. Jeden z internautów ocenił, że to doszukiwanie się na siłę drugiego dna, na co dziennikarz Wiadomo.co stwierdził: „Wszystko ma drugie dno”.

- Ja wiem, że Samuelowi to nieszczęśliwie wyszło, ale jestem pewna, że nawet nie pomyślał co 88 oznacza. To po prostu rok jego urodzenia i zapewne ma tę koszulkę od dawna. PS stanie w ciągu komunikacyjnym w trakcie meczu to już inna sprawa ;) - stwierdziła Dominika Długosz z Newsweek.pl. - Ma Pani rację, jest wielce prawdopodobne, że nie pomyślał - dodał Tomasz Lis z „Newsweek Polska”.

- Facet ma się za dziennikarza. Wie zatem, ze świat polega na symbolach. I swoje określone znaczenie ma zarówno „salut rzymski”, czerwona flaga, jak i cyfra 88. Taka koszulka na meczu z Izraelem - nie do obrony. Ostateczna kompromitacja - skrytykował Jacek Harłukowicz z „Gazety Wyborczej”.

„Udało się znaleźć skandal antysemicki”

Inni dziennikarze kpili z interpretacji, że numer 88 na koszulce Samuela Pereiry może mieć podtekst neonazistowski. - Doszukiwanie się drugiego dna w roczniku na koszulce to zapewne przejaw jakiejś dziwnej obsesji na punkcie jednej osoby i nazistów. Spokojnie to naprawdę da się leczyć tylko potrzeba naprawdę minimum chęci i specjalisty... - napisał Adam Zawadzki.

- A przychodzi Panu do głowy takie proste wyjaśnienie sprawy jak fakt, że Pereira urodził się w 1988 r.? Czy to zbyt oczywiste i nie pasuje do z góry upatrzonej tezy? - spytał Szubartowicza Marcin Makowski z „Do Rzeczy” i Wirtualnej Polski. - A co to ma do rzeczy? Kontekst istnieje niezależnie od intencji. Świat - oprócz wyobrażeń - składa się także z symboli - odpowiedział dziennikarz Wiadomo.co.

- Powiedzcie, że ten gość tylko żartuje... - skomentował interpretację Szubartowicza Jakub Szczepański z „Super Expressu”. - Uffff! Udało się znaleźć skandal antysemicki - ironizowała Kataryna z „Do Rzeczy” i Wirtualnej Polski.

- Dlaczego ten cały Pereira nie wybrał jakiegoś numeru akceptowanego przez Pana Stanleya? Dlaczego Polacy rozgromili wczoraj Izraelczyków aż 4:0? I najważniejsze: Kto w ogóle wybrał drużyny do tego meczu? - spytał Piotr Pałka. - Bardziej mnie zaszokowało, że Samuel Pereira jest taki młody, niż jego koszulka z rokiem urodzenia - zauważył Marcin Dobski.

- W ramach rozwijające się "afery" z koszulką "88" informuję, że moje inicjały "SS" nie są przypadkowe i nie zamierzam ich zmienić - stwierdził Sławomir Sieradzki. - Sorry, można nie lubić Samuela Pereirę, ale sugerować mu wątki neo-nazistowskie bo poszedł na mecz Polska-Izrael w koszulce z numerem 88 (HH)? Pereira urodził się w 1988. Zejdźcie na ziemie, bo to się już naprawdę niesmaczne robi - podkreślił Marcin Makowski.

Pereira: mam przepraszać za rok urodzenia?

We wtorek rano do dyskusji wokół jego zdjęcia z meczu odniósł się Samuel Pereira. Zwrócił uwagę, że Robert Kubica jeździ w bieżącym sezonie Formuły 1 w bolidzie  z numerem 88.

- Tolerancyjni, Miłujący Pokój i Pełni Szacunku. Doszukują się wszędzie nienawiści, a sami ją szerzą. „Nie lubię Pereiry to zrobię z niego naziola i wyleję swoją żółć”. Sorry, ale w głowach i sercach macie to samo co fani Adolfa. Mam za rok urodzenia przepraszać? - spytał szef TVP.info.

- Szubartowicz, Długosz i Harłukowicz - na przyszłość najpierw pomyślcie, później piszcie. Nigdy odwrotnie. Jesteście w końcu dziennikarzami (!) - dodał Pereira. - Najważniejsze: dziękuję za wszelkie głosy rozsądku i wsparcia, szczególnie ze strony tych z którymi w innych sprawach się różnimy - zaznaczył.

- Ma rację Samuel, kuriozalna „afera” - skomentował Mikołaj Wójcik z „Faktu”.

- Myślenie - to jest właśnie sedno całego zdarzenie Panie Pereira. I mam nadzieje, ze następnym razem dwa razy się Pan zastanowi, zanim znów popełni taka głupotę, jak wczoraj. Nie mam pana za faszystę. To była prowokacja w stylu „mam to w dupie”. I wyszło jak wyszło - napisał Jacek Harłukowicz do Samuela Pereiry. - Porównał Pan koszulkę z rokiem urodzenia do swastyki. Cynizm i zła wola - odpowiedział Pereira.

- Nie. Nie porównałem. Napisałem jedynie, ze ktoś, kto nie wyczuwa kontekstu tego symbolu (jestem pewien, ze Pan wyczuwa) i zakłada taką koszulkę na mecz z Izraelem (nie chwalił się Pan nią wcześniej zdaje się?) jest prowokatorem, albo misiem o bardzo małym rozumku. Przecież nieprzypadkowo się Pan pochwali tym zdjęciem, prawda? Rozumiem, ze to miał być taki „żarcik”. Cóż, nie rozumiem takiego „poczucia humoru”. Dla mnie stawia to Pana w jednym szeregu z Michałem Witkowskim, który „żartował” w kapelutku z symbolem SS - stwierdził dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

- Zdjęcie z meczu wrzuciłem od tyłu, bo z przodu wyszło niekorzystnie Szerloku! A tekst "tak, tak, to tylko rok jego urodzin. A swastyka to hinduski symbol szczęścia" to owszem porównanie do noszenia swastyki i tłumaczenia to symbolem szczęścia. Eot - stwierdził Samuel Pereira.

Dodajmy, że koszulki z numerami 88 i 18, które w symbolice neonazistowskiej odnoszą się do Adolfa Hitlera, funkcjonują w świecie sportowym. Cztery lata temu trykot z numerem 88 wybrał czarnoskóry piłkarz Lecha Poznań Arnaud Djoum, który w swoim wcześniejszym klubie grał w stroju z 18.

- Apeluję, byśmy nie popadali w paranoję. Niech czarnoskóry Djoum biega po boisku z numerem 88 na koszulce, świadomie lub nieświadomie, grając na nosie neonazistom. Nie widzę powodu, by rezygnować z numerów 18 i 88 na koszulkach piłkarzy. Bez sensu byłoby, gdybyśmy uznali je za własność ideowych potomków Adolfa Hitlera - skomentował wtedy Marcin Wesołek, redaktor naczelny poznańskiego wydania „Gazety Wyborczej”.

RDC zmieniło „pogrom” Izraela na „pewne zwycięstwo”

W niektórych relacjach z meczu Polska - Izrael wysokie zwycięstwo naszej drużyny określono jako pogrom przeciwników. Takie słowo pojawiło się m.in. w tekście i na profilu twitterowym Polskiego Radia RDC oraz na fanpage’u facebookowym serwisu Łączy Nas Piłka należącego do PZPN-u.

- Nie tam, żeby coś. Ja wiem. Emocje. Radość ze zwycięstwa. Szał. Ale poważnie bym przemyślał używanie słowa „pogrom” w tym kontekście... - skomentował na Twitterze Krzysztof Berenda z RMF FM. - Polska Izrael 4 do 0. Chciałem napisać „pogrom”, ale poprawność polityczna powstrzymuje - stwierdził Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej”.

Pogrom w kontekście Izraela i Polski historycznie kojarzy się z pogromami ludności żydowskiej, do których doszło w naszym kraju w trakcie i zaraz po zakończeniu II wojny światowej. Najszerzej znany miał miejsce 4 lipca 1946 roku w Kielcach.

Z relacji twitterowej RDC usunięto wpis o pogromie reprezentacji Izraela, natomiast w tekście na stronie internetowej to słowo zastąpiono określeniem „pewne zwycięstwo”. Natomiast na fanpage’u Łączy Nas Piłka nadal dostępny jest wpis: „To już jest pogrom! Prowadzimy z Izraelem 4:0”.

- A może warunkiem prowadzenia Twittera związku sportowego powinno być jednak wyższe wykształcenie? Albo przynajmniej matura? - spytał Eryk Mistewicz z „Wszystko co najważniejsze” (prawdopodobnie mylnie uważa, że wpis o pogromie pojawił się na profilu twitterowym Łączy Nas Piłka, gdzie w rzeczywistości o czwartej bramce dla naszej drużyny napisano: „DAMIAN KĄDZIOR! Świetne wejście Polaka!”).

- To o tym „pogromie”? Mam wrażenie że to ofiara systemu szkolnego po 1999. Nic się z niczym nie kojarzy. To nie siatka skojarzeń, ale luźna wiązka sznurków powiewających na wietrze - skomentował Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia.

Tego typu interpretacje wyśmiał natomiast Krzysztof Stanowski z Weszlo.com. - Widzę, że rośnie lista zabronionych zwrotów / słów / liczb: - Pogrom, - Spalony, - Grosicki ma gaz - wyliczył. - Najwidoczniej niektórym nie w smak, że atmosfera wczoraj była bardzo dobra i bardzo życzliwa wobec drużyny gości. Te osoby powinny mieć w opisie „histerycy”, a nie „historycy” - ocenił.

Za to w serwisie tygodnika „Polityka” wpis z relacji Łączy Nas Piłka określono jako antysemicki. - Proszę nie doszukiwać się tu żadnych kontekstów. W meczach często używa się słowa „pogrom”. Jeśli mielibyśmy takie podejście, to nie moglibyśmy używać w relacjach z meczów słowa „spalony”. Może to słowo było niezręczne, bo niepotrzebnie budzi - jak widać - takie emocje - stwierdził zapytany przez „Politykę” Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej.

- „Antysemicki wpis”. Co za durnie. I pewnie już piszą w językach na Zachód swoje relacje o strasznym skandalu bo ktoś w emocjach użył słowa jakiego zawsze używał na każdym meczu z podobnym wynikiem - napisała o tekście „Polityki” Kataryna.

- I to jest tygodnik dla inteligentów? Niezła kpina. Szkoda, że autor tego dzieła się nie podpisał - skomentował Jakub Szczepański. - Naprawdę komuś w „Polityce” słońce zaszkodziło, interpretując wpis PZPN jako antysemicki. To jest tak słabe, że opadają nie tylko ręce, ale i wszystko inne. Tylko czemu ma to służyć? - spytał Andrzej Gajcy z Onetu.

W poniedziałek z wpisu Łączy Nas Piłka usunięto słowo „pogrom”.

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Samuel Pereira odpiera teorie dot. koszulki „88” na meczu z Izraelem, RDC usunęło „pogrom” z relacji

32 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
woytek
Normalnie selfie się robi samemu.
A tu koleś daje komuś telefon do ręki, żeby celowo zrobił fotkę od tyłu z widocznymi numerami.
Zrobił to świadomie i celowo
21 56
odpowiedź
User
mario
Pereira to umysłowa ameba, więc trudno powiedzieć, o co mu tak naprawdę chodziło.
30 51
odpowiedź
User
As
Wszystko, co napisze Wyborcza, można od razu wrzucić do kosza.
64 24
odpowiedź
User
gg
Kubica ur. 1984 pismaku tępy
13 14
odpowiedź
User
Uczeń
Tacy ludzie jak ten nie mają chyba świadomości, że rewolucja zjada swoje dzieci. Koszulkę pewnie dostał na jakieś urodziny, ale założenie jej na mecz i, co ważniejsze, ujęcie na zdjęciu jest nieprzypadkowe. Oczywiście całe późniejsze rżnięcie głupa również jest nieprzypadkowe.

Boje się tego, co się dzieje z Polską. Nawet jeśli to tylko próba trzymania w ryzach pewnych grup, to się boję... Czas uciekać.
22 36
odpowiedź