SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Samuel Pereira zapewnia, że nie został „obdzwoniony” przez Chłopika, żeby „rozreklamować” słowa premiera

Szef portalu TVP Info Samuel Pereira zapewnił, że wbrew sugestii z ujawnionego w czwartek maila Mariusza Chłopika w połowie grudnia 2019 roku nie rozmawiał z nim o eksponowaniu wypowiedzi Mateusza Morawieckiego.

Samuel Pereira, fot. Archiwum Article

Opublikowana w czwartek przez Poufną Rozmowę domniemana wymiana maili Mateusza Morawieckiego i jego nieformalnego doradcy ws. komunikacji Mariusza Chłopika pochodzi z 17 grudnia 2019 roku. Szef rządu krótko przed godz. 15 w prywatnego adresu napisał na prywatne skrzynki swoich najbliższych współpracowników, m.in. szefa kancelarii, Michała Dworczyka.

„Mam parę sygnałów że ta moja wypowiedź do Kamer po konferencji prasowej – ws. sądów była bardzo krótka i klarowna zarazem i że warto ją grzać w postaci setek o promocji w różnych miejscach. Czy moglibyście tu i ówdzie to rozreklamować?” - spytał.

Mariusz Chłopik już po sześciu minutach odpisał: „Jest i idzie szeroko. Szczególnie dla naszego elektoratu”. Natomiast pięć minut później poinformował: „Pereira Trzmiel Sakiewicz -> obdzwonieni. Karnowski -> zaraz się widzę”.

Samuel Pereira: Morawiecki nie miał wpływu na naszą publikację o jego wypowiedzi

Krótko po ujawnieniu maila Samuel Pereira skomentował na Twitterze: „Coraz toporniejsze te ruskie wrzutki, choć wciąż na poziomie intelektualnym ich kolporterów”.

Natomiast w piątek w oświadczeniu zapewnił, że 17 grudnia 2019 roku nie rozmawiał telefonicznie z Mariuszem Chłopikiem. - Odbieram i wykonuję dziennie dziesiątki, a czasem setki telefonów (w tym od i do polityków PO, PSL, Lewicy i Konfederacji), ale nie prowadzę pamiętniczka z listą osób, z którymi rozmawiałem konkretnego dnia 1,5 roku. Robi to mój telefon, który rozmowy z Mariuszem Chłopikiem tego dnia nie odnotował - stwierdził.

- Jestem też pewien, że nie rozmawiałem z nim na temat cytowanej w mediach wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącej sądów i nie miał on, ani nikt inny żadnego wpływu na naszą publikację - podkreślił.

Zaznaczył, że portal TVP Info z konferencji Morawieckiego tamtego dnia zamieścił standardową relacją, „jakich mnóstwo i jakie ukazywały się na portalu tvp.info zarówno przed, jak i po styczniu 2016 r.” Natomiast dzień wcześniej opublikowano artykuł o wypowiedzi Donalda Tuska na temat zmian przepisów dotyczących sądownictwa.

- W jednym i drugim wypadku chodziło jak zwykle o to samo: ciekawą informację, przedstawienie czytelnikom stanowiska ważnych polityków na interesujący ich temat, a takim z pewnością był - niezależnie od różnych opinii i trwającej debaty na jego temat - projekt nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i innych ustaw - zapewnił Pereira.

Jego zdaniem to przesądza, że maile ujawnione w czwartek przez Poufną Rozmowę są nieautentyczne. - Wśród autorów wczorajszych rewelacji, którzy puścili fejka, bo oparli się wyłącznie na obrazku .jpg nieznanego źródła - żaden nie wykonał jakiejkolwiek dziennikarskiej pracy weryfikacyjnej, a nawet nie skontaktował się ze mną - twierdzi.

Morawiecki o regularnym spotkaniach z dziennikarzami

Na piątkowej konferencji prasowej Mateusz Morawiecki został spytany, czy to normalne, że przedstawiciele władzy obdzwaniają dziennikarzy, żeby rozreklamowali jakąś wypowiedź.

Morawiecki prosił o konkrety, a gdy ich nie usłyszał, przywołał prowokację dziennikarską sprzed dekady, w której sędzia gdańskiego sądu rozmawiając telefonicznie z blogerem podającym się za urzędnika kancelarii premiera, był gotów ustalić dogodny dla Donalda Tuska termin rozprawy dotyczącej afery Amber Gold.

- Bardzo często spotykam się z redaktorami, raz na dwa miesiące, prowadzimy dialog, polemikę, są to dyskusje czasami trudne, ale też ciekawe. Przy czym nie mówię o wywiadach - zaznaczył Morawiecki. Dodał, że za zapraszanie dziennikarzy na takie spotkania odpowiada rzecznik rządu.

Samuel Pereira w TVP od ponad 6 lat

Samuel Pereira pracę w Telewizji Polskiej zaczął wiosną 2016 roku, kiedy po objęciu funkcji prezesa przez Jacka Kurskiego zmieniła się zdecydowana większość dziennikarzy w redakcjach informacyjnych i publicystycznych. Do czerwca 2017 roku był zastępcą kierownika redakcji publicystyki w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, potem został naczelnym portalu TVP Info.

Wcześniej był dziennikarzem „Gazety Polskiej Codziennie”, we wrześniu ub.r. zaczął pisać felietony do tygodnika „Sieci”.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

W październiku 2017 roku na portalu TVP Info ukazał się tekst Ziemowita Kossakowskiego wytykający niektórym z protestujących wówczas lekarzy rezydentów, że jeździli w podróże zagraniczne i jedzą kanapki z kawiorem. Kossakowski został zawieszony, a Pereira przeprosił jedną z opisanych lekarek.

Jesienią 2020 roku w ramach reorganizacji w TAI Samuel Pereira stracił stanowisko redaktora naczelnego TVP Info, został zastępcą kierownika redakcji mediów interaktywnych.

Wiosną 2016 roku jego ówczesna żona Maria Pereira zaczęła pracę w kancelarii prezemiera, dołączyła do zespołu odpowiadającego za social media.

Dziennikarze i media w mailach Dworczyka

W mailach z prywatnej skrzynki Michała Dworczyka pojawiło się wcześniej wiele wątków dotyczących mediów, najszerzej komentowano te związane z Krzysztofem Skórzyńskim i prezesem Polskiej Agencji Prasowej Wojciechem Surmaczem.

W drugiej połowie września Poufna Rozmowa opublikowała screen maila, w którym Michał Dworczyk miał pytać Krzysztofa Skórzyńskiego, wówczas dziennikarza „Faktów” TVN, o opinię na temat odpowiedzi na pytania zadawane przez dziennikarkę OKO.Press. - Nigdy nie wymieniałem w tej sprawie maili z ministrem Dworczykiem. Nigdy także, w żaden, podkreślam - w żaden sposób - nie „doradzałem” ani ministrowi Dworczykowi, ani jakiemukolwiek innemu politykowi - zapewniał początkowo Skórzyński.

Jednak parę dni później ujawniono kolejne maile, z których wynikało, że Skórzyński miał poprawiać dla Dworczyka komunikat o szczepieniu seniorów na koronawirusa. Stacja zawiesiła dziennikarza w obowiązkach służbowych, a jego program zniknął z anteny.

Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego ogłoszono, że Krzysztof Skórzyński pozostaje w TVN Grupie Discovery, natomiast nie będzie już zajmował się tematyką polityczną. Dziennikarz dołączył do zespołu reporterskiego relacjonującego Puchar Świata w skokach narciarskich, który od listopada ub.r. jest transmitowany także w głównym TVN.

W październiku ujawniono serię maili, w których prezes PAP Wojciech Surmacz z Mateuszem Morawieckim, Michałem Dworczykiem i ówczesnym prezesem PKO BP Zbigniewem Jagiełło omawiał m.in. uruchomienie anglojęzycznego serwisu PAP, odpowiedź na publikacje "Gazety Wyborczej" o aferze GetBack oraz wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej.

Surmacz złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Redakcja Poufnej Rozmowy podkreśliła, że zareagowała na to śmiechem i będzie „nadal ujawniać tajemnice polskiej polityki”. Pod koniec października prezes PAP złożył wyjaśnienia w tej sprawie przed Radą Mediów Narodowych (dwóch członków Rady domagało się jego dymisji).

W styczniu i lutym br. Poufna Rozmowa ujawniła kilka domniemanych wymian maili ze skrzynki Michała Dworczyka dotyczących Telewizji Polskiej. W korespondencji z początku marca 2019 roku Mariusz Chłopik miał nakazać Tomaszowi Matyni, od jesieni 2018 roku szefowi Centrum Informacyjnego Rządu, żeby następnego dnia rano zadzwonił do Jarosława Olechowskiego, a Dworczykowi - żeby zatelefonował do Jacka Kurskiego.

Pod koniec lutego Jacek Kurski na komisji sejmowej zapewniał, że nie utrzymuje stałych kontaktów z doradcami i PR-owcami premiera Mateusza Morawieckiego. - Ani ja, ani dyrektor Olechowski nie przypominamy sobie byśmy kiedykolwiek z tego rodzaju mailami się zapoznawali. Jeśli w ogóle były one wysłane być może od razu trafiły do skrzynki przeznaczonej na SPAM - przekonywał szef TVP.

Natomiast w lutym na Poufnej Rozmowie pojawił się zapis korespondencji z września 2019 roku Morawieckiego i Dominiki Ćosić, korespondentki Telewizji Polskiej w Brukseli. Dziennikarka SMS-owo radziła premierowi, jak wykorzystać politycznie mocno krytykowany spot pod hasłem „Nie świruj, idź na wybory”, w którym znane osoby, m.in. Janusz Gajos, Zbigniew Hołdys, Kamil Sipowicz, Anna Cieślak, Anna Nehrebecka i Wojciech Pszoniak, zachęcały do udziału w wyborach parlamentarnych. Ćosić nie zaprzeczyła autentyczności ujawnionych SMS-ów.

Kilka osób potwierdziło autentyczność maili

Screeny maili z prywatnej skrzynki Michała Dworczyka są ujawniane od czerwca br. - początkowo w rosyjskim komunikatorze Telegram, a obecnie w serwisie Poufna Rozmowa. Politycy obozu rządzącego konsekwentnie nie komentują treści publikowanych maili, tłumaczą, że część może być sfabrykowana. Nie zakwestionowano jak dotąd prawdziwości żadnego z tych maili.

Natomiast Wojciech Myślecki, wieloletni znajomy Mateusza Morawieckiego, który po przejęciu władzy przez PiS trafił do rad nadzorczych kilku państwowych firm, jesienią ub.r. w wypowiedzi w reportażu „Czarno na białym” w TVN24 potwierdził, że wymiana maili zapisana w skrzynce Michała Dworczyka, w której brał udział, jest autentyczna.

Z kolei minister aktywów państwowych Jacek Sasin potwierdził prawdziwość ujawnionego maila z jesieni 2018 roku, w którym Mateusz Morawiecki kazał jemu i Markowi Syskiemu wezwać na rozmowę ambasadora Niemiec w związku z artykułem w „Fakcie” (Ringier Axel Springer Polska).

W zeszłym tygodniu Poufna Rozmowa opublikowała dwie wymiany maili z udziałem szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka dotyczące autoryzacji wywiadów dla Tomasza Walczaka z „Super Expressu” i Magdaleny Rigamonti z „Dziennika Gazety Prawnej”. - To kolejny dowód, że maile są prawdziwe - stwierdził Walczak.

Dołącz do dyskusji: Samuel Pereira zapewnia, że nie został „obdzwoniony” przez Chłopika, żeby „rozreklamować” słowa premiera

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Janusz
Wolałem Pereirę jak śpiewał Rain over me razem z Pitbullem
31 4
odpowiedź
User
Wdse
Baju baju :lol:
40 2
odpowiedź
User
KOD
Pan Pereira już nie raz przegrał w sądzie za kłamstwa z ofiarami swoich fake newsów. Każdy więc może sobie wyciągnąć wniosek nt. wiarygodności tego osobnika.
53 3
odpowiedź