SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Senator Rulewski złożył skargę do KRRiT na „Minęła Dwudziesta” w TVP Info. „Prowadzący uległ emocjom, ale to incydent”

Jan Rulewski, senator PO i były opozycjonista, złożył skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na program „Minęła Dwudziesta”, bo jeden z gości zagroził mu więzieniem. - Prowadzący program był sekundantem - mówi Rulewski. - Dziennikarz uległ emocjom i temperaturze dyskusji, ale to incydent - odpowiada TVP.

Article

Chodzi o wydanie „Minęła Dwudziesta” z 4 czerwca br. W studiu TVP Info o znaczeniu wyborów w 1989 roku dyskutowali opozycjoniści Ryszard Majdzik i Adam Borowski oraz senator Jan Rulewski. W pewnym momencie dyskusja zeszła na temat niskiego statusu materialnego działaczy opozycji z tamtych czasów.

- Panie Rulewski, to jest pana wina, ponieważ dogadaliście się, ochroniliście siepaczy obcej władzy, którzy tutaj byli i służyli Moskwie, nie Polsce! - grzmiał Ryszard Majdzik. - Rozkradliście majątek, zadłużyliście Polskę, poniszczyliście zakłady pracy! To było dogadane, żeby zniszczyć nawet kolebkę „Solidarności” jaką jest Gdańsk! To co było dobre dla Polski zniszczyliście! - dodał.

Do dyskusji włączył się prowadzący program Adrian Klarenbach. - Przepraszam, nie powinienem w ogóle wyrażać emocji, zrobię to tylko raz. W 1989 roku miałem lat szesnaście, w 1988 - piętnaście. Uwierzyłem wam i zaufałem, i po to z tymi plakatami biegałem, malowałem szmaty i transparenty, żeby jednak coś się w tym kraju zmieniło. Po 1992 roku straciłem na to nadzieję - skierował słowa do senatora Rulewskiego. - Proszę mi odpowiedzieć, czy jestem winny sam sobie, czy wy jesteście winni jako „Solidarność”? Wtedy weszliście i to zepsuliście - zapytał polityka Platformy Obywatelskiej.

Rulewski pochwalił postawę jaką wykazywał się Klarenbach w przeszłości. - Znów emocjonalnie się do tego odwołam, bo rozmawiałem z ludźmi swojego pokroju i rocznika. Proszę mi wierzyć, że postąpiliby zupełnie inaczej gdyby mieli taką wiedzę - skontrował prowadzący „Minęła Dwudziesta” i oddał głos gościom w studiu.

- Cieszę się, że mam takich przeciwników jak pan, panie Rulewski, którego uważałem kiedyś za bohatera. A teraz chętnie wsadziłbym pana do kryminału za to, że pozwalał pan na krzywdy ludzkie - stwierdził Ryszard Majdzik. - Naród Polski nie jest głupi, ocenił was w tych wyborach i oceni was w przyszłości. Ja panu radzę, żebyście spakowali się i wyjechali, bo kiedyś będziemy was rozliczać. Już niedługo. Będziemy wydawać wyroki uczciwe na tych, którzy rozkradli majątek narodowy i 4 czerwca 1989 roku oszukali Polaków w wyborach, w których wybrano agenturę - zakończył wypowiedź.

W rozmowie z „Newsweekiem” Jan Rulewski przyznał, że złożył skargę na program do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zaznaczył, że Adrian Klarenbach pełnił rolę „sekundanta”, a nie gospodarza. - Choć zapewniano mnie, że poziom audycji będzie wyższy, szybko okazało się, że jej celem jest zgromadzenie sojuszników, do których zaliczał się też pan redaktor i przedstawienie jednego spojrzenia na wydarzenia 4 czerwca 1989 roku - podkreśla senator Rulewski.

- Zgodnie z procedurą rozpatrywania skarg, KRRiT zanalizuje przedmiot skargi, dopiero wówczas zdecyduje o dalszym postępowaniu - informuje portal Wirtualnemedia.pl Katarzyna Twardowska, rzecznik prasowa KRRiT.

Centrum informacji Telewizji Polskiej przyznaje, że Adrian Klarenbach podczas emisji programu „Minęła Dwudziesta” uległ emocjom i temperaturze dyskusji. - Uważamy jednak, że nie było to działanie wynikające z braku obiektywizmu czy sprzyjaniu jednej ze stron gorącego sporu. Jesteśmy zdania, że sytuacja miała charakter incydentalny, zwłaszcza że dotyczyła dziennikarza, którego cechuje zwykle wyjątkowe opanowanie, bezstronność i rzetelność - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl biuro prasowe TVP.

Telewizyjna Agencja Informacyjna nie będzie wyciągać konsekwencji wobec dziennikarza.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Senator Rulewski złożył skargę do KRRiT na „Minęła Dwudziesta” w TVP Info. „Prowadzący uległ emocjom, ale to incydent”

27 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Zibi
Pan klarenbach zadał pytania,które większość z nas sobie stawiało i stawia.Dziwię się,że jedna opcja solidarnościowa,nie potrafi ze sobą rozmawiać i wciąż walczy-ale dziś o co?
Jedni o prawdę a drudzy o własną prawdę,usprawiedliwiając,to co się po okrągłym stole i 89 roku stało.
P.s jeśli przymierzacie się do bezmyślnego komentowania,obejrzyjcie ten program i sprawdzcie,choćby na wikipedii kim byli Ci zaproszeni do studia goście.
38 60
odpowiedź
User
Styropianowiec
Czy temat nie jest tendencyjnie przedstawiany?czy nie powinno sie porozmawiać,z pozostałymi uczestnikami tego programu-czy to już taka norma dziennikarska,że tylko głos ma ten senator.
25 37
odpowiedź
User
aiten
lol, tu incydent, jednorazowa sytuacja "obiektywnego" dziennikarza, a jak Lewicka zrobiła coś mniejszego kalibru, czyli nie kłóciła się z gościem, a po prostu próbowała zadać pytanie, aby przerwać monolog glińskiego nie na temat, to ją zwolnili :D
85 32
odpowiedź
User
X
Aiten,daj spokój.Przywołana nie kłóciła się,tylko próbowała zadać pytanie?Chyba oglądaliśmy dwa różne programy.Albo inaczej inerpretujemy.....
29 56
odpowiedź
User
Gie
Po cholerę ludzie PO chodzą do TVP? W ten sposób firmują dobrą zmianę w tej telewizji.
50 22
odpowiedź