SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

Zdecydowanie najpopularniejszym serwisem z plikami, również udostępnianymi nielegalnie, jest w Polsce Chomikuj.pl. Wśród forów z linkami do takich treści najczęściej odwiedzane jest Peb.pl, a wśród serwisów hostingowych - Rapidshare, Filesonic i Bearshare.

Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

Z danych Megapanelu PBI/Gemius przygotowanych dla Wirtualnemedia.pl wynika, że w październiku ub.r. Chomikuj.pl miało prawie 5,6 mln użytkowników, którzy wykonali niemal 125 mln odsłon. Oficjalnie w Megapanelu serwis jest zaliczany do Grupy Interia.pl, zapewniając jej prawie zdecydowaną większość ruchu w kategorii „Społeczności” (zobacz szczegółowe wyniki). Inne popularne strony z plikami - Kookos.net, Djoles.pl i Ulub.pl - nie przekroczyły w październiku poziomu miliona użytkowników. Natomiast osławiony Pobieraczek.pl miał odwiedziło ponad 600 tys. internautów.

Serwisy z plikami w październiku ub.r. (Megapanel PBI/Gemius)
serwis real users odsłony zasięg
chomikuj.pl 5 585 092 123 258 769 29,44%
kookos.net 966 904 - 5,10%
djoles.pl 863 863 11 260 878 4,55%
ulub.pl 841 186 36 824 837 4,43%
pobieraczek.pl 606 819 - 3,20%
sciagaj.org 444 936 - 2,35%
klubbers.pl 392 313 - 2,07%
beemp3.com 325 420 - 1,72%
mp3skull.com 222 145 - 1,17%


Z kolei wśród forów, na których zamieszczane są linki do plików z filmami, grami i aplikacjami oraz muzyką, zdecydowanie najpopularniejszy jest Peb.pl, który w październiku miał niecałe 2,5 mln użytkowników i 37,5 mln odsłon. Tylko 2 mln mniej odsłon zanotował Exsite.pl przy jedynie 700 tys. użytkowników. Przy czym należy zaznaczyć, że na Peb.pl czy Precyl.pl pojawiają się nie tylko wpisy z linkami do plików i torrentów, lecz również dyskusje na różne tematy. Natomiast na Exsite.pl czy torrenty.org zamieszczane są tylko te pierwsze treści. Znany na całym świcie serwis thepiratebay.org w Polsce odwiedziło w październiku ok. 770 tys. użytkowników. 

Fora z linkami do plików w październiku ub.r. (Megapanel PBI/Gemius)
serwis real users odsłony zasięg
peb.pl 2 496 349 37 560 079 13,16%
precyl.pl 1 353 328 - 7,13%
torrenty.org 1 160 718 - 6,12%
thepiratebay.org 768 080 - 4,05%
exsite.pl 706 190 35 349 720 3,72%
darkwarez.pl 459 222 50 092 023 2,42%
whouse.pl 404 570 - 2,13%
tnttorrent.info 313 446 16 612 068 1,65%
wiaderko.net 186 790 - 0,98%


Natomiast spośród serwisów hostingowych, na których zamieszczane i udostępniane są pliki z filmami, muzyką czy grami, najpopularniejsze w Polsce są Rapidshare.com, Filesonic.pl i Bearshare.com. Każdy z nich w październiku ub.r. miał ponad milion użytkowników. 

Serwisy hostingowe w październiku ub.r. (Megapanel PBI/Gemius)
serwis real users odsłony zasięg
rapidshare.com 1 123 164 - 5,92%
filesonic.pl 1 085 503 - 5,72%
bearshare.com 1 059 468 - 5,58%
wupload.com 790 105 - 4,16%
fileserve.com 789 030 - 4,16%
zippyshare.com 757 161 - 3,99%
megaupload.com 745 599 - 3,93%
hotfile.com 731 520 - 3,86%
mediafire.com 622 462 - 3,28%
4shared.com 584 074 - 3,08%
uploaded.to 385 494 - 2,03%
freakshare.com 221 583 - 1,17%
multiupload.com 218 755 - 1,15%
turbobit.net 208 381 - 1,10%


Natomiast wśród wyszukiwarek plików zdecydowanie najpopularniejsze jest FilesTube. 

Wyszukiwatki plików w październiku ub.r. (Megapanel PBI/Gemius)
serwis real users odsłony zasięg
filestube.com 1 165 914 12 890 711 6,15%
torrentz.eu 372 849 - 1,97%
isohunt.com 227 641 - 1,20%


 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Skąd ściągają Polacy w internecie? Chomikuj, Peb, Rapidshare, FilesTube...

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
szczypiórek
A bearshare to nie jest czasem sieć p2p podobna do torrentów, a nie serwis hostingowy? Przynajmniej tak było wieki temu, gdy zgodziłem się by dzieciaki zainstalowały to g**** na moim kompie.
8 8
odpowiedź
User
Camillo
Niestety takie zestawienie tylko w Polsce. W innych krajach, chociażby we Włoszech mają może tylko jedną stronę, z której coś ściągają. O ile ściągają! Tamtejsze sklepy sprzedają filmy/muzykę/gry prawie, że za nic. A jeśli przeszedłeś grę, to możesz ją oddać i odzyskać część kasy lub wybrać inną płytę w promocyjnej cenie. Tylko w Polsce każą płacić nie wiadomo ile...
26 11
odpowiedź
User
aaa
Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania "systemu", i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.
9 44
odpowiedź
User
VN
"aaa" napisał(a): Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania 'systemu', i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.

Camillo, owszem - niektórzy tak się nauczyli i ściągną za darmo, stracą 2h na szukanie i instalowanie cracków a potem na usuwanie wirusa. Inna sprawa, że faktycznie w tym kraju wszystko jest bardzo drogie, a dochody żałośnie niskie. Dzieciaki ściągają sobie gry, bo reklamy są nachalne i przez to dzieci 'muszą to mieć'. Potem, jak dorastają problem czasem pozostaje. Osobiście znam jednak takich, którzy po rozpoczęciu pracy zarobkowej zaczęli kupować sobie oprogramowanie. Również gry... Więc nie spłaszczajmy problemu do jednego czy dwóch czynników. To nie jest tak proste.
A co z prawem np. zakazującym stosowania cracków - nawet na legalnie zakupionych programach. Zabezpieczenia np. w grach (chociażby GTA4) są nieznośnie uciążliwe i to właśnie dla tych, którzy produkt zakupili. Osoby ściągające taki program często mają uproszczoną sprawę, gdyż wystarczy podmienić jakiś plik i już nie trzeba instalować dodatkowych programów wymaganych np. przez grę. Wspomniane wcześniej GTA4 instaluje się bodajże 40 minut i to przy szybkim internecie. Aby uruchomić GTA4 musisz ściągnąć jeszcze pewne pewne programy, założyć w nich konto i dopiero uruchamiasz grę. Grę, która nawiasem mówiąc ma chore wymagania i potrafi 'ciąć się' na komputerze kupionym 3 lata po jej premierze gry (komputer wcale nie 'biurowy') - bo zamiast zrobić dobrze samą grę (optymalizacja kodu) firma wolała wpakować pieniądze i czas programistów w nieskuteczne, acz bardzo uciążliwe dla nabywcy zabezpieczenia 'antypirackie'. Reasumując - traktują nas jak złodziei i my im za to płacimy i nawet nie możemy sobie 'ułatwić sprawy'. Kupując dowolny program, czy to przykładową grę, czy program biurowy nie mamy prawa nic w nim zmienić, usprawnić jego działania. Czyli płacimy ale nie nabywamy praw, tak jakby on był tylko wypożyczony. Do tego sam poziom oprogramowania jest aktualnie wyjątkowo niski, programy są pisane niedbale, wieszają się, powodują problemy z działaniem komputera, męczą nas aktualizacjami w dziwnych momentach... Wiele osób nie chce za to płacić i trudno mi się temu dziwić - jak powiadają 'jaka praca, taka płaca' (i na odwrót...).

ps. dane nt. 'strat z tytułu [tzw.] piractwa' to czysta manipulacja. Jeśli ktoś nie sprzedał WIRTUALNEJ KOPII produktu, to jak można mówić o stracie? Jeśli ZAMIAST kupić klient ściągnie - wówczas jest strata, jeśli zrobi to z ciekawości czy innego powodu, ale i tak by nie kupił to NIE MA STRATY.
15 12
odpowiedź
User
VN
"aaa" napisał(a): Camillo, cena nie usprawiedliwia piractwa. Zamiast szukać wymówek, nazwij rzecz po imieniu. Przecież ten czy ów nie musi mieć danej płyty czy filmu, nie umrze bez tego, to tylko jego zachcianka. W naszym ukształtowanym przez PRL społeczeństwie istnieje niestety powszechne przyzwolenie dla okradania 'systemu', i w ogóle dla łamania przepisów. Dlatego największe linkownie są polskiej produkcji, a nie przez wysokie ceny. Typowy polski pirat ściągnie płytę nawet jeśli mógłby ją kupić za 10 zł. To jest problem psychiczny, a nie finansowy.

Camillo, owszem - niektórzy tak się nauczyli i ściągną za darmo, stracą 2h na szukanie i instalowanie cracków a potem na usuwanie wirusa. Inna sprawa, że faktycznie w tym kraju wszystko jest bardzo drogie, a dochody żałośnie niskie. Dzieciaki ściągają sobie gry, bo reklamy są nachalne i przez to dzieci 'muszą to mieć'. Potem, jak dorastają problem czasem pozostaje. Osobiście znam jednak takich, którzy po rozpoczęciu pracy zarobkowej zaczęli kupować sobie oprogramowanie. Również gry... Więc nie spłaszczajmy problemu do jednego czy dwóch czynników. To nie jest tak proste.
A co z prawem np. zakazującym stosowania cracków - nawet na legalnie zakupionych programach. Zabezpieczenia np. w grach (chociażby GTA4) są nieznośnie uciążliwe i to właśnie dla tych, którzy produkt zakupili. Osoby ściągające taki program często mają uproszczoną sprawę, gdyż wystarczy podmienić jakiś plik i już nie trzeba instalować dodatkowych programów wymaganych np. przez grę. Wspomniane wcześniej GTA4 instaluje się bodajże 40 minut i to przy szybkim internecie. Aby uruchomić GTA4 musisz ściągnąć jeszcze pewne pewne programy, założyć w nich konto i dopiero uruchamiasz grę. Grę, która nawiasem mówiąc ma chore wymagania i potrafi 'ciąć się' na komputerze kupionym 3 lata po jej premierze gry (komputer wcale nie 'biurowy') - bo zamiast zrobić dobrze samą grę (optymalizacja kodu) firma wolała wpakować pieniądze i czas programistów w nieskuteczne, acz bardzo uciążliwe dla nabywcy zabezpieczenia 'antypirackie'. Reasumując - traktują nas jak złodziei i my im za to płacimy i nawet nie możemy sobie 'ułatwić sprawy'. Kupując dowolny program, czy to przykładową grę, czy program biurowy nie mamy prawa nic w nim zmienić, usprawnić jego działania. Czyli płacimy ale nie nabywamy praw, tak jakby on był tylko wypożyczony. Do tego sam poziom oprogramowania jest aktualnie wyjątkowo niski, programy są pisane niedbale, wieszają się, powodują problemy z działaniem komputera, męczą nas aktualizacjami w dziwnych momentach... Wiele osób nie chce za to płacić i trudno mi się temu dziwić - jak powiadają 'jaka praca, taka płaca' (i na odwrót...).

ps. dane nt. 'strat z tytułu [tzw.] piractwa' to czysta manipulacja. Jeśli ktoś nie sprzedał WIRTUALNEJ KOPII produktu, to jak można mówić o stracie? Jeśli ZAMIAST kupić klient ściągnie - wówczas jest strata, jeśli zrobi to z ciekawości czy innego powodu, ale i tak by nie kupił to NIE MA STRATY.
13 12
odpowiedź