SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Związkowa Alternatywa zarzuca firmom outdoorowym cenzurę, bo nie chcą jej reklamy. "To dyskryminacja"

Firmy reklamy zewnętrznej Ströer Media, AMS i Clear Channel nie zgodziły się umieścić na swoich nośnikach billboardu związku zawodowego Związkowa Alternatywa "Dramat w lotnictwie. Zwolnienia dla pracowników, miliony dla zarządzających". - Jesteśmy zbulwersowani stanowiskami firm reklamowych. Uważamy to za przejaw dyskryminacji, rozważamy też podjęcie kroków prawnych w tej sprawie - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Piotr Szumlewicz, dziennikarz i przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

Article

Billboard Związkowej Alternatywy ma wedle twórców zwracać uwagę społeczeństwa na trudną sytuację pracowników spółek lotniczych (głównie PLL LOT) oraz na ich styl zarządzania. Hasło na plakacie głosi "Dramat w lotnictwie. Zwolnienia dla pracowników, miliony dla zarządzających".

Na billboardzie widać kury oraz świnie prowadzące dialog "- Ponieważ kury dobrze pracowały… Świnie postanowiły przyznać sobie po 100 jaj nagrody". Związkowa Alternatywa chciała umieścić billboard na nośnikach w Warszawie.

Ströer, AMS i Clear Channel obawiają się "naruszenia dóbr osobistych i obyczajów"

Jak wynika z dokumentów, do jakich dotarł portal Wirtualnemedia.pl, firmy Ströer, AMS i Clear Channel, wydając odmowy, zasłoniły się potencjalnymi "wątpliwościami prawnymi" oraz "możliwym naruszeniem dobrych obyczajów i dóbr osobistych osób trzecich".

Oficjalnie swoje stanowisko w sprawie przekazała nam tylko firma AMS (należąca do Agory).

- W ocenie AMS S.A. plakat przedstawiony przez Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa, ze względu na jego treść, może zostać uznany za naruszający przepisy obowiązującego prawa. Treść plakatu porównuje pracowników i członków zarządu podmiotu działającego w branży lotniczej - w sposób słowny i wizualny - do zwierząt. Plakat ponadto sugeruje nieuczciwości w systemie wynagradzania pracowników. Obie te kwestie mogą wiązać się z ryzykiem naruszenia dóbr osobistych osób zarządzających jak i samego podmiotu, którego plakat dotyczy - przekazała nam Grażyna Gołębiowska, dyrektor marketingu AMS.

Szumlewicz: czujemy się dyskryminowani, rozważamy kroki prawne

Swojego oburzenia postawą firm Ströer Media, AMS i Clear Channel nie kryje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Piotr Szumlewicz, dziennikarz i przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

- Jesteśmy zbulwersowani stanowiskami firm reklamowych. Uważamy to za przejaw dyskryminacji, rozważamy też podjęcie kroków prawnych w tej sprawie. Niedawno widzieliśmy na ulicach kampanie billboardowe środowisk pro-life i nie widzieliśmy sprzeciwu podmiotów wynajmujących przestrzeń reklamową. Naszym zdaniem w tej sprawie chodzi o ochronę interesów spółek lotniczych i ich prezesów związanych z partią rządzącą - uważa Szumlewicz.

Dalej dziennikarz wskazuje, że Związkowa Alternatywa nie otrzymała "precyzyjnego uzasadnienia decyzji odmownej".

- W Ströerze zmieniliśmy treść billboardu, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom firmy. W pierwotnej wersji był "Dramat w PLL LOT" i "miliony dla zarządu" - wtedy poinformowano nas, że takie sformułowania mogą naruszać dobra firmy i poszczególnych osób. Zmieniliśmy więc na "Dramat w lotnictwie" "miliony dla zarządzających". Mimo to dostaliśmy suchą odpowiedź, że nasz billboard jest nie do przyjęcia. Widać więc brak zgody na jakiekolwiek krytyczne treści związane z branżą lotniczą - opisuje Piotr Szumlewicz.

- Jesteśmy też rozczarowani postawą AMS-u, części Agory, która sama prezentuje swój krytycyzm wobec sposobu zarządzania krajem przez partię rządzącą. Niestety okazało się, że w praktyce spółka Agory stosuje te same standardy, co partia rządząca - ostro stwierdza Piotr Szumlewicz.

Odmowę emisji billboardu Związkowej Alternatywy nasz rozmówca nazywa "niedopuszczalnym przejawem dyskryminacji i podporządkowania prywatnych firm władzy".

- Obecnie szukamy innej możliwości promowania billboardu. Jesteśmy zszokowani, że coś takiego miało miejsce. Rozmawiamy z prawnikami o pozwie przeciw Ströer, AMS i Clear Channel za dyskryminację. Niebywałe, że można na billboardach krytykować osoby nieheteroseksualne, a nie można stylu zarządzania spółkami skarbu państwa - podsumowuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Piotr Szumlewicz.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Związkowa Alternatywa zarzuca firmom outdoorowym cenzurę, bo nie chcą jej reklamy. "To dyskryminacja"

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
dlg
Ależ tu jest wolność słowa. Do Szumlewicza mi daleko, ale nie widzę uzasadnienia w tej odmowie. Gorsze rzeczy wisiały na bilbordach.
7 0
odpowiedź
User
absesaumpMA
Vimedic
0 0
odpowiedź
User
Sztynkwart
Skoro drukarz mógł odmówić, to stroer i ams także.

Nie ma za co!
0 0
odpowiedź