SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Super Express” na pierwszej stronie przeprasza aktora z „Barw szczęścia” za tekst, że wyparł się córki

Wydawca i były redaktor naczelny „Super Expressu” (Grupa ZPR Media) na pierwszej stronie przepraszają Otara Saralidze, aktora znanego głównie z serialu „Barwy szczęścia”, za tekst sprzed prawie 5 lat sugerujący, że Saralidze wyparł się własnej córki.

Otar Saralidze, fot. barwyszczescia.pl Article

Przeprosiny dotyczą tekstów z 8 i 9 maja 2015 roku zamieszczonych w „Super Expressie” i na portalu internetowym dziennika. Opisano w nich sytuację rodzinną Otara Saralidze, aktora znanego głównie z serialu „Barwy szczęścia”, powołując się tylko na informacjach o jego byłej partnerki.

Kobieta twierdziła, że Saralidze zakończył z nią związek, jak tylko okazało się, że była w ciąży, a po urodzeniu dziewczynki nie chciał jej uznać jako własnej, sugerują, że ojcem może być Borys Szyc.

- Napisałam pozew do sądu o ustalenie ojcostwa, alimenty i pozbawienie praw rodzicielskich. Chciałabym, żeby Otar płacił alimenty i wspomagał córkę finansowo. Ta sprawa znów została odroczona. Zarówno ja, jak i sąd, Otar także, chcemy badań DNA. Otar twierdzi, że to nie jego dziecko, ale naprawdę Lea jest jego córką - powiedziała kobieta „Super Expressowi”. Z kolei menedżerka Borysa Szyca na sugestię, że aktor może być ojcem dziewczynki, stwierdziła, że prawdopodobnie w ogóle nie zna jej matki.

W analogicznych komunikatach zamieszczonych u dołu pierwszej strony sobotnio-niedzielnego wydania „Super Expressu” wydawca dziennika i Sławomir Jastrzębowski, w 2015 roku redaktor naczelny „SE”, przepraszają Otara Saralidze „za naruszenie jego prawa do prywatności oraz dobrego imienia poprzez publikację informacji niezgodnych z prawdą, z których wynika, że Otar Saralidze wypiera się dziecka, twierdząc, że ojcem Lei Reiss jest Pan Borys Szyc oraz że porzucił matkę dziewczynki, gdy dowiedział się o jej ciąży”.

Komunikaty opublikowano na żółtym tle, które często pojawia się na pierwszej stronie „Super Expressu”. Tekst rozbito na sześć kolumn, przez co trudniej go odczytać.

Według danych ZKDP w listopadzie ub.r. średnia sprzedaż ogółem „Super Expressu” wynosiła 114 046 egz., o 5 proc. mniej niż rok wcześniej. Natomiast portal SE.pl w grudniu ub.r. zanotował 8,29 mln realnych użytkowników, 87,64 mln odsłon oraz 2 minuty i 42 sekundy średniego czasu korzystania przez odwiedzającego w ciągu doby (według badania Gemius/PBI).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Super Express” na pierwszej stronie przeprasza aktora z „Barw szczęścia” za tekst, że wyparł się córki

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Qwert
Brawo.
4 0
odpowiedź
User
extra
5 lat .............5 lat trwa w Polsce sprawa w Sądzie ,aby człowiek doczekał się przeprosin. Brawo sądy , brawo sedziowie , brawo polski wymiar sprawiedliwości
4 0
odpowiedź
User
kozanostra1992
Taki przystojny koleś, a zachował się jak tchórzliwy i romski k*t*s bez krzty męskości... tak się nie robi, drogi Gruzinie! :/ Stosunek był hipercacy, ale jego "efekt" to już jest be? :P, -----]
0 0
odpowiedź