SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Sylwester Latkowski i inni dziennikarze "Wprost" skazani za zniesławienie Kamila Durczoka

Sylwester Latkowski, Michał Majewski, Marcin Dzierżanowski i Olga Wasilewska zostali skazani na grzywny w procesie o zniesławienie, który wytoczył im Kamil Durczok. Chodziło o dwa artykuły opublikowane w tygodniku "Wprost", których autorzy pomówili dziennikarza TVN o molestowanie seksualne swoich pracownic. Teraz dziennikarze muszą zapłacić grzywny oraz nawiązkę na cel społeczny. Wyrok jest prawomocny.

Sylwester Latkowski, fot. Canal+Article

Pozew o zniesławienie z art. 212 Kodeksu karnego Kamil Durczok wytoczył w 2015 r. czworgu dziennikarzom tygodnika "Wprost" - Sylwestrowi Latkowskiemu, Michałowi Majewskiemu, Marcinowi Dzierżanowskiemu i Oldze Wasilewskiej. Chodziło o dwa teksty - "Ukryta prawda" i "Nietykalny", opublikowane w lutym 2015 r., w których dziennikarze "Wprost" zarzucili Kamilowi Durczokowi, że dopuszczał się molestowania seksualnego wobec swoich pracownic.

Wyrok w pierwszej instancji zapadł w lipcu 2019 r. Czworo dziennikarzy, autorów tych artykułów, zostało skazanych na kary grzywny. Sylwester Latkowski miał zapłacić grzywnę w wysokości 8,8 tys. zł, Michał Majewski - 7,2 tys. zł, Marcin Dzierżanowski - 8 tys. zł, Olga Wasilewska - 3 tys. zł. Ponadto sąd zasądził od Sylwestra Latkowskiego, Olgi Wasilewskiej i Marcina Dzierżanowskiego nawiązki w kwocie po 10 tys. zł, a od Michała Majewskiego w kwocie 9 tys. zł. Pieniądze miały być wpłacone na rzecz Stowarzyszenia dla kobiet i dzieci im. Marii Niepokalanej "Pomoc" w Katowicach.

Jak powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl Jacek Dubois, pełnomocnik Kamila Durczoka, oskarżeni dziennikarze muszą też opublikować na swój koszt wyrok w tygodniku Wprost" oraz na stronie internetowej, gdzie ma być widoczny przez 15 dni.

W piątek 26 czerwca br. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy ten wyrok.

- Powstała dosyć humorystyczna sytuacja, bo w sprawie o rzekome molestowanie seksualne toczyły się dwa postępowania - jedno o zniesławienie (sprawa karna), a drugie o ochronę dóbr osobistych (sprawa cywilna). W sprawie cywilnej sąd oddalił powództwo w 2019 r., ale wyrok jest nieprawomocny. W sądzie karnym dziennikarze zostali skazani, a teraz nastąpiło to prawomocnie w drugiej instancji. Orzeczenia sądów cywilnego i karnego poszły różnymi drogami, ale jest to korzystne dla Kamila Durczoka, bo sąd cywilny jest związany orzeczeniami sądu karnego - mówi nam mecenas Jacek Dubois.

Wydawca „Wprost”: wypowiedzi molestowanych dziennikarek są prawdziwe

W poniedziałek rano Sylwester Latkowski zamieścił w mediach społecznościowych stanowisko w tej sprawie Paulina Piaszczyk, szefowej działu prawnego wydającej „Wprost” firmy PMPG Polskie Media.

- Sąd Apelacyjny w ustnych motywach wyroku stwierdził, że dziennikarze nie dochowali należytej staranności ponieważ, rozmowa z molestowaną dziennikarką odbyła się trzy lata przed publikacją artykułu i dziennikarze powinni bezpośrednio przed publikacją, jeszcze raz z nią porozmawiać. Ponadto Sąd przyznał, że wypowiedzi molestowanych dziennikarek zawarte w treści są prawdziwe. Dziennikarki potwierdziły zachowanie Kamila Durczoka i nie zaprzeczyły. To, że te wypowiedzi były prawdziwe nie oznacza jednak zdaniem sądu, że stopień szkodliwości zachowania Kamila Durczoka był znaczny - zrelacjonowała Piaszczyk.

Zaznaczyła, że była jedynym przedstawicielem prawnym stron procesu obecnym na sali sądowej w czasie ogłaszania wyroku.

Kamil Durczok wytoczył trzy procesy dziennikarzom "Wprost"

Sprawa cywilna, o której mówi mec. Dubois, to pozew, który złożył Kamil Durczok przeciwko wydawcy i dziennikarzom „Wprost”, zarzucając im naruszenie praw osobistych. Chciał przeprosin i 2 mln zł odszkodowania. W procesie jako świadkowie zeznawało wielu obecnych i byłych pracowników TVN, m.in. dziennikarze oraz Adam Pieczyński, członek zarządu firmy kierujący pionem informacyjnym. W maju 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie w całości oddalił pozew Durczoka, ale wyrok jest nieprawomocny.

Niestety, ani Sylwester Latkowski, ani Michał Majewski nie odpowiedzieli na naszą wiadomość z prośbą o skomentowanie wyroku sądu.

W sumie Kamil Durczok wytoczył trzy procesy dziennikarzom "Wprost" - dwa cywilne i jeden karny. Drugi z procesów cywilnych dotyczył artykułu o dziennikarzu TVN autorstwa Michała Majewskiego, Sylwestra Latkowskiego i Olgi Wasilewskiej, zamieszczonego w tygodniku w lutym 2015 r. W tekście opisano pobyt Durczoka w mieszkaniu znajomej w Warszawie, w którym znaleziono materiały pornograficzne, gadżety seksualne i biały proszek. Zamieszczono też wiele zdjęć pomieszczenia z prywatnymi rzeczami dziennikarza.

Kamil Durczok pozwał wydawcę tygodnika i autorów artykułu za naruszenie dóbr osobistych i prywatności. Domagał się publikacji przeprosin na okładce tygodnika i trzech kolejnych stronach „Wprost” oraz 7 mln zł zadośćuczynienia. W maju 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że mają zostać zamieszczone przeprosiny we wskazanej firmie oraz wypłacone 500 tys. zł. Wydawca tygodnika złożył apelację, a sąd drugiej instancji w kwietniu 2018 r. utrzymał wyrok w zakresie przeprosin, a kwotę zadośćuczynienia obniżył do 150 tys. zł.

Po publikacji pierwszego z tekstów "Wprost" TVN powołał komisję wewnętrzną, która po rozmowach z wieloma pracownikami ustaliła, że w redakcji „Faktów” były trzy przypadki stosowania mobbingu i molestowania. Nie wskazano, że sprawcą był Kamil Durczok, ale jednocześnie za porozumieniem stron rozwiązano z nim umowę, a poszkodowanym zapłacono rekompensatę.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sylwester Latkowski i inni dziennikarze "Wprost" skazani za zniesławienie Kamila Durczoka

20 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ona
Durczok Wesele Wyspiański / miałeś chamie złoty róg/
odpowiedź
User
Olek
Durczok i latkowski = atrampo situna
odpowiedź
User
albinos
Latkowski... i wszystko jasne. A Durczok skończył się na własne życzenie -kto człowiekowi zabroni?
odpowiedź
User
Jan
Polska - miejsce gdzie sady skazuja za gloszenie prawdy. WTF?!
odpowiedź
User
Mikołajek
Kasowanie listów bez powodu to cenzura
odpowiedź