SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Michał Kobosko kończy pracę w Atlantic Council i współpracuje z Szymonem Hołownią przy wyborach prezydenckich

Michał Kobosko po odejściu z Atlantic Council zaangażował się w pracę dla Szymona Hołowni - ustalił portal Wirtualnemedia.pl. - Mogę potwierdzić, że współpracuję z nim przy jego nowym projekcie społecznym - mówi nam Kobosko. Sam Hołownia nie ogłosił jeszcze oficjalnie startu w wyborach prezydenckich.

Od lewej: Szymon Hołownia i Michał Kobosko Article

Michał Kobosko przez wiele lat pracował w mediach. Zaczynał w „Gazecie Wyborczej”, następnie pracował jako wicenaczelny „Pulsu Biznesu”, „Forbesa” i tygodnika „Newsweek Polska” (do 2009 roku). W 2009 roku został szefem „Dziennika Polska Europa Świat”, następnie był m.in. wydawcą „Newsweeka” i redaktorem naczelnym „Wprost”. W 2013 roku ogłosił, że żegna się ze światem mediów i został najpierw dyrektorem zarządzającym Prime Speakers, a następnie szefem think-tanku Atlantic Council.

W ubiegłym tygodniu niespodziewanie jednak poinformował, że odchodzi z Atlantic Council. - Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim partnerom, koleżankom i kolegom, z którymi miałem przyjemność współpracować i prowadzić projekty przez ostatnie sześć lat. Tematyka międzynarodowa i transatlantycka, kwestie bezpieczeństwa i obrony pozostaną mi bliskie - napisał na pożegnanie.

 

Niemal natychmiast rozgorzały się spekulacje, jakie będą jego dalsze losy. Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl, Kobosko nie jest już zainteresowany pracą w mediach, lecz planuje zupełnie inną działalność publiczną.

- Współpracuję z Szymonem Hołownią przy jego nowym projekcie społecznym. Na dziś nie planuję żadnej innej działalności - poinformował nas Michał Kobosko. Czy chodzi o to, że ma szefować sztabowi Hołowni, typowanego na kandydata na prezydenta? -  Nie ma kampanii, więc nie ma sztabu, więc nie mogę być jego szefem - odpowiada nam zapytany wprost Kobosko.

O tym, że ma być jednym z głównych sztabowców Hołowni, napisał poniedziałkowy „Newsweek Polska”, a autorka tekstu – Renata Grochal - napisała to wprost na Twitterze.

„Newsweek” podał też, że Hołownia wprawdzie jeszcze oficjalnie nie ogłosił swojego startu, lecz „ma chęć” i myśli o starcie. - Publicysta ma już gotowy sztab, wybrał też człowieka, który nim pokieruje. Hołownia jeździ teraz po Polsce, a spotkania z jego udziałem przypominają wyborcze wiece – czytamy w tekście Renaty Grochal.

Podano też, że Hołownia i jego współpracownicy mają już wyniki bardzo wielu badań dotyczących wielu aspektów. Ma z nich wynikać, że Polacy mają dosyć walki między PO a PiS i chcą, żeby na scenie politycznej pojawił się ktoś, dla kogo ważne będą inne problemy, np. ekologia. Hołownia ma odpowiadać na te wyzwania: złożył już w sądzie wniosek o rejestrację fundacji, wokół której zamierza budować ruch społeczny.

- Myślę o starcie w wyborach prezydenckich, bo uważam te wybory za bardzo ważne dla Polski. Idą trudne czasy, Za chwilkę mit sukcesu gospodarczego będzie testowany, bo idzie spowolnienie. Potrzebny jest prezydent, który będzie zwornikiem wspólnoty - powiedział Szymon Hołownia dla „Newsweeka”.

O tym, że Szymon Hołownia ma wystartować w wyborach prezydenckich, jako pierwsi napisali dziennikarze Polityka Insight. Prace mają być prowadzone już od sierpnia. - Oficjalnego komunikatu w tej sprawie można się spodziewać w ciągu dwóch-trzech tygodni. Początkowo ogłoszenie kandydatury Hołowni planowano na później, wydarzenia jednak przyspieszyły ze względu na deklarację Donalda Tuska o rezygnacji ze startu. Hołownia ma być kandydatem niezależnym i obywatelskim - napisała analityk „PI” Joanna Sawicka. Nad kampanią pracować mają od kilku tygodni dwa zespoły. Jeden z nich skupia się na programie i wartościach, wokół których budowany będzie główny przekaz. Drugi sztab pracuje nad strategią i planowaniem kampanii. Dodatkowo w całej Polsce w kilkunastu ośrodkach powstaje sieć wolontariuszy, którzy będą współpracować ze sztabem.

Sam Szymon Hołownia nie odpowiedział w poniedziałek na nasze pytania o ewentualny start w kampanii. W sobotę po 11 latach prezenter pożegnał się z programem „Mam talent!”. - Dałem temu programowi wszystko, co mogłem dać, a gdy coś się kończy, coś się zaczyna. Milionom z Was, którzy oglądaliście nas przez te lata (bo to za każdym razem były miliony) - dziękuję. I NA PEWNO się NIE rozstajemy! – zapewnił Hołownia na Facebooku. https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/szymon-holownia-po-11-latach-odchodzi-z-mam-talent-gdy-cos-sie-konczy-cos-sie-zaczyna

 

Hołownia z mediami jest związany od ponad 20 lat. W latach 1997-2000 był dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, w latach 2001-2004 pracował w dziale społecznym „Newsweek Polska”, a w latach 2005-2006 w dodatku „Plus Minus” w „Rzeczpospolitej”. W latach 2006-2012 współpracował z „Newsweek Polska”, potem przez niecały rok był felietonistą „Wprost”, a od 2015 roku jest felietonistą „Tygodnika Powszechnego”. Prowadził audycje w kilku stacjach radiowych, od 2008 roku wraz z Marcinem Prokopem prowadził show „Mam talent!”. Jest też autorem ponad 20 książek, głównie o tematyce religijnej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Michał Kobosko kończy pracę w Atlantic Council i współpracuje z Szymonem Hołownią przy wyborach prezydenckich

22 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Bj
No to Szymon bez szans
32 4
odpowiedź
User
Keto
No to Szymon musi wygrać...
9 15
odpowiedź
User
obserwator
Przepraszam za swoją opinię , moze jest mylna , ale patrząc na zdjęcie dwóch panów , moje pierwsze skojarzenie to " dwóch nieudaczników" . Pewnie to nieuprawniona opinia bo obydwaj notowali sukcesy ale jednak taka myśl pojawiła się u mnie odruchowo ...
34 5
odpowiedź
User
Ada
Liberał Kobosko rozmawia z przedstawicielami elit i zajmuje się problemy elit. To wróży Hołowni realny wynik w okolicach 10 proc.
13 8
odpowiedź
User
Januszek Biłgorajski
"Mission: Impossible"! Ktoś tu za dużo OZONu się nawdychał ;-)
22 1
odpowiedź