SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Tadeusz Sołtys - prezes RMF FM

Z Tadeuszem Sołtysem, prezesem i dyrektorem programowym RMF FM, rozmawiamy m.in. polskim rynku rozgłośni komercyjnych, szansach i zagrożeniach wynikających z cyfryzacji oraz wpływie na radio nowelizacji ustawy o utworach słowno-muzycznych w języku polskim.

Tadeusz Sołtys - prezes RMF FM

Krzysztof Lisowski: Jak Pan ocenia - nie jako szef RMF FM, lecz jako ekspert rynku radiowego - aktualną pozycję rynkową oraz ofertę programową Waszej rozgłośni?

Tadeusz Sołtys, prezes i dyrektor programowy RMF FM: No to źle Pan trafił. Nie jestem ekspertem. Nawet o tym nie marzę. Jeśli kiedykolwiek tak o sobie pomyślę - zwolnię się z pracy. Mogę jedynie powiedzieć, że to wciąż niespotykane na światowych rynkach radiowych, aby jedna stacja generowała więcej niż 1/4 słuchalności. W roku 2011 zanotowaliśmy udział w rynku słuchalności na poziomie 26,0 procent. To o blisko 10 punktów procentowych więcej niż kolejna stacja w rankingu. To prawda, że rok wcześniej notowaliśmy lepszy wynik, jednak był on związany w znacznym stopniu z 20-leciem stacji i tym, co się działo wokół jej obchodów. Tak, jak nie marzę o tym, żeby być ekspertem na rynku radiowym - marzę, żeby na 25-lecie pobić ten wynik.
Myślę, że najlepszą oceną oferty programowej są wyniki słuchalności. Przecież, na Boga, jesteśmy stacją komercyjną i funkcjonujemy po to, aby pozyskać jak najwięcej słuchaczy w naszej grupie docelowej. Dzięki temu możemy sprzedawać reklamy i generować zysk. Dla nas to w zasadzie najważniejsze, jeśli nie jedyne kryterium oceny naszej anteny. Żeby to osiągnąć, systematycznie wykorzystujemy badania marketingowe i słuchamy się naszych słuchaczy. To właśnie słuchacze są ekspertami rynku radiowego. Spoglądając na wyniki, mogę powiedzieć, że zgrzeszyłbym narzekając.

Najnowsza fala badania Radio Track SMG/KRC Millward Brown Company przygotowana dla nas pokazuje wyraźnie, że liderem rynku radiowego w 2011 było radio RMF FM. Ten trend „pierwszeństwa” utrzymuje się już od dawna. Jaki jest „przepis” na tak rekordowe wyniki?

Ten przepis już podałem wyżej. To ponad 22 lata doświadczeń wielu pracowników RMF FM i wsłuchiwania się w głos naszych słuchaczy. To dzięki słuchaczom tworzymy najlepsze radio w kraju. Mam to szczęście, że kieruję zespołem ludzi, dla których Radio nie jest sposobem na przeżycie - tylko sposobem na życie. Dzięki ich pasji i kreatywności wciąż udaje się utrzymywać rekordowe wyniki. Kolejnym elementem przepisu jest najlepsza muzyka. Od lat gramy to, co najchętniej słuchane jest u nas i na świecie. To, że jesteśmy autorytetem muzycznym dla milionów Polaków, potwierdza też wysoka sprzedaż składanek firmowanych brandem RMF. Wśród 50 najczęściej kupowanych płyt w ubiegłym roku w Polsce, aż 5 to nasze składanki muzyczne. W 2011 roku zostało sprzedanych ponad 160 000 nośników składanek z przebojami znanymi z naszej anteny. Jak na polskie warunki to rewelacyjny wynik. Nie można nie wspomnieć o naszych serwisach informacyjnych - Fakty RMF FM to najlepiej i najszybciej informujący serwis w Polsce. Nasi dziennikarze i korespondenci najczęściej docierają do ważnych informacji jako pierwsi, co zapewnia nam wysokie miejsce w raportach cytowalności w innych mediach i wpływa na zaufanie naszych słuchaczy. Ważna jest także nasza aktywność promocyjna, Ostatnio, bez dużych kampanii telewizyjnych, osiągamy świetne wyniki słuchalności. Pozycję RMF FM z pewnością wzmacniają też nasze serwisy internetowe - rmf.fm, rmf24.pl i rmfon.pl. Wyszła laurka? No, ale przecież mówiłem na początku, że grzechem byłoby narzekać…

Czy nie boicie się radiowej Jedynki pod wodzą nowego szefa Kamila Dąbrowy?

Znacznie bardziej komfortowo czuję się opowiadając o naszych stacjach, a nie recenzując poczynania innych. Jedynka nie jest naszą bezpośrednią konkurencją, bliżej jej jest do Radia ZET i to tutaj chyba bardziej będzie dochodziło do ewentualnej konfrontacji. Przepraszam, ale nikt nigdy nie namówi mnie do oceniania/ recenzowania czyjejś pracy. Zresztą po co miałbym to robić? Przecież nie jestem ekspertem.

Jak Pan generalnie ocenia rynek polskich rozgłośni komercyjnych? Jakie są zauważalne trendy, szanse, zagrożenia, możliwości rozwoju dla nowych podmiotów?

Polski rynek radiowy jest już bardzo dojrzały - mimo że istnieje w zasadzie tylko 22 lata. W eterze bardzo trudno zaistnieć z nowymi projektami. Większość działających stacji ma swoich lojalnych słuchaczy. Z tych powodów wiele nowych projektów nie spełniło pokładanych w nich nadziei. Ogromne szanse daje internet i tutaj widzę szansę na ciekawe projekty niszowe.

Jak nowelizacja ustawy o utworach w języku polskim wpływa na dobór muzyki oraz ogólny programming w RMF FM?

W przypadku Grupy RMF nic się nie zmieniło - wymogi tej ustawy spełnialiśmy już przed jej wprowadzeniem. Tak się złożyło, że ubiegły rok w polskiej muzyce był bardzo silny, Pojawiły się przeboje Zakopowera, Eneja, Sylwii Grzeszczak, a także debiutantów, takich, jak Honorata Skarbek, Honey, czy Alexandra. Z mocnymi utworami powrócili Perfect, Kayah, Lady Pank, Blue Cafe, Patrycja Markowska i Maciej Maleńczuk. Mamy w czym wybierać. Jednak jeśli spojrzymy wstecz, to nie zawsze tak było, zatem nie wykluczam, że w przyszłości możemy mieć problemy z wybraniem atrakcyjnych dla słuchaczy nowych piosenek. To może osłabiać atrakcyjność anten radiowych. Zresztą problemy te dotyczą dzisiaj raczej stacji grających w innych formatach.

Zanim ustawa weszła w życie, nadawcy komercyjni przeciwko niej bardzo ostro protestowali. Czy nowelizacja w takim kształcie, jak obecnie jest dobra? Czy może widziałby Pan inne rozwiązanie na tym polu?

Powtarzamy ciągle, że o wyborze muzyki powinni decydować słuchacze, a nie przepisy... Co więcej, w dosyć niesprawiedliwy sposób traktuje się tutaj polskich artystów, którzy swoje utwory wykonują w innych językach. Są gatunki muzyczne w których piosenki po polsku po prostu słabo brzmią i standardem jest śpiewanie po angielsku. Efekt tych przepisów będzie taki, że rynek wymusi na wykonawcach śpiewanie po polsku. Oznacza to, że polscy artyści nie będą mieli szansy na zrobienie kariery poza naszymi granicami. Następstwem tego będzie to, że nasza muzyka może w takim przypadku zacząć ocierać się o zaściankowość…
Przepisy te też słabo wyglądają w świetle tego, co się dzieje w internecie - tam panuje całkowita dowolność, stacje internetowe nie mają żadnych ograniczeń.

Jakie RMF FM ma plany dotyczące rozwoju w internecie na najbliższy czas?

Mamy trzy główne aktywności w sieci związane z marką RMF - rmf.fm, rmf24.pl i szerzej rmfon.pl. Oczywiście są jeszcze serwisy stacji RMF MAXXX i RMF Classic, związane bezpośrednio z tymi stacjami Dynamicznie rozwijamy wszystkie nasze projekty internetowe. Radio i internet świetnie się uzupełniają i to właśnie wykorzystujemy. Strona RMF FM jest internetowym przedłużeniem naszej anteny - można znaleźć tam aktualne informacje o naszych programach, wszystkich akcjach specjalnych, informacje o naszych prowadzących i zajawki newsów odsyłające do naszego serwisu informacyjnego rmf24.pl. To, co nas wyróżnia, to materiały wideo, takie mini audycje, nagrywane przez dziennikarzy RMF FM. Są uzupełnieniem naszych audycji i spełnieniem oczekiwań naszych słuchaczy. Informacyjną część naszego internetowego zaplecza stanowi RMF24, który stał się w zasadzie samodzielnym produktem, liczącym się w sieci portalem informacyjnym. Ma on już swoje miejsce na rynku mediów i cieszy się wielkim zaufaniem. RMF24 nie tylko zamieszcza gorące informacje naszych dziennikarzy, czy relacje słuchaczy. Myślę że współpraca z takimi tuzami światowego dziennikarstwa, jak The Economist i BBC - świadczy o jakości tego serwisu. W przypadku RMFon chcemy wychodzić poza format muzyczny RMF FM i innych naszych stacji. W ramach serwisu działa 80 stacji internetowych. Co nas szczególnie cieszy - dla wszystkich słuchaczy, nawet niszowych stacji - marka RMF jest gwarantem najwyższej jakości. Warto dodać, że na antenach wielu z tych stacji oprócz muzyki pojawiają się też audycje. Dlaczego? Nie ma radia bez żywego człowieka przed mikrofonem. Portal RMFon to profesjonalna maszyneria wykorzystująca technologię z najwyższej półki. Pracuje nad tym nasz dział nowych technologii. Warto wspomnieć, że RMFon dostępny jest dla większości smartphone’ów. Pracujemy też nad innymi kanałami dystrybucji.

Jak będzie rozwijał się serwis RMF24? Niedawno miały miejsce zmiany personalne na stanowiskach kierowniczych w RMF 24, czy będzie to miało wpływ na zmiany merytoryczne w tym serwisie?

RMF24 to internetowy serwis informacyjny. Główne jego cechy to szybkość podawania informacji, co wynika z radiowych korzeni, prezentowanie faktów istotnych dla odbiorców - to dziedzictwo marki RMF. W znaczącej części bazujemy na materiałach przygotowywanych przez naszych dziennikarzy i korespondentów. To wg mnie największy atut RMF24. Konkurujemy z wyspecjalizowanymi serwisami informacyjnymi, raczej nie z portalami. Zmiany w serwisie już miały miejsce, serwis nadal się rozwija.

W jakim zakresie RMF24 korzysta z materiałów od dostawców zewnętrznych, jaka część serwisu jest autorska?

Siłą RMF24 są autorskie materiały naszych dziennikarzy i to one stanowią trzon tego serwisu. Oczywiście korzystamy z większości ważnych agencji informacyjnych, ale te materiały stanowią uzupełnienia własnych tematów i informacji. Cennym uzupełnieniem są także informacje i relacje pozyskane od naszych słuchaczy. Jestem przekonany, że także dzięki temu, nasi reporterzy są w stanie lepiej wypełniać motto RMFu - „Fakty istotne dla Ciebie” i kształtować realnie liner RMF24 „Najbliżej Faktów”.

Jaką rolę dla rynku radiowego - Pana zdaniem - odegra cyfryzacja?

Myślę, że o cyfryzacji nie należy już mówić w czasie przyszłym, jak o ciekawostce science fiction. To już się stało. Cyfrowa konwergencja mediów i stopniowe zacieranie się jakościowych różnic pomiędzy poszczególnymi środkami przekazu jest faktem.
Radio w internecie (tu na pewno jest cyfrowe) nikogo już nie dziwi i zdobywa coraz większą rzeszę zwolenników. Zakładam, że w wielu krajach, w których poczyniono już szereg inwestycji zmierzających do cyfryzacji radia naziemnego, problem ten stanowi wstydliwą tajemnicę. Powód tego jest bardzo prozaiczny - nie ma zapotrzebowania na cyfrowe radio eterowe. Który rząd przyzna otwarcie, że wyłożył grube miliony na rozwijanie starzejącej się technologii, wtórnej w stosunku do rozwiązań w sieci? Radio, prasa, VOD i telewizja są przecież dostępne w Internecie od dawna - poprawiają się jedynie standardy i szybkość transmisji. Trochę mnie śmieszy ten cyfryzacyjny szum. Znów ktoś próbuje być mądrzejszy od słuchacza. Znów ktoś wie lepiej - jak będzie lepiej.

W czasie rozmowy z jednym z naszych gości wyartykułowana została opinia, że cyfryzacja jest szansą dla radiowych rozgłośni lokalnych, a zagrożeniem dla stacji ogólnopolskich. Czy zgadza się Pan z tym twierdzeniem?

Sądzę, że jest wręcz przeciwnie. Wysokie koszty emisji (włącznie z koniecznością simulcastingu w okresie przejściowym i dostosowaniem infrastruktury do nadawania cyfrowego) mogą doprowadzić do upadku wielu z nich. Patrząc na doświadczenia innych krajów, brak większego zainteresowania słuchaczy skłania do postawienia tezy, że proces ten mogłyby przetrwać tylko największe podmioty. Grozi nam zatem bardziej kolejne załamanie rynku radiofonii lokalnej, niż ogólnopolskiej. Wystarczy spojrzeć choćby na najbardziej dojrzały cyfrowo rynek brytyjski - wielu nadawców nie było w stanie udźwignąć kosztów emisji cyfrowej. Tylko duże stacje ogólnopolskie, dysponujące relatywnie większymi środkami, będą w stanie przetrwać. Oprócz nadawców, największe koszty poniosą słuchacze - zmuszeni do wymiany odbiorników radiowych. Tych odbiorników jest w każdym gospodarstwie znacznie więcej niż telewizorów. A co z samochodami, w których radio zintegrowane jest z deską rozdzielczą? Czy Ci słuchacze zmienią samochód, aby słuchać radia? Nie, po prostu przestaną słuchać! Mniej słuchaczy oznacza mniejsze wpływy z reklamy - dla stacji radiowych oznacza to gorsze czasy, a nie rozwój. No, ale my koniecznie musimy przecież być europejczykami. Będziemy robić cyfryzację.

Jak Pan ocenia polski rynek rozgłośni komercyjnych i jak wypada jego porównanie z zagranicznymi rynkami radiowymi?

O tym już trochę wspominałem wcześniej. Nie mamy się czego wstydzić. Myślę, że nasze stacje są lepiej dopasowane do potrzeb odbiorcy. Jako stosunkowo młody rynek cały czas wsłuchujemy się w oczekiwania naszych słuchaczy. Na bardziej dojrzałych rynkach, funkcjonujących kilkakrotnie dłużej, program radiowy często oparty jest o stare prawdy i zasady, które dzisiaj już się zdewaluowały. Tylko nie wszyscy zdążyli to odkryć, czy też dowiedzieć się tego z badań. Potwierdza tę tezę fakt, że Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem czasu słuchania. Mamy dobre stacje.

Skoro mówimy o słuchaniu - których rozgłośni radiowych Pan słucha i dlaczego?

Wszystkich, niemal wszystkich. Choćby z racji moich obowiązków. To takie skrzywienie zawodowe. Jedno z wielu…

O rozmówcy
Tadeusz Sołtys jest prezesem RMF FM od czerwca 2009. Sołtys związany jest z RMF FM od początku istnienia radia. Zaczynał jako reporter, przez 10 lat prowadził poranki w RMF FM - najpierw „Ni w 5 ni w 9” z Michałem Kubikiem, później „Wstawaj Szkoda Dnia”. Prowadził też takie programy, jak „Nie ma mowy”, „Trzykrotka”, „Podróż za jeden uśmiech”, „Trzy po trzy(nastej)”. Swój ostatni program na antenie RMF FM poprowadził w czerwcu 2003 i odtąd (do dzisiaj) pełni funkcję dyrektora programowego. W marcu 2004 objął stanowisko wiceprezesa RMF FM.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Tadeusz Sołtys - prezes RMF FM

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
słuchacz
Kubik z Sołtysem, to była para na antenie!! Tworzyli najlepszą audycję poranną jaką słuchałem... Szkoda, że "to se ne vrati.." :)
odpowiedź
User
edek
Czy to jest wywiad z prezesem RMF FM czy RFM FM - jak napisane jest w nagłówku?. Wstyd dla piszącego ten artykuł!!!
odpowiedź
User
sam
na miejscu prezesa RMF tez bym mówił to samo o cyfryzacji - bo jak ktoś wyjedzie tylko za warszawkę i zbliży się np. do mazur czy na podkarpacie to poza PR, RMF, Zetka, ESKA niemal nic nie da się złapać i taki np. słuchacz TofFM, Radia Plus czy RMF Classic musi włączyć jedną z "dużych" stacji - np. RMF... Ale jak w Polsce pojawią się setki nowych Mercedesów, Audi czy BMW mające wbudowane odbiorniki cyfrowe (bo Niemcy idą ostro z cyfryzacją) - to pan prezes zastanowi się pewnie nad możliwością dotarcia do nich np. z RMF Classic - bo oni mogą po prostu w ogóle wyłączyć radio jeśli będą mieli słuchać tylko dużych rozgłośni a nie będą mogli słuchać ulubionego np. RMF Classic...Bo chyba pan prezes jest świadomy że na ciągłe połączenie z internetem w samochodzie na mazurach nie ma co liczyć?
odpowiedź