SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Tomasz Grodzki chce przeprosin dla swojej podwładnej, którą uderzył kamerą operator TVP. „Nikt nie mówił, że to było celowo”

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki stwierdził, że oczekuje przeprosin od ekipy TVP Info dla szefowej jego gabinetu Małgorzaty Daszczyk, którą operator stacji w poniedziałek uderzył kamerą. - Oczywiście to był przypadek i nikt nie mówił, że to było celowo - zaznaczył. Reporter TVP Info Miłosz Kłeczek zaznaczył, że ekipa stacji wysłała Daszczyk kwiaty.

Tomasz Grodzki, fot. Kancelaria Senatu Article

W poniedziałek Kancelaria Senatu zamieściła nagranie, jak operator Telewizji Polskiej wychodząc z budynku parlamentu uderzył kamerą Małgorzatą Daszczyk, dyrektor gabinetu marszałka Senatu. Operator szedł szybko za Miłoszem Kłeczkiem, który starał się zadać pytanie Tomaszowi Grodzkiemu dotyczące zarzutów, jakoby wiele lat temu jako lekarz przyjmował od pacjentów pieniądze w kopertach.

- Małgorzata Daszczyk została uderzona w głowę kamerą. Obecnie przebywa w szpitalu. Złożyliśmy wniosek o odebranie akredytacji prasowych dla ekipy, biorącej udział w zdarzeniu - poinformował Grzegorz Furgo, p.o. dyrektora Centrum Informacyjnego Senatu.

Do incydentu odniósł się również marszałek Tomasz Grodzki. - Żądam publicznych przeprosin pani dyr gabinetu marszałka Senatu Małgorzaty Daszczyk przez M. Kłeczka i jego kamerzystę. Nazywanie poturbowania kobiety „happeningiem” i naigrywanie się z czyjegoś bólu jest szczytem chamstwa. Oni naprawdę chcą doprowadzić do tragedii - stwierdził na Twitterze.

- A tak naprawdę wyglądał tzw „happening” TVP. Dyr gab M. Daszczyk uderzona kilkunastokilogramową kamerą przez rozpędzonego kamerzystę aż głowa odskakuje. Tomografia głowy, objawy wstrząśnienia mózgu, szok - wyliczył Tomasz Grodzki. - Mogło się skończyć bardziej tragicznie. Powstrzymajmy tych szaleńców!!! - zaapelował.

Grodzki chce przeprosin. „Dżentelmeneria wobec kobiet”

W środę podczas briefingu w Senacie Miłosz Kłeczek, zadając pytania Tomaszowi Grodzkiemu, stwierdził, że Małgorzata Daszczyk „niefortunnie wbiegła pod naszą kamerę”. - Swoją drogą przykro mi, że państwo taką nieprawdziwą narrację przedstawiają, jakobyśmy celowo zamierzali zaatakować panią dyrektor, a jak wiemy, było zupełnie inaczej.

- Pytam, jak się czuje pani dyrektor. My oczywiście życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, jeżeli są jakieś negatywne symptomy. Wysłaliśmy również kwiaty - zaznaczył. Spytał też marszałka Senatu o wypowiedź kolejnej osoby twierdzącej, że wiele lat temu wręczyła mu pieniądze w gabinecie w szpitalu.

- Niech pan sobie wyobrazi, że pana kamerzysta albo kamerzysta TVN uderzy nie w tłumy, co się czasem zdarza, ale zbiegając ze schodów uderzył dyrektorkę gabinetu marszałek Witek (posłanka PiS Elżbieta Witek jest marszałkiem Sejmu - przyp.) - „grzalibyście” to przez miesiąc - stwierdził Tomasz Grodzki w odpowiedzi.

- W polskiej tradycji dżentelmeneria wobec kobiet jest wdrukowana w filozofię każdego mężczyzny. I ja oczekuję panie redaktorze, że pan przeprosi panią dyrektor, bo jeśli w „Wiadomościach” prawie wmawiacie, że to ona zaatakowała kamerzystę i że pan jej życzy powrotu do zdrowia z przymrużeniem oka, to znaczy, że pan dżentelmenem nie jest - powiedział reporterowi TVP Info.

- Zwrócę panu uwagę, że czaszka kobiety jest cieńsza niż czaszka mężczyzny. Oczywiście to był przypadek i nikt nie mówił, że to było celowo. Natomiast uderzenie kobiety kilkunastokilogramowym taranem, jakim jest kamera przy energii kinetycznej człowieka, który schodzi szybko ze schodów, mogło się skończyć czymś znacznie gorszym niż wstrząśnieniem mózgu - ocenił marszałek Senatu.

W materiale Jakuba Krzyżaka w poniedziałkowych „Wiadomościach” stwierdzono, że Małgorzata Daszczyk starała się uniemożliwić Miłoszowi Kłeczkowi zbliżenie się z mikrofonem do Tomasza Grodzkiego, a zaraz po wyjściu z budynku „przecięła drogę operatorowi kamery, próbując uniemożliwić ekipie reporterskiej TVP Info rozmowę z marszałkiem”.

- Tuż po incydencie kobieta nie wyglądała na wymagającą hospitalizacji, ale od razu zagroziła dziennikarzom - dodał reporter, po czym zacytował słowa Daszczyk: „Do zobaczenia w sądzie za uderzenie mnie w głowę”. - To zdarzenie, niezawinione przez ekipę TVP Info, Kancelaria Senatu chce wykorzystać do usunięcia dziennikarzy TVP Info z budynku Senatu - zaznaczył.

Zupełnie inaczej skomentowali to niektórzy politycy PO. - To niebywałe! Do agresji werbalnej ze strony TVP dochodzi jeszcze agresja fizyczna! - ocenił na Twitterze Jan Grabiec, poseł i rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej.

- Znam TVP bardzo dobrze. W TAI jest wielu doświadczonych operatorów. Dlaczego wysyłany jest nowicjusz, który dziś uderzył dyr. gabinetu a następnym razem może wpaść na kogoś z Sejmu i go poturbować. PS odważne stwierdzenie że nie był wynikiem celowego zachowania. Skąd ta pewność? - spytał Jakub Stefaniak, zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Senatu, odpowiadając na wpis szefa Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzeja Grzegrzółki: „Ubolewamy, że taka sytuacja miała miejsce na terenie Parlamentu. Wierzymy w szybki powrót do zdrowia poszkodowanej. Wypadek nie był wynikiem celowego zachowania. Żądanie tak poważnych sankcji, jak całkowite odebranie akredytacji, wydaje się przesadzone”.

Szef TAI: szefowa gabinetu marszałka blokowała przejście

Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, w poniedziałek w komentarzu do incydentu stwierdził, że Miłosz Kleczek szedł za Tomaszem Grodzkim, żeby spytać go o ujawnione w weekend zarzuty Henryka Osiewalskiego, który twierdzi, że w 1996 roku dał obecnemu marszałkowi Senatu, a wówczas lekarzowi, 200 zł za prześwietlenie.

- Niestety Małgorzata Daszczyk, dyrektor gabinetu marszałka Senatu, starała się uniemożliwić zadanie pytań marszałkowi Grodzkiemu, blokując przejście w senackim korytarzu. Dlatego ekipa TVP Info podążała za marszałkiem Grodzkim aż do samochodu czekającego na niego przed budynkiem Senatu - stwierdził Olechowski.

- Właśnie w chwili opuszczania budynku Senatu doszło do przypadkowego kontaktu fizycznego pomiędzy operatorem TVP Info a dyrektor Daszczyk. Z całą pewnością nie było to wydarzenie spowodowane przez operatora TVP Info, ponieważ to dyrektor Daszczyk wykonując zwrot - najprawdopodobniej kierując się do drzwi samochodu lub po raz kolejny próbując uniemożliwić zadanie pytania marszałkowi - przecięła trasę, którą podążał operator. Jego intencją nie było uderzenie dyrektor Daszczyk - zapewnił dyrektor TAI.

Zaznaczył, że w tym kontekście zapowiedź odebrania dziennikarzom TVP Info akredytacji „należy traktować jako próbę usunięcia dziennikarzy zadających pytania, na które marszałek Senatu nie chce odpowiedzieć”. - Należy przy tym podkreślić, że ww. dziennikarze TVP Info działają w interesie publicznym, a formułowane przez nich pytania dotyczą zarzutów korupcyjnych kierowanych wobec marszałka Senatu, który jest trzecią osobą w państwie - dodał Jarosław Olechowski.

Według danych Nielsen Audience Measurement w 2019 roku udział TVP Info w rynku oglądalności wyniósł 3,65 proc. (po wzroście o 6,42 proc. rok do roku).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Tomasz Grodzki chce przeprosin dla swojej podwładnej, którą uderzył kamerą operator TVP. „Nikt nie mówił, że to było celowo”

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
privat
Przykład na to jak żałosne mamy elity i dziennikarstwo w Polsce. Robienie wielkiej afery z przypadkowego (o ile MD specjalnie nie weszła w drogę kamerzyście) potrącenia. Większość tzw. programów informacyjnych oraz wypowiedzi polityków to zajmowanie się takimi pierdołami.
8 3
odpowiedź
User
maskva
Przykład na to jak żałosne mamy elity i dziennikarstwo w Polsce. Robienie wielkiej afery z przypadkowego (o ile MD specjalnie nie weszła w drogę kamerzyście) potrącenia. Większość tzw. programów informacyjnych oraz wypowiedzi polityków to zajmowanie się takimi pierdołami.

ty tak poważnie? Czy żartujesz? Bo jak poważnie, to znaczy że twój umysł osiągnął właśnie stan umysłu masy bitumicznej.
1 6
odpowiedź
User
Jajek
Zwrócę panu uwagę, że czaszka kobiety jest cieńsza niż czaszka mężczyzny..
Co na to feministki z KO?
7 0
odpowiedź
User
Kolasiński
Jak chce przeprosin, to musi zażądać tego w orędziu.
6 2
odpowiedź
User
rafik
To wręcz niewiarygodne żeby z takiej bzdury robić taką aferę! Ludzie niby na poziomie, elity! a zachowują się jak dzieci w przedszkolu! Wstydźcie się !!! Co Wy robicie z tej Polski, cyrk?! Ale doczekaliśmy czasów. Nie jestem ani za PiS ani za PO, a to dlatego że bawicie się nami, myślicie tylko o własnych tyłkach, z igły robicie widły, ważne sprawy bagatelizujecie a wszytko tylko poto żeby osiągnąć własne korzyści. A gdzie jest w tym wszystkim zwykły obywatel?
5 0
odpowiedź