Trojany Win32/PSW.OnLineGames coraz groźniejsze w Polsce

W listopadzie wirusy z rodziny Win32/PSW.OnLineGames spowodowały ponad 16 proc. ataków na komputerach polskich internautów - wynika z danych formy Eset. Oznacza to wzrost o 2 proc. w porównaniu z październikiem.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Konie trojańskie z rodziny Win32/PSW.OnLineGames instalują się na komputerach bez wiedzy ich użytkowników, a następnie, bardzo skutecznie maskując swoją obecność, rejestrują wszystkie znaki, które internauci wprowadzają na klawiaturze podczas logowania się do gier w sieci. W listopadzie te wirusy wywołały o ponad 2 proc. więcej infekcji u polskich internautów niż w październiku. Jednocześnie od kilku miesięcy pozostają najgroźniejszymi aplikacjami sieciowymi w naszym kraju.

Kolejne miejsca w zestawieniu tak jak w poprzednich miesiącach, zajmują wirusy INF/Autorun ukrywające się w plikach autostartu różnego typu nośników oraz Conficker - szkodliwy program najbardziej rozpowszechniony na całym świecie. Przy czym aktywność Confickera w polskim internecie - rosnąca dynamicznie od sierpnia do października - spadła w listopadzie poniżej 7 proc.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wirtualna Polska z nowymi programami na YouTube. Dołącza współtwórca podcastu "Dwie Lewe Ręce"

Wirtualna Polska z nowymi programami na YouTube. Dołącza współtwórca podcastu "Dwie Lewe Ręce"

Karnowski kontra były rzecznik PiS. W tle e-papierosy i Rosja

Karnowski kontra były rzecznik PiS. W tle e-papierosy i Rosja

Jet Line i Warexpo pokazują na nośnikach fotografie z Buczy

Jet Line i Warexpo pokazują na nośnikach fotografie z Buczy

"Gazeta Wyborcza" stanowczo reaguje na hejt wobec Natalii Waloch

"Gazeta Wyborcza" stanowczo reaguje na hejt wobec Natalii Waloch

ORLEN i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie będą wspólnie popularyzować naukę
Materiał reklamowy

ORLEN i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie będą wspólnie popularyzować naukę

W tym kraju mówią "dość" niepomijalnym reklamom na YouTube

W tym kraju mówią "dość" niepomijalnym reklamom na YouTube