SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

TVP odmówiła emisji spotu marki Durex z parą gejów, bo "widzowie skarżą się na reklamy zawierające treści intymne"

Od niedzieli trwa kampania prezerwatyw Durex "Głośni w łóżku". W spocie pojawia się para jednopłciowa, co stało się przyczyną odmowy emisji przez Telewizję Polską. W oświadczeniu dla Wirtualnemedia.pl publiczny nadawca wyjaśnił, że widzowie słali skargi na "filmy reklamowe zawierające treści intymne". Zdaniem specjalistów ds. komunikacji i aktywistów LGBT+, Durex może na całej sprawie tylko zyskać, a TVP straci przychód reklamowy. Przedstawiciele marki przekonują zaś, że spot ma pomóc "w oswajaniu tego, czego ludzie nie znają czy nie rozumieją, a w konsekwencji w budowaniu tolerancji i szacunku wobec mniejszości osób LGBT+".

Jakub i Dawid w kampanii Durex, fot. Robert Ceranowicz, Papaya FilmsArticle

W niedzielę 7 czerwca ruszyła kampania "Głośni w łóżku", promująca prezerwatywy marki Durex (Reckit Benckiser). Przesłanie kampanii mówi o potrzebie dzielenia się swoimi pragnieniami w związku oraz wsłuchiwaniu się w potrzeby partnerek lub partnerów.  W ramach kampanii przygotowano spot, w którym o swoich relacjach opowiadają cztery autentyczne pary. Wśród nich jest para jednopłciowa - mężczyźni znani w sieci jako Jakub i Dawid.

Jak poinformowaliśmy jako pierwsi w poniedziałek, emisji spotu odmówiła Telewizja Polska. Z naszych ustaleń wynika, że publiczny nadawca powołał się na przepisy z ustawy o radiofonii i telewizji, mówiące o przekazach zawierających "sceny lub treści mogące mieć negatywny wpływ na prawidłowy fizyczny, psychiczny lub moralny rozwój małoletnich", które "mogą być rozpowszechniane wyłącznie w godzinach od 23 do 6".

- Na etapie konsultacji z domem mediowym Biuro Reklamy zgłosiło zastrzeżenia do jednej z kreacji planowanej w kampanii. Zastrzeżenie to wynikało w szczególności z dużej ilości skarg widzów, jakie Telewizja Polska otrzymywała na filmy reklamowe zawierające treści intymne. Ostatecznie reklamodawca poinformował nas, że zamierza oprzeć kampanię wyłącznie na kreacji, do której Biuro Reklamy zgłosiło zastrzeżenia. Dotychczasowa opinia została podtrzymana, a dom mediowy poinformował, że nie zamierza zlecać kampanii - czytamy w oświadczeniu, które portalowi Wirtualnemedia.pl przekazało Centrum Informacji TVP.

Durex: "Głośni w łóżku" nie niesie przekazu światopoglądowego

O kulisach powstania kampanii opowiada portalowi Wirtualnemedia.pl Magdalena Pichelska-Fedorczuk, wellbeing category manager w Reckit Benckiser, do którego należy Durex.

- Celem kampanii „Głośni w łóżku" i jest chęć namówienia ludzi do otwartości, do rozmowy o seksie i czerpaniu z tego przyjemności. Podejmowanie tego tematu między partnerami jest niejednokrotnie dużym problemem, a jednocześnie komunikacja w tym obszarze jest bardzo ważna, gdyż wpływa na relacje zarówno w sferze fizycznej jak i emocjonalnej. Spot ma uniwersalny charakter i jest skierowany do osób, które uprawiają seks, niezależnie od płci lub orientacji seksualnej. Uważamy, że każdy ma prawo do wolności, w tym do wyboru swojego partnera, dlatego udział w klipie par zarówno homo jak i heteroseksualnych był naturalnym wyborem, a nie manifestem. Co więcej do udziału w teledysku zaproszone zostały prawdziwe pary, które różnią się stażem relacji, wiekiem czy też orientacją seksualną. Jednak pomimo wielu różnic, wszystkie pary łączy rozmowa jako podstawa budowania bliskości - mówi nam Pichelska-Fedorczuk.

Zapytaliśmy przedstawicielkę Reckit Benckiser, czy w jej ocenie kampania "Głośni w łóżku" może pomóc społeczeństwu w oswajaniu tematu mniejszości seksualnych, wsparciu postaw tolerancji i szacunku.

- Uprzedzenia i homofobia biorą się przede wszystkim z niewiedzy i nieznajomości. Obecność osób o różnej orientacji seksualnej w przestrzeni medialnej jest ważnym elementem w oswajaniu tego czego ludzie nie znają czy nie rozumieją, a w konsekwencji w budowaniu tolerancji i szacunku wobec mniejszości osób LGBT+. Popieramy możliwość podejmowania świadomych i niezależnych decyzji we wszystkich sferach życia, również tej najbardziej intymnej, jaką jest relacja z partnerem lub partnerką. Na całym świecie marka Durex angażuje się w wydarzenia wspierające środowiska LGBTQ+. Podpisaliśmy również porozumienie z międzynarodową organizacją InterPride, której członkiem jest m.in. Fundacja Równości. Wierzymy, że te działania wpłyną pozytywnie na poziom wiedzy i akceptacji społecznej, również w Polsce - opowiada nam Magdalena Pichelska – Fedorczuk.

Nasza rozmówczyni stwierdza również, że nowa kampania Durex "nie niesie za sobą żadnego manifestu światopoglądowego".

- Naszą misją jest jednak edukacja seksualna, dlatego podkreślamy fakt, że satysfakcjonujące życie seksualne powinno być przede wszystkim bezpieczne, a szczerość i otwartość w rozmowach na ten temat może jedynie zmienić na lepsze, nie tylko sferę fizyczną, ale również tą psychiczną i emocjonalną wielu związków- mówi portalowi Wirtualnemedia.pl.

KPH: reklam z osobami LGBT+ będzie przybywało

Zdaniem Cecylii Jakubczak, managerki ds. PR i komunikacji stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii, nie emitując spotu Durexa Telewizja Polska "chowa osoby LGBT przed widzami, a co za tym idzie odbiera im możliwość kontaktu".

- Z kolei brak kontaktu, nawet tego, do którego dochodzi za pośrednictwem telewizora, zwiększa prawdopodobieństwo, że dana osoba będzie bardziej podatna na pogłębiające stereotypy manipulacyjne treści względem społeczności LGBT. A te jak wiemy na antenie TVP pojawiają się, czego najlepszym przykładem jest program „Inwazja", który ogłoszona dzisiaj [tj. 8 czerwca - przyp.] decyzją sądu na okres jednego roku musi zniknąć z sieci - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Jakubczak.

W ocenie ekspertki, decyzja publicznego nadawcy nie powinna wpłynąć na przyszłe decyzje reklamodawców o włączaniu w swoje kampanie reklamowe przedstawicieli społeczności LGBT+.

- Tym, kto straci na tej decyzji będzie Telewizja Polska, która na własne życzenie zrezygnowała z dochodu. Co więcej, moim zdaniem reklam z osobami LGBT będzie przybywało. Wypuszczają je wielkie sieci sklepów, takie jak np. IKEA, ale też małe lokalne firmy, jak np. wspierająca Kampanię Przeciw Homofobii marka Risk Made in Warsaw, która część zysku z tęczowej kolekcji przekazuje na naszą akcję „Popieram związki". Mamy 2020 rok i czas, żeby władze TVP zaakceptowały to, że miłość ma różne oblicza i każde jest piękne - komentuje Cecylii Jakubczak z KPH.

Eksperci: Odmowa emisji reklamy ze szkodą dla TVP, Durexowi pomoże

Bart Staszewski, reżyser i aktywista LGBT+,  działania Telewizji Polskiej nazywa  w rozmowie z Wirtualnemedia.pl  "prewencyjną cenzurą".  - Wszystko po to aby widzowie przypadkiem nie dowiedzieli się, że geje też uprawiają seks, ba! że potrzebują prezerwatyw! Działania TVP stają się co raz bardziej karykaturalne - dzisiaj cenzurują reklamę prezerwatyw? Jutro co? Reklamy podpasek? - ironizuje aktywista.

Zdaniem Sebastiana Hejnowskiego, do niedawna prezesa agencji PR MSL (Publicis Groupe), odmowa emisji przez publicznego nadawcę przysporzy popularności kampanii Durexa.

- Emisja spotu przez stacje komercyjne da wystarczające zasięgi, więc można tylko gratulować Durexowi odwagi i życzyć dobrych wyników sprzedażowych. Znam wielu marketerów, którzy choć prywatnie wspierają prawa mniejszości to nie odważyliby się włączyć do tego brandów, za którymi stoją. Co roku jednak coraz więcej firm otwarcie wspiera np. Paradę Równości. Dziś są bohaterami, ale wierzę, że za kilka lat będzie to normalność nawet w Polsce - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Hejnowski.

Medioznawczyni: spot Durexa niewygodny z powodów politycznych

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę na treść oświadczenia, jakie Telewizja Polska nadesłała naszemu portalowi w odpowiedzi na pytanie o brak emisji spotu "Głośni w łóżku".

- Oświadczenie Telewizji Polskiej podające za powód braku emisji skarg widzów na treści intymne zastanawia. TP jest nadawcą publicznym i jeśli widzowie tego medium mają problem z uznaniem szacunku wszystkich ludzi bez względu na ich orientację seksualną, to medium narodowe powinno raczej tłumaczyć, objaśniać i edukować. Jeśli widz TP obrusza się faktem, że osoby pozostające ze sobą w związku kochają się, część z nich używa prezerwatyw, rozmawiają o seksie czy tym, że w społecznościach żyją osoby pozostające w związkach hetero- lub homoseksualnych, to oznacza, że pozostaje wiele do zrobienia w kwestiach dotyczących seksualności i równości - komentuje medioznawczyni.

Zdaniem Kaczmarek-Śliwińskiej, przyczyny decyzji o nie emitowaniu spotu Durexa "mogą leżeć gdzie indziej".

- Spot nie jest wygodny z powodów politycznych, może powodować negatywne reakcje ze strony kościoła katolickiego, a to w okresie trwającej kampanii wyborczej mogłoby być zbyt ryzykowne dla obecnego Prezydenta RP, kandydata wspieranego i popieranego przez partię rządzącą, w której rękach znajduje się Telewizja Publiczna - ocenia dla Wirtualnemedia.pl dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska z UW.

Spot "Głośni w łóżku" emitowany jest m.in. na antenach TVN i Polsatu. W jesiennej odsłonie kampanii zaplanowano emisji dokumentów pokazujących relacje par ze spotu telewizyjnego.

Reżyserem materiałów video jest reprezentowany przez Papaya Films - Bartosz Dombrowski. Autorem zdjęć do kampanii jest Patryk Kin, a sesję zdjęciową stworzył Robert Ceranowicz (obaj w Papaya Films). Twórcą strategii komunikacji oraz idei kreatywnej jest agencja DDB, za produkcję odpowiada Papaya Films. Za postprodukcję odpowiadały studia Rio de Post oraz Głośno.  

Wyborem i koordynacją działań z influencerami zajęła się agencją Tears Of Joy. Media telewizyjne zakupił OMD, a digitalowe Zenith. Koordynację całościowej strategii PR, w tym za realizację działań z zakresu media relations dla marki zajęła się agencja Big Picture.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: TVP odmówiła emisji spotu marki Durex z parą gejów, bo "widzowie skarżą się na reklamy zawierające treści intymne"

29 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
XX
Brawo TVP :)
odpowiedź
User
Qwert
Żenujące wyjaśnienie. Skargi i zażalenia kieruje się do KRRiTV. Kto podjął konkretnie taką decyzję? Komisja Moralności TVP?
odpowiedź
User
ja
Ciagle to samo - spór konserwatystów z lewakami
odpowiedź
User
Prędzej czy później
Kiedyś Was (ludzi pracujących w TVP i dla PiSu) ktoś ocenzuruje...
odpowiedź
User
Pissowcy
A Ci znowu zaklinają rzeczywistość...
Ludzie, mamy XXI wiek.
To że cos mi mi się nie podoba, to nie znaczy że mam prawo to gumkowac z przestrzeni publicznej
odpowiedź