SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Tygodnik Powszechny” oskarża reportera „Gazety Wyborczej” o plagiat

Według „Tygodnika Powszechnego” Jacek Hugo-Bader, reporter „Dużego Formatu” ukazującego się z „Gazetą Wyborczą”, w swojej książce o tragedii polskich himalaistów na Broad Peak użył fragmentów reportażu, który rok wcześniej ukazał się w „TP”.

Jacek Hugo-Bader, fot. Radek Kołakowski / Wikipedia Article

Książka Jacka Hugo-Bader „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak”, opowiada o zdobyciu w marcu ub.r. szczytu Broad Peak przez czwórkę polskich himalaistów, z których dwóch zginęło w drodze powrotnej. Publikacja ukazała się w maju br. nakładem Wydawnictwa Znak.

„Tygodnik Powszechny” w nowym numerze już na okładce pyta: „Czy Jacek Hugo-Bader popełnił plagat?”. Redaktorzy zwracają uwagę na duże podobieństwo niektórych fragmentów książki ze stwierdzeniami z artykułu Bartka Dobrocha „Tryumf i dramat na Broad Peak”, który w tygodniku ukazał się w marcu ub.r.

I tak o ile w tekście Dobrocha wypowiedź Macieja Krupy o Macieju Berbece brzmi: „To był niebywale spokojny człowiek, nie widziałem go nigdy wyprowadzonego z równowagi. Przewodnictwo stało się jego sposobem na życie. Ale miał światy poza górami”, o tyle Hugo-Bader w swojej książce pisze o Berbece: „uchodził za niebywale spokojnego człowieka. Jego nawet bliscy ludzie nigdy nie widzieli wyprowadzonego z równowagi (…). Jego życiem było przewodnictwo wysokogórskie i służba ratownika w Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym, ale miał także swój świat poza górami”. W artykule z „Tygodnika Powszechnego” znajduje się zdanie: „„W piątek 1 marca, grając w bazowej mesie w szachy, podejmowali decyzję, czy wyruszyć nazajutrz w niepogodzie, czy trzydniową drogę na szczyt zacząć dzień później: w pewniejszych warunkach, ale kosztem rezerwowego dnia dobrej pogody”, natomiast w książce reportera „Dużego Formatu” czytamy: „Kilka dni wcześniej, znając dobrą prognozę pogody na ten i następny dzień, grali w szachy w namiocie bazowej mesy i w pięciu ustalali strategię ataku. Ruszyć natychmiast, w niepogodzie, czy trzydniową drogę na szczyt rozpocząć dzień później, w pewniejszych warunkach, ale kosztem rezerwowego dnia dobrej pogody, czyli środy 6 marca”.

„Tygodnik Powszechny” wylicza kolejne takie podobieństwa, podkreślając, że Hugo-Bader w swojej książce ani razu nie powołuje się na tekst Dobrocha. Pismo przytacza też ekspertyzę radcy prawnego Andrzeja Dziewałtowskiego-Gintowta, który stwierdza, że autor książki splagiatował artykuł. - W książce pana Badera można odnaleźć fragmenty tekstów będących powtórzeniem lub przerobieniem odnośnych (w zakresie poruszanego wątku lub tematu) tekstów autorstwa pana Dobrocha zarówno w zakresie samej ich treści, jak i indywidualnych, autorskich idei i porównań zawartych w artykule - opisuje radca.

Jacek Hugo-Bader nie odpowiedział na razie na naszą mailową prośbę o komentarz do tych zarzutów.

W kwietniu br. średnia sprzedaż ogółem „Tygodnika Powszechnego” wynosiła 20 147 egz. (według danych ZKDP - zobacz wyniki wszystkich tygodników opinii).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Tygodnik Powszechny” oskarża reportera „Gazety Wyborczej” o plagiat

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ble_ble
Obaj "dziennikarze" powinni wrócić do szkoły podstawowej.
Styl!
Wstyd.
13 12
odpowiedź
User
:P
Watpie by Bader dopuscil sie plagiatu, no ale nie tacy wielcy juz upadali. Zobaczymy.
14 16
odpowiedź
User
Smok Wielkopolski
Łe, i to ma być plagiat? Serio się dziwią, że ta sama opowieść jest podobna? A jaka ma być! W końcu opowiada o pewnych faktach, to nie jest fikcja literacka tylko spisanie przez obu panów opowieści osób, które były świadkami tegoż wszystkiego! I jeden i drugi, mógł pytać o to tych samych ludzi (co chyba nie jest dziwne) i zapytani odpowiadali podobnie, reszta to sprawa redakcji tekstu. Żaden plagiat.
16 10
odpowiedź
User
vera
"Watpie by Bader dopuścił sie plagiatu" - dlaczego? Niektórzy nazywają go Hugo-Bajer, ale może to przez przypadek. Kilka lat temu JH-B zerżnął w reportażu smakowite zdanie (moje ulubione) z Babla - podał go kropka w kropkę - i słowem się nie zająknął, że to nie jego, tylko cytat. Inna sprawa, że powinna to wyłapać niedouczona redaktorka (redagowała na kolanach?) z Gazety Wyborczej, ale nie wyłapała i poszło, że takie piękne zdania kleci. Skoro wtedy zerżnął po chamsku, czemu teraz miałby opory.
19 9
odpowiedź
User
Były czytelnik GW.
Gazetę Wyborczą można oskarżyć o wszystko tylko nie o to że jest uczciwym i rzetelnym źródłem informacji.
19 12
odpowiedź