SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Uber wykorzystał marketingowo protest taksówkarzy. „Akcja spowodowała korki, więc zniechęci pasażerów”

W poniedziałek od rana w największych miastach taksówkarze protestowali przeciw aplikacjom przewozowym takim jak Uber. Spowodowało to ogromne korki i według wielu komentujących zniechęciło wiele osób do taksówek. Natomiast Uber Polska wykorzystał sytuację do promowania swoich usług.

Article

W ramach protestu licencjonowani kierowcy z korporacji taksówkarskich w poniedziałek rano zaczęli jechać wolno w dużych grupach z pięciu różnych miejsc na peryferiach Warszawy do centrum. Spowodowało to przed południem ogromne korki. Podobne protesty zaplanowano w Poznaniu, Łodzi i Wrocławiu.

Akcja jest wyrazem sprzeciwu wobec aplikacji do przewozów osobowych, m.in. Ubera. Taksówkarze uważają, że działają one niezgodnie z prawem, ponieważ nie wymagają od kierowców odpowiednich licencji i nie płacą należytych podatków, więc powinny zostać zablokowane.

- Państwo chroni przestępców, a nie uczciwych przedsiębiorców. Państwo popiera wyprowadzanie pieniędzy z Polski. Bez opodatkowania. Tak dłużej być nie może – czytamy na stronie związku. - Kolejnego spokojnego protestu nie będzie. Kolejny protest, jeśli do niego dojdzie, odbędzie się w Warszawie i przyjadą na niego koleżanki i koledzy taksówkarze z innych miast Polski. I na pewno nie będzie spokojnie - zapowiedział Związek Zawodowy „Warszawski Taksówkarz”.

Protest spowodował ogromne korki, więc będzie przeciwskuteczny

Od wczesnego ranka wielu internautów informowało o dużych korkach w Warszawie, zwłaszcza przy przejeździe z Pragi na lewobrzeżną część miasta. Sytuacja na drogach unormowała się około południa.

Większość dziennikarzy komentujących w social media protest oceniła, że taksówkarze poprzez takie działania nic nie wskórają, a jedynie zniechęcą mieszkańców do swoich usług i zwiększą zainteresowanie aplikacjami przewozowymi. - Najgorsza z możliwych forma protestu taxi. Która prowokuje do myśli o przejechaniu się dziś Uberem. Ot tak - na złość - stwierdził na Twitterze Konrad Piasecki z Radia ZET. - Ciekawe, czy Warszawiacy po dzisiejszej akcji taksówkarzy będą bardziej przychylnie patrzeć na ich postulaty - zastanawiał się Sławomir Wikariak z „Dziennika Gazety Prawnej”. - Taksówkarze blokujący miasto w godzinach szczytu, nie bardzo zachęcają mnie do korzystania z ich usług w przyszłości - napisał Łukasz Sobolewski z Polskiego Radia 24.

- Dzwoniłem do 3 korporacji taxi, żadna nie chce przyjąć kursu. Ciekawe, ile osób ściągnie sobie dzisiaj Ubera - relacjonował przed południem Szymon Krawiec z „Wprost”. - Jeśli taksówkarze blokując ulice w ramach protestu przeciw Uberowi myślą, że obywatele ich poprą, to spodziewałbym się odwrotnego skutku - ocenił Marcin Dobski z „Rzeczpospolitej”.

- Czuję, że warszawiacy pokochali dziś taksówkarzy na nowo i jeszcze gorętszą miłością - ironizował Wojciech Szacki z „Polityki”. - Mam taki pomysł dla wszystkich wzmożonych Bohaterską Walką Taksówkarzy Patryjotów że złym, globalistycznym Uberem. Powołajmy Narodową Korporację Taksówkową z krajowym monopolem. Będzie wysoka jakość, niska cena i Patryjotycznie - kpił Łukasz Warzech z „Do Rzeczy”.

Z kolei Wojciech Mucha z „Gazety Polskiej” uważa, że korporacje taksówkarki powinny wybrać zdecydowanie inną, korzystną dla pasażerów formę walki z aplikacjami przewozowymi. - Zamiast np. ogłosić dzień darmowych kursów i rozdawać ulotki i informować pasażerów o postulatach, wolą zablokować całe miasto - stwierdził. - Warszawskim taksówkarzom bardzo brakuje jakiegoś strategicznego doradcy i marketingowca. Bardzo by temu biednemu środowisku pomogli - podsumował Mikołaj Nowak z „Faktów” TVN.

Uber promuje się jako alternatywa dla korków

Tymczasem Uber wykorzystał protest taksówkarzy do reklamowania swoich usług. Rano na facebookowym i twitterowym profilu aplikacji pojawił się wpis: „Korek? Zablokowane miasto? Pamiętaj - masz alternatywę! Wybierz przejazdy z Uberem - bezpiecznie, wygodnie i niedrogo” z zachętą do pobrania tej aplikacji.

Na Twitterze Uber poinformował też, że w ramach promocji po zapisaniu się do aplikacji nowy użytkownik dostaje 30 zł do wykorzystania na pierwszy przejazd.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Uber wykorzystał marketingowo protest taksówkarzy. „Akcja spowodowała korki, więc zniechęci pasażerów”

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Karina
"Uczciwych przedsiębiorców" - szczególnie tych od oblewania kwasem innych kierowców i atakowania ich nożem ze skutkiem pocięca pasażera.
78 10
odpowiedź
User
Kolec
Teraz Warszawę powinni zablokować wydawcy gazet bo gazety czytają ludzie w internecie. Niech się oflagują pocztowcy bo ludzie piszą listy w internecie, i to za darmo!
80 9
odpowiedź
User
uber zwolenik
"Złotówki" same są sobie winni. Arogancja, Naciąganie, Brak transparentności !!!
61 10
odpowiedź
User
on
chyba mamy wolnorynkową gospodarke!? Moze niech walczą cena o klienta?
50 10
odpowiedź
User
Anetkaaa korposzczur ;-)
Właśnie dowiedziałam się co to jest ten cały Uber. Od jutra zamawiam Ubera koniec z Sawa Taxi, powiedzieli mi, że faktury też mogę ściągać zbiorcze. Namawiam Szefa aby całe nasze korpo przenieść do Ubera. Tylko czy na pewno 1 km to 1,3 zł ?? Coś podejrzanie tanio albo panowie z Sawa coś drogo brali ! Coś jest narzeczy za duża różnica cenowa. Zobaczymy czy dadzą radę z jakością samochodów i uprzejmością kierowców, buziaczki ...
41 10
odpowiedź