SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

W „Pokemon Go” pojawią się reklamy. „Doskonała do pełnego wykorzystania geolokalizacji i AR”

W bardzo popularnej od kilku dni grze mobilnej „Pokemon Go” pojawią się formaty reklamowe adresowane głównie do marek posiadających fizyczne punkty sprzedaży czy obsługi klienta. Reklamy będą rozliczane w modelu cost per visit. Potencjał marketingowy „Pokemon Go” analizują dla Wirtualnemedia.pl Michał Lewandowski, Michał Brański i Łukasz Wyglądała.

Article

Szef studia Niantic, które stworzyło grę „Pokemon Go”, zapowiedział, że w najbliższej przyszłości w grze pojawią się formaty reklamowe. Będzie to drugie źródło monetyzacji tej produkcji, po płatnościach w ramach aplikacji, dzięki którym gracze mogą nabywać wirtualną walutę służącą do zakupu power-upów i wirtualnych przedmiotów.

Podstawą rozgrywki w „Pokemon Go” są dwie technologie - rozszerzona rzeczywistość (w skrócie AR, od ang. augmented reality) oraz geolokalizacja. Dzięki danym GPS gracze mogą odnajdywać pokemony znajdujące się w ich najbliższym otoczeniu. Kiedy dotrą w odpowiednie miejsce, zobaczą natomiast poszukiwanego stworka dzięki AR.

Gra odniosła sukces, ponieważ umiejętnie łączy świat internetowy z pozainternetowym, zatem twórcy produkcji zamierzają wykorzystać to, udostępniając formaty reklamowe. Według planów studia Niantic obie technologie - AR i geolokalizacja - staną się podstawą oferty dla reklamodawców. Firmy posiadające fizyczne punkty sprzedaży czy obsługi klienta będą mogły zapłacić za to, aby pojawiły się one na stałe mapie w „Pokemon Go” oraz aby gracze mogli znaleźć tam rzadkie pokemony. W założeniu, ma to zwiększyć liczbę osób odwiedzających dany sklep czy punkt gastronomiczny, dlatego też reklama ma być rozliczana w modelu cost per visit.

Ta forma reklamy już jest wykorzystywana przez właścicieli restauracji i sklepów. Nowe narzędzie ma jednak zapewnić stałą obecność danej lokalizacji na mapie. W tej chwili przedsiębiorcy korzystają z natywnej funkcji gry, dzięki której mogą rozrzucać „przynęty” sprawiające, że przez 30 minut stworki „przychodzą” do danej lokalizacji, a za nimi oczywiście gracze. Wartość takiej przynęty to kilka dolarów.

- To bardzo atrakcyjna stawka jak za pół godziny niezwykle angażującej reklamy lokalnej. Twórcy gry dążą teraz do pewnego zoficjalizowania tych działań promocyjnych, próbując zamknąć je w ramach usługi reklamowej - tłumaczy w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Michał Lewandowski, założyciel agencji strategiczno-konsultingowej Semper Iratus.

- Uważam, że jeżeli zrobią to bez ograniczania się do istniejących rozwiązań i wzbogacą możliwości reklamowe, na przykład tworząc nowy rodzaj miejsca aktywny tylko, jeżeli dana lokalizacja regularnie płaci za reklamę, to ma to duże szanse powodzenia, nawet kiedy minie pierwsza fala fascynacji grą. Przewiduję, że „Pokemon Go” może stać się ważną częścią marketingu lokalnego i to nie tylko na małą skalę. Wieść niesie, że stwory Nintendo niedługo zagoszczą w sieci McDonald’s. Przewiduję istotne wzrosty zysków u wszystkich zaangażowanych - dodaje Lewandowski.

Zdaniem Michała Brańskiego „Pokemon Go” otworzył konsumentom oczy na technologie mobilne, które do tej były wykorzystywane w niepełnym zakresie lub przez nielicznych, takie jak geolokalizacja, sensory ruchu czy inne wykorzystanie kamery. - Nagle gra na telefonie z elementem społecznościowym wykształciła, oczywiście pytanie na jak długo, nowe nawyki w świecie rzeczywistym, zmieniła przepływy ludzi - zauważa w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl wiceprezes ds. strategii produktowej w Grupie Wirtualna Polska.

- Do myślenia daje fakt, że w przestrzeni wirtualnej, mimo wygodnych form płatności i bogatej oferty „wrażeń”, trudno użytkownika zachęcić do zapłaty choćby i 10 zł za dobra cyfrowe, ale ten sam konsument jest w stanie wydać bez zawahania 10 zł na kawę i 50 zł na wyjście do kina. AR integruje te dwa światy. To ogromny potencjał dla marketerów z takich branż jak handel, gastronomia, kina czy fitness - mówi Brański.

Łukasz Wyglądała, digital director w domu mediowym Carat Polska, uważa, że „Pokemon Go“ to tylko czubek góry lodowej jeżeli chodzi o reklamowe wykorzystanie AR. Dlaczego? - Ponieważ dotyka tematu immersive marketingu, w którego skład wchodzi virtual reality oraz augmented reality. AR, wykorzystany z takim sukcesem w „Pokemon Go”, to przyszłość komunikacji z konsumentami i świetne narzędzie do budowania ruchu w realnych lokacjach - uważa Wyglądała.

- Wyobraźnia podpowiada AR-owe sieci reklamowe czy sponsorowane wydarzenia „dla wtajemniczonych” w przestrzeni rozszerzonej rzeczywistości i fizycznej. A przecież jest jeszcze potencjał użytecznych aplikacji konsumenckich na „sterydach” pod postacią AR - zauważa natomiast Michał Brański.

- Reklamodawcy będą zainteresowani reklamą w „Pokemon Go“ ze względu na dużą ilości użytkowników, czyli potencjalnych konsumentów. Dodatkowo aplikacja ta daje ogromne możliwości kreatywnego podejścia do reklamy. Co mam na myśli? Zupełnie nowe zwierzątko sponsorowane przez dużą markę podkreślające walory produktu czy usługi i mające większą siłę przebicia niż standardowa 30 sek. reklama w TV. Wydaje się być to dobrym pomysłem - podkreśla w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Łukasz Wyglądała. - Pamiętacie z jaką niechęcią podchodzono do internetu w latach 90.? Albo jak traktowano reklamę mobilną kilka lat temu? Nie popełnijmy tego błędu z VR i AR - apeluje.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: W „Pokemon Go” pojawią się reklamy. „Doskonała do pełnego wykorzystania geolokalizacji i AR”

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl