SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Białoruscy więźniowe produkowali meble dla sieci Ikea? Firma: prowadzimy dochodzenie, na razie brak dowodów

Przy produkcji mebli dla sieci Ikea na Białorusi mieli pracować więźniowie, w tym więźniowie polityczni – podał niedawno francuski portal śledczy Disclose. Firma zareagowała na te doniesienia oświadczeniem. - Prowadzimy dochodzenie w sprawie zarzutów. Na razie nie znaleźliśmy żadnych dowodów, które potwierdzałyby tezy zawarte w doniesieniach medialnych – informuje Grupa Inter Ikea.

fot. materiały prasowe Article

Jak podał Disclose, kilka białoruskich firm, które w ostatnich latach były poddostawcami Ikei korzysta z pracy przymusowej więźniów w białoruskich koloniach karnych, w których przetrzymywani są również więźniowie polityczni. Z ustaleń serwisu wynika, że co najmniej 10 białoruskich podwykonawców Ikei współpracowało w ciągu ostatnich dziesięciu lat z więzieniami dyktatury Alaksandra Łukaszenki.

Ikea produkowała coraz więcej mebli na Białorusi

W obozach pracy, w których przetrzymywanych jest ponad 1000 przeciwników reżimu, stosowane są tortury i przemoc – podkreśla Disclose, zaznaczając, że meble w sklepach Ikei w Metz, Strasburgu i Leunie w Niemczech mogły być wykonane przez białoruskich więźniów. Współpraca między Ikeą a dyktaturą Łukaszenki zaczęła się w 1999 r., a w ciągu dwudziestu lat Białoruś, w której lasy są państwowe, stała się drugim po Polsce dostawcą drewna i mebli dla Ikei. Zamówienia szwedzkiej firmy z Białorusi wzrosły z 130 mln euro w 2018 r. do 300 mln euro w 2021 r.

O wykorzystywaniu białoruskich więźniów do produkcji mebli tym razem dla niemieckich zleceniodawców napisał też tygodnik „Spiegiel”. Przypomniał on kilka dni temu, że krótki film reklamowy na Facebooku, opublikowany 27 października 2020 roku, pokazywał ciężarówki czekające na towar przed ogromną fabryką płyt wiórowych, państwowym przedsiębiorstwem meblowym Iwacewiczdrew - w zachodniej Białorusi. Na jednym z samochodów jest napis Polinova - to marka niemieckiego producenta mebli Polipol z Dolnej Saksonii, którego wyroby sprzedawane są w tanich sklepach sieciowych (Hoeffner, Roller czy XXXLutz).

Jak pisał „Spiegel”, październik 2020 roku to czas, gdy więzienia na Białorusi zapełniały się więźniami politycznymi, skazanymi za demonstrowanie przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich na Białorusi i ponownemu objęciu prezydentury przez dyktatora Alaksandra Łukaszenkę.

Ikea: w naszej działalności nie ma miejsca na łamanie praw człowieka

Grupa Inter Ikea na doniesienia medialne zareagowała publikując oświadczenie. -  W ciągu ostatnich kilku dni mamy na różnych rynkach do czynienia z doniesieniami medialnymi, które dotyczą obecności Ikea w Białorusi przed 2022 rokiem, w tym też zarzutów wykorzystywania więźniów do pracy przymusowej przez naszych poddostawców. W Ikea traktujemy te doniesienia bardzo poważnie i jesteśmy nimi zaniepokojeni. Prowadzimy dochodzenie w sprawie zarzutów. Na razie nie znaleźliśmy żadnych dowodów, które potwierdzałyby tezy zawarte w doniesieniach medialnych. Na wszystkich rynkach, na których jesteśmy obecni, wyraźnie zaznaczamy, że w naszej działalności nie ma miejsca na łamanie praw człowieka, takie jak praca przymusowa i niewolnicza - podał szwedzki gigant meblowy.

- W naszym długofalowym podejściu staramy się tworzyć trwałe zmiany na lepsze wszędzie tam, gdzie jesteśmy obecni. Poważnie traktujemy spoczywającą na nas odpowiedzialność i dokładamy wszelkich starań, aby wdrożone przez nas procedury wykrywania przypadków łamania praw człowieka i minimalizowania ryzyka ich wystąpienia działały jak najlepiej, co weryfikujemy także za pomocą audytów podmiotów zewnętrznych - napisano w oświadczeniu.

Ikea przypomina, że w czerwcu 2021 roku zdecydowała się wstrzymać rozwój działalności w Białorusi właśnie „ze względu na nieprzewidywalność sytuacji w tym kraju, jeśli chodzi o poszanowanie praw człowieka”.

- Jednocześnie badaliśmy dalej możliwości całkowitego wycofania się z Białorusi w taki sposób, aby nie odbiło się to niekorzystnie na sytuacji życiowej tysięcy osób zatrudnianych przez nas czy to bezpośrednio, czy pośrednio. Wojna w Ukrainie i międzynarodowe sankcje przyspieszyły nasze plany w tym względzie. W czerwcu 2022 roku Ikea podjęła decyzję o opuszczeniu kraju i rozwiązaniu umów z naszymi dostawcami - podano w komunikacie.

Podczas obecności w Białorusi przeprowadzaliśmy regularne kontrole zgodnie z obowiązującym naszych dostawców kodeksem postępowania IWAY, a także zbieraliśmy informacje na temat poszczególnych ogniw naszego łańcucha dostaw, abyśmy mieli pewność, że nasze wymagania są spełnione. IWAY jest obowiązkowy dla wszystkich dostawców i usługodawców współpracujących z Ikea i jasno określa wymagania i metody pracy w zakresie ochrony środowiska, warunków socjalnych i warunków pracy - napisała firma.

Ikea twierdzi, że „podczas weryfikacji w ramach standardu IWAY u dostawców nie stwierdzono żadnych znaczących uchybień” - Żaden system nie zabezpiecza w pełni przed wszelkim ryzykiem, ale gdyby dotarły do nas jakiekolwiek sygnały wskazujące na niewłaściwe postępowanie, natychmiast byśmy na nie zareagowali i wszczęlibyśmy dochodzenie. Zawsze staramy się postępować zgodnie z naszymi wartościami, tak aby nie zawieść oczekiwań osób pracujących w naszym łańcuchu dostaw – dodano

 

Dołącz do dyskusji: Białoruscy więźniowe produkowali meble dla sieci Ikea? Firma: prowadzimy dochodzenie, na razie brak dowodów

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ewa Braun
Kolejne kłamstwo , jakich zresztą wiele pada z ust meblowego giganta. Tak się sklada,że wiem jak odbywa się weryfikacja dostawców z Białorusi według standardu IWAY , na który powołyje się IKEA. Wysyła się taki formularz pocztą alektroniczną z zastrzeżeniam ,że jeśli nie zostanie podpisany to nie będzie możliwości dalszej współpracy. Firmy z Białorusi potrzebują dewiz , więc takie dokumenty podpisują w ciemno. Nie ma terz żadnej weryfikacji dostawców na miejscu. Z tego co pamiętam ostatni audyt . A raczej jego namiastka, odbył się może osiem lat temu. Prawdą też nie jest to , że wszyscy dostawcy ów standard mają podpisany. Największy dostawca drewna czyli Lasy Państwowe, nigdy go nie podpisały i nie zamierzają tego robić.
4 1
odpowiedź
User
gosc
komus IKEA przeszkadza..
0 1
odpowiedź
User
Klet
To są wstrętnepomówienia to bardzo etyczna tęczowa i radosna firma
1 1
odpowiedź