SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wojciech Pawlak: telewizja publiczna bez widzów to wyrzucone w błoto pieniądze na projekty misyjne

Dotychczasowa formuła mediów publicznych się wyczerpała. Kiedy ja byłem dyrektorem w TVP to Jedynka była na pierwszym miejscu udziału w rynku, a Dwójka - na drugim. W ciągu kilku lat główne kanały straciły ponad połowę widowni. Ten model się wyczerpał, choć przez lata był skuteczny - ocenia Wojciech Pawlak, były dyrektor TVP2.

Siedziba Telewizji Polskiej, fot. PAP / Paweł Kula Article

Dramat mediów publicznych polega na tym, że nie mają już skali oddziaływania, bo straciły udział w rynku. W dużej mierze dzięki modelowi spółek Skarbu Państwa - kiedy przez lata telewizje publiczne w Europie krwawiły - to TVP utrzymywała wysoki udział w rynku. Firma musiała się zachować w sposób racjonalny na rynku, konkurować z innymi podmiotami. Niestety, rządy prezesa Juliusza Brauna doprowadziły TVP na skraj.

Ludzie nie mają motywacji, żeby płacić abonament, który został „poluzowany” przez samego premiera Donalda Tuska, spadają wpływy z reklam. Ten model się wyczerpał, więc myślę, że kierunek zmian jest dobry. Podejrzewam jednak, że ich skutkiem może być dalsze obniżenie udziału odbiorców i marginalizacja mediów publicznych. Jeśli telewizja publiczna nie będzie oglądana to wszelkie projekty misyjne będą wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Nie można nawracać w pustym kościele.

Przykładem złego sposobu realizacji misji jest fundowanie przez zarząd TVP widzom Teatru Telewizji za milion złotych za jeden odcinek. Skoro ogląda go kilkaset tysięcy osób to jest to trwonienie pieniędzy publicznych. W Wielkiej Brytanii mówi się nie o misji publicznej tylko o wartości publicznej, a w tym pojęciu mieści się również odpowiedzialność finansowa. Realizacja misji dla niewielu widzów za ogromne pieniądze jest nonsensem. Jeśli więc zmiany mają iść w tym kierunku to jestem pesymistą.

Telewizja jest specyficznym środkiem przekazu, który zawiera w sobie elementy rozrywki. Ludzie poszukują najpierw rozrywki, a dopiero potem wiadomości. Najgorszym sposobem myślenia o mediach jest patrzenie na telewizję tak jak na kościół. A przecież punktem odniesienia dla polskich mediów jest BBC. Można wskazać wiele popularnych formatów rozrywkowych tego nadawcy, które mogłyby zostać uznane za oderwane od misji publicznej jeśli ocenia się ją w sposób doktrynalny. „Taniec z gwiazdami” to też jest przecież format BBC.


Wojciech Pawlak - dyrektor TVP2 w latach 2006-2009, wcześniej dyrektor ds. strategii i komunikacji w Telewizji Polsat, a także prezes TNS OBOP

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wojciech Pawlak: telewizja publiczna bez widzów to wyrzucone w błoto pieniądze na projekty misyjne

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Marysia
Pan Pawlak dotychczas wymieniany był jako główny sprawca upadku Dwójki po Ninie Terentiew. Wszystko co robił było porażką. Teraz ten sfrustrowany nieudacznik radzi co robić? Zabawne trzeba przyznać
29 10
odpowiedź
User
iq
tvp jest za duża żeby upaść. podobnie mówiono o bankach.
16 9
odpowiedź
User
Wanda
No,proszę,po latach przerwy dochodzą do głosu osoby,które mieszały w tyglu telewizyjnym i przyczyniły się do upadku mediów publicznych.
26 9
odpowiedź
User
Janek
"Nie można nawracać w pustym kościele.", "Najgorszym sposobem myślenia o mediach jest patrzenie na telewizję tak jak na kościół." Temu panu już dziękujemy.
21 8
odpowiedź
User
Janek
"Przykładem złego sposobu realizacji misji jest fundowanie przez zarząd TVP widzom Teatru Telewizji za milion złotych za jeden odcinek" - Teatr TV to głupkowaty serial odcinkowy, ale ten człowiek o tym chyba nie wie.
12 9
odpowiedź