SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wpadka TVN: wyniki „MasterChef” dostępne przed finałem

W piątek na oficjalnej stronie „MasterChef” były dostępne fragmenty finałowego odcinka programu ujawniające, kto wygrał show. W telewizji pokazano to dopiero wieczorem.

jury „MasterChef”, fot. TVN

jury „MasterChef”, fot. TVN

W piątek na stronie głównej serwisu masterchef.tvn.pl pojawiło się kilkanaście filmików nakręconych tuż po finałowym odcinku „MasterChef” i ujawniających, kto wygrał program. Show nie jest bowiem emitowany na żywo, tylko wcześniej nagrywany. Dodatkowo linki do tych materiałów zostały zamieszczone na oficjalnym fanpage’u facebookowym programu. Z tych informacji wynikało, że „MasterChef” wygrała Basia Ritz, drugie miejsce zajęła Kinga Paruzel, a na trzecim uplasował się Miłosz Wyrwicz.

Tymczasem w telewizji ostatni odcinek show pokazano dopiero w niedzielę o godz. 20.

>>> Będzie druga edycja show „MasterChef”

Po kilku godzinach materiały ujawniające wyniki „MasterChef” zniknęły ze strony internetowej programu, a linki do nich - z fanpage’a facebookowego. TVN na razie nie skomentował tej sytuacji.

Natomiast na fanpage’u w niedzielę o 19:30 zamieszczono wpis: „To był gorący dzień! ;) Tak, czy inaczej, zaczynamy już o 20:00 i zapraszamy do wspólnego oglądania finałowych konkurencji!”, który użytkownicy skomentowali m.in. tak: „Nie lubię oglądać czegoś, gdy znam zakończenie” oraz „Oglądalność na pewno spadnie... Szkoda, że to wyszło, zepsuli frajdę”. Na sugestię internautów, że ostatni odcinek programu powinien być nadawany na żywo, administratorzy odpowiedzieli: „Na pewno teraz rozważymy to, przy drugiej edycji”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wpadka TVN: wyniki „MasterChef” dostępne przed finałem

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Q
W końcu to telewizja " inteligentnych inaczej...
odpowiedź
User
Marcin
Dać po premii informatykom i szybko się nauczą. W końcu to ich nie pierwsza wpadka. Tak samo z TopModel było.
Jak przez miesiąc, dwa obyli by się bez kasy, to szybko by polubili swoja pracę i dbanie o nią! To tylko ich wina i powinni za to zapłacić. Nie jednemu popsuli smaczek z oglądania...
odpowiedź
User
Arni
@Marcin
No tak, wszak powszechnie wiadomo, że za wybór materiałów na fanpage, ich montażem i publikacją zajmują się informatycy :D ktoś chyba ma niewielkie pojęcie co znaczy słowo informatyk i czym się taki człowiek zajmuje.
odpowiedź
User
korektor
Telewizja Publiczna stale błaga widzów o płacenie abonamentów, grozi bankructwem i nie rezygnuje z produkowania drogich, za to merytorycznie tandetnych programów. Najnowszym dowodem takiej bezmyślnej polityki programowej jest utrzymywanie w dobrym czasie antenowym programu Wojciecha Manna pt"Kocham, co lubię".

Wszyscy pamiętamy jeszcze aferę ze zdjęciem "Szansy na sukces", lubianego przez widzów programu Elżbiety Skrętkowskiej. Powszechnie znanym powodem miała być obraza prowadzącego program Wojciecha Manna, którego z okazji choroby, jednorazowo zastąpił w programie młodszy i podobno śmieszniejszy wykonawca.

Czas pokazał,że cała awantura była pretekstem,żeby Wojciech Mann mógł dostać dla siebie czas antenowy po "Szansie..." i rzucić widzów na kolana.

Mnie rzucił i w tej pozycji jestem w stanie prosić dyrekcję Dwójki, żeby program jak najszybciej zdjęła.

Autorski program Wojciecha Manna jest chemicznie wyprany z zalet, jakie powinien mieć współczesny talk -show. Brakuje mu tempa, dowcip Manna jest tak ciężki, jak sam wykonawca, a pomysł z głupiutką współprowadzącą jest już do bólu ograny.Również widownia, niemodnie usadzona przy "kawiarnianych "stoliczkach z lampkami rodem z PRL, nie dodaje całości wdzięku. reakcje widzów są adekwatne do jakości dowcipów, co powinno dać wszystkim do myślenia. Tylko wygląd prezentera kojarzy się z amerykańskimi sitcomami. Tam chorobliwa tusza i cztery podbródki to średnia krajowa, u nas jednak uchodzą w radiu, na wizji niestety okropnie rażą.

Wojciech Mann ma jednak ciągle swoich fanów i co więcej, ma fantastyczne układy. Stanowi odpowiednik dębu Bartek i nikt nie ma odwagi go wyciąć.Pewnie dlatego dotychczas nie przeczytałam żadnej złej recenzji programu.

Jednak król jest nagi (brrr) i nowa szansa Manna na sukces jest chyba żadna.


cyt. za. Anna Janiszewska -blog
odpowiedź
User
iksiński
a co ma do tego Wojciech Mann??? To dla odwrócenia uwagi czy całkowitego skretynienia???
odpowiedź