SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wpływy Katolickiej Agencji Informacyjnej zmalały o 26 proc. Cięcia w redakcji, koniec pism drukowanych

W ub.r. przychody Katolickiej Agencji Informacyjnej spadły o 26,1 proc. do 3,54 mln zł, a strata netto pogłębiła się z 31,2 do 81,6 tys. zł. Agencja zamknęła drukowane tygodniki „Wiadomości KAI” i „Życie Kościoła” oraz pożegnała się z jedną czwartą pracowników.

Article

Przychody Katolickiej Agencji Informacyjnej zmalały rok do roku z 4,78 do 3,54 mln zł. Na zeszłoroczną kwotę złożyło się przede wszystkim 1,26 mln zł z serwisu internetowego Aleteia, 679,8 tys. zł z serwisu prasowego, 530,7 tys. zł z dotacji oraz 426,6 tys. zł z platformy Magnificat.

- KAI, jak każda agencja prasowa, jest instytucją misyjną i dlatego deficytową. Przychody ze sprzedaży codziennego serwisu informacyjnego pokrywają ok. 35% kosztów. Rynek medialny i kościelny jest na tyle ubogi, że niemożliwa jest sprzedaż serwisu w wyższej cenie - opisano w sprawozdaniu agencji.

- Dużą część deficytu udaje się agencji pokrywać ze sprzedaży innych dochodowych produktów i usług: Internetowy Dziennik Katolicki, organizacja konferencji prasowych, obsługa administracyjna portalu Aleteia.pl i reklamy. Ponadto agencja otrzymuje poprzez Fundację na Rzecz Wymiany Informacji Katolickiej pomoc od diecezji wynoszącą l grosz darowizny od wiernego rocznie. W 2019 roku pomoc ta wyniosła 341.479 zł - wyliczono.

- Za tę pomoc jesteśmy bardzo wdzięczni, ale nie jest ona wystarczająca. Ze względu na deficyt i coroczną stratę, KAI nie może na bieżąco dokonywać inwestycji niezbędnych dla podtrzymania substancji agencji, rewaloryzować pensji pracownikom zgodnie z wymogami rynku, zatrudnić dodatkowych redaktorów, itp. - zaznaczyła agencja.

Poinformowała, że codzienny newsletter Internetowy Dziennik Katolicki dociera do 10,8 tys. odbiorców, głównie osób duchownych. Prenumeruje go dla swoich księży 16 diecezji, a rozmowy w tej sprawie są prowadzone z 11 diecezjami. Z kolei codzienny serwis informacyjny KAI mają wykupiony 72 instytucje, w tym prawie 40 redakcji różnych mediów.

Aleteia i Magnificat na francuskich licencjach, koniec Wiadomości KAI” i „Życia Kościoła”

Polska wersja międzynarodowego serwisu ewangelizacyjnego Aleteia, skierowanego głównie do osób młodych, jest wydawana przez KAI od czterech lat. W sprawozdaniu agencja zaznaczyła, że mimo jego merytorycznych sukcesów „z powodu globalnych kłopotów rynku medialnego został znacząco zredukowany budżet przeznaczony dla polskiej edycji”. Zmniejszono jego redakcję i ograniczono współpracę z autorami zewnętrznymi.

Z kolei magazyn modlitewny Magnificat w polskiej wersji działa od trzech lat jako strona internetowa i aplikacja mobilna. KAI podała, że aplikację na Androida i iOS zainstalowało ponad 10 tys. internautów.

- Co ważne: aplikacja jest cały czas dostępna bezpłatnie. Nasi francuscy partnerzy zaplanowali wprowadzenie wersji papierowej w grudniu 2020 ro. Nie wiemy jednak, czy dojdzie to do skutku ze względu na trudności spowodowane pandemią koronawirusa - opisała KAI.

Zaznaczyła, że w ub.r. budżety platform Aleteia i Magnificat „zostały mocno okrojone z powodu ich nierentowności”. - Tak więc również dochód KAI z tych projektów zmalał. Francuzi pokrywają w całości wszystkie koszty - dodała.

Z końce ub.r. KAI zdecydowała się zakończyć wydawanie dwóch tygodników: Wiadomości KAI” i „Życia Kościoła”. Oba były dystrybuowane wyłącznie w ramach prenumeraty: „Wiadomości KAI” w nakładzie ok. 1 tys. egz., a „Życie Kościoła” - ok. 750 egz.

- Ponieważ ich nakład spadł do kilkuset egzemplarzy i ich produkcja przestała być opłacalna. Również z końcem roku zaprzestaliśmy produkcję serwisu audio z powodu jego nieopłacalności - uzasadniono w sprawozdaniu.

Cięcia m.in. w redakcji Aleteia.pl, rentowność w dół

W ciągu roku liczba etatowych pracowników KAI zmalała z 31 do 24, a na początku br. pożegnano się z jeszcze jedną osobą. - Musieliśmy ograniczyć zatrudnienie, aby dostosować je do mniejszych przychodów i mniejszych budżetów w Magnicat i Aleteia - uzasadniła Agencja. Przy pierwszym z tych projektów pracuje jedna osoba, a przy drugim dziewięć.

W ub.r. w redakcji KAI było 15 pracowników etatowych, w tym 10 na stanowiskach dziennikarskich (licząc z redaktorem naczelnym).

Strata sprzedażowa agencji zmalała rok do roku z 617,6 do 583,1 tys. zł. Natomiast pozostałe wyniki rentowności pogorszyły się: strata operacyjna wzrosła z 20,3 do 60,5 tys. zł, a strata brutto i netto - z 31,2 do 81,6 tys. zł.

- W roku 2020 na skutek epidemii nie jesteśmy w stanie wykonać ambitnych planów sprzedaży reklam, promocji i konferencji. Obawiamy się również spadku przychodów z serwisu - przyznała KAI. - Dlatego - w tym trudnym dla wszystkich katolickich mediów okresie - bardzo liczymy na większą pomoc niż w 2019 r. - zaznaczyła.

Katolicka Agencja Informacyjna została powołana w 1993 roku przez Konferencję Episkopatu Polski. Prezesem KAI od 2002 roku jest Marcin Przeciszewski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wpływy Katolickiej Agencji Informacyjnej zmalały o 26 proc. Cięcia w redakcji, koniec pism drukowanych

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ford
Jak ma być dobrze skoro u mnie w parafi ma 3 dzieci ,a uczy moralności innych,glodz ma emeryturę 15k na miesiąc a ani jednej składki nie zapłacił.
23 7
odpowiedź
User
Obserwator
?W katolickim kraju nikt nie potrzebuje Katolickiej Agencji Informacyjnej. Prenumeruje 16 diecezji, a jest ich 40. Reszta nie potrzebuje informacji. Wystarczy Radio Maryja i TV Trwam
17 4
odpowiedź
User
Beck
Zaraz, moment. W darowiźnie "1 grosz" jest 341 tysięcy złotych? To znaczy, że płaci praktycznie każdy Polak? Dziwna sprawa, bo ja się nigdy nie dorzucałem.

Chyba że... no tak. Teraz już wiem, kto przechwycił 1 zeta, które zgubiłem rok temu. Rozumiem, że albo zapłaciłem za 100 Polaków, albo będę wspierał inicjatywę przez sto lat.

Rodzice mi nie wybaczą. :)
2 1
odpowiedź