SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Rada Etyki Mediów: „Wysokie Obcasy” nie powinny publikować tekstu popierającego aborcję, chociaż nie narusza on zasad etycznych

Rada Etyki Mediów nie zgodziła się z opinią Ordo Iuris, że artykuł w „Wysokich Obcasach” (dodatku do „Gazety Wyborczej”) zapowiadany okładką z hasłem „Aborcja jest OK” narusza normy etyki zawodowej. Jednocześnie oceniła, że redakcja podjęła niewłaściwą decyzję, publikując ten tekst.

Article

Pismo organizacji antyaborcyjnej Ordo Iuris skierowane do Rady Etyki Mediów dotyczyło artykuły Karoliny Domagalskiej „Aborcja farmakologiczna jest w Polsce tematem tabu”. Tekst był oparty na rozmowach z czterema kobietami popierającymi prawo do aborcji: Karoliną Więckiewicz, Natalią Broniarczyk, Justyną Wydrzyńską i Kingą Jelińską. Przedstawiono je jako „aborcyjny dream team”

Na okładce „Wysokich Obcasów” znalazło się zdjęcie trzech z tych kobiet w koszulkach z hasłem „Aborcja jest OK”. Okładkę jeszcze przed ukazaniem się tego numeru „Wysokich Obcasów” skrytykowało wielu dziennikarzy aktywnych w mediach społecznościowych, także ci z mediów uznawanych za liberalne. Zarzucili magazynowi przede wszystkim trywializowanie trudnego doświadczenia emocjonalnego wiążącego się z usunięciem ciąży.

W odpowiedzi redakcja „Wysokich Obcasów” stwierdziła, że okładkowe hasło to „sposób odzyskania języka, który przez 25 lat zakłamywał opowieści o doświadczeniach kobiet i sprawił, że neutralne zdanie jest rozumiane teraz jak agitacja lub reklama”. - Członkinie Aborcyjnego Dream Teamu używają tego hasła, ponieważ na podstawie wieloletnich kontaktów z kobietami, które decydują się na aborcję farmakologiczną przekonały się, że wiele kobiet po aborcji czuje ulgę. W tym sensie aborcja jest OK, jest w porządku - wyjaśnili redaktorzy „WO”.

Rada Etyki Mediów: tekst niewłaściwy, ale nie wbrew etyce

Według Ordo Iuris w artykule Karoliny Domagalskiej naruszono prawo karne orz wszystkie siedem zasad etyki zawodowej zapisanych w Karcie Etycznej Mediów. Organizacja zaapelowała do Rady Etyki Mediów o wyrażenie stanowiska jednoznacznie potępiającego tę publikację.

Zdaniem REM krytycznie opinie o tekście są całkowicie uzasadnione. - O aborcji, kwestii antagonizującej opinię publiczną nie tylko przecież w Polsce, artykuł wypowiada się z dezynwolturą, która obraża kobiety, zarówno te, które decydują się na usunięcie niechcianej ciąży, jak i te, które z moralnych względów nigdy by tego nie zrobiły. Zdaniem REM, publikując go redakcja podjęła niewłaściwą decyzję - stwierdziła Rada.

Jednocześnie oceniła, że artykuł z racji swojego charakteru nie może naruszać norm etyki dziennikarskiej. - Artykuł jest manifestem beztroskich zwolenniczek aborcji bagatelizujących ją jako swego rodzaju zachciankę lub pozbawiony konsekwencji epizod. Nie sposób się z nim zgodzić. Ale też trudno oczekiwać od takiego manifestu przestrzegania zasady prawdy (bo w polemice przedstawia się tylko własną), obiektywizmu, oddzielania informacji od komentarza (skarga wskazuje tu na przytoczoną w artykule opinię „specjalistki od praw reprodukcyjnych”),zasady uczciwości, zasady szacunku i tolerancji (bo tolerancja nigdzie niestety nie jest atrybutem żadnej ze stron debat aborcyjnych), zasady pierwszeństwa dobra odbiorcy nakazującej dziennikarzowi kierowanie się tym dobre m właśnie (bo swój wywód autorka kieruje do kobiet podzielających jej wizję owego dobra), czy zasady wolności i odpowiedzialności (bo mamy tu  do czynienia raczej z błędnym pojmowaniem tej odpowiedzialności, niż z jej negacją) - wyliczono w stanowisku REM.

Rada stwierdziła, że nie dopatrzyła się w artykule naruszeń norm etycznych. Jednocześnie zaznaczyła, że publikacja dziennikarska nie musi naruszać zasad etyki zawodowej by jej wywód, argumentacja lub wnioski miały okazać się niesłuszne. - To jest zdaniem REM przypadek zamieszczonego w „Wysokich Obcasach” artykułu nawołującego do nieprzemyślanej aborcji - dodano w stanowisku.

Według danych ZKDP w styczniu br. średnia sprzedaż ogółem „Gazety Wyborczej” wynosiła 96 668 egz.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rada Etyki Mediów: „Wysokie Obcasy” nie powinny publikować tekstu popierającego aborcję, chociaż nie narusza on zasad etycznych

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
prawnik
Jeśli tekst nie narusza zasad etycznych, to czemu nie miałby być publikowany? No chyba, że narusza?

Czy ktokolwiek jeszcze czuwa nad spójnością logiczną wypowiedzi?
20 2
odpowiedź
User
Pedro
Czy Rada ma kompetencje ocenić, że publikacja była niewłaściwa jeśli stwierdza, że artykuł nie naruszył zasad etycznych?
14 5
odpowiedź
User
xxx
Czy Rada ma kompetencje ocenić, że publikacja była niewłaściwa jeśli stwierdza, że artykuł nie naruszył zasad etycznych?
Oczywiście, że ma prawo. Gdyby nie miał prawa oceniać każdej publikacji, nie mógłby wskazać tych naruszających zasad etyki, bo najpierw musi je ocenić, także te nienaruszające. Poza tym, to że nie narusza, nie znaczy że jest moralny, smaczny etc.
BTW Ale źle się przegląda przez tę nową szatę graficzną.
7 0
odpowiedź
User
Babcia Mówi
Istnienie tego organu (tak jak i tego drugiego, RER) od dawna uważam za swego rodzaju kuriozum. Fantomowe instytucje, sugerują, że realnie wpływają na etyczne kształtowanie komunikatów w przestrzeni publicznej i kanalizują złość tych czy innych grup (jest gdzie się skarżyć, jest jakaś odpowiedź na skargę).
Tym razem REM dała przy okazji popis swoich cenzorskich zapędów, nawet nie zdając sobie sprawy, że sami naruszyli zasady (mieszanie prywatnych opinii osób- oburzonych artykułem - do oficjalnej opinii Rady- nie narusza, formułowanie treści jako wskazówki do przyszłych cenzorskich działań Wysokich Obcasów) etyczne.
6 1
odpowiedź
User
conf
oczywiście że nie narusza... ; ) - dla tego ja moge napisać " Przymusowa Eutanazja feminazistek jest OK " : )


Zagalopowałeś się. Bardzo.


niby dlaczego ??? Znowu dzielimy się na tych co mogą wyrażać poglądy i na tych co nie ? Wygodne - rozumiem że to ramach tej wolności słowa o którą tak krzyczą dzisiaj na ulicach . : ) Dostosowałem się do poziomu przekazu tych pań - lekko nie było . Jedna śmierć w ta czy tamta , co nie ... jaka różnica czy płód, dziecko czy tez taka dorosła pani . Płód nie ma głosu czy ma być "usunięte" , to kto daje takie prawo tym paniom by egzystować - skoro eutanazja w "cywilizowanym świecie jest dopuszczalna" to dlaczego nie mówić że eutanazja jest ok...

Całkowicie się zgadzam co do zasady swobody wypowiedzi. Jestem zdania, że pisowców trzeba eliminować. Postulowałbym też obligatoryjną wazektomię dla członków PiS i branie przykładu z Kaczyńskiego, by nie klepali tych bachorów za 500 stów z moich podatków.


ja równiez się z toba zgadzam w 100% ; ) Mam nadzieję że jak za 20- 30- 40 -50 lat bedzie pan/ pani leżeć w łóżku szpitalnym z ciężką chorobą ale uleczalną, tylko drogą i długą w leczeniu to te nasze "bahory z 500 +" powiedzą dokładnie tobie coś podobnego - "po co mamy cie leczyć stary dziadu/ babo , umieraj szybciej bo nam niewygodnie i miejsce zajmujesz i żżerasz nasze podatki" .Życzę z całego serca takiej oszczędnej postawy takze wtedy : )
5 4
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing