SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wzrost na rynku reklamy internetowej pochodną przyzwyczajeń konsumentów

- W dzisiejszych czasach dla osób posiadających smartfony i tablety sieć staje się czymś stale obecnym, niemal jak kiedyś zegarek. Zauważają to marketingowcy i m.in. stąd ciągły wzrost na rynku reklamy internetowej - komentują eksperci pytani przez Wirtualnemedia.pl.

W tym tygodniu informowaliśmy, iż według najnowszych badań IAB Polska mamy obecnie do czynienia z istotnym wzrostem wydatków na reklamę w internecie. W I połowie br. wydatki na ten rodzaj reklamy wyniosły aż 1,2 mld zł i jest to o ponad 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Wśród marketerów największą popularnością cieszą się wciąż display i SEM, zauważalny jest jednak wzrastający potencjał mobile oraz social media i właśnie w tych segmentach zanotowano największy wzrost (więcej na ten temat).

Z czego wynika nieustający wzrost rynku reklamy internetowej i czego należy się spodziewać na tym polu w nadchodzącym 2014 roku? Jacek Olechowski, prezes zarządu polskiego oddziału Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy IAA oraz szef spółki Mediacap uważa, że wzrosty na rynku reklamy internetowej są efektem kilku nachodzących na siebie trendów.

- Konsumenci coraz więcej czasu spędzają online, stąd udział digital w ogólnym torcie reklamowym goni jego udział w torcie medialnym. Z każdym miesiącem wiedza i doświadczenie reklamodawców w zakresie skutecznego wykorzystania tego kanału rośnie, co przekłada się na wyższą skłonność do wydatków. Warto też wspomnieć o ciągłej innowacji w świecie cyfrowym - najpierw były media społecznościowe, potem smartfony, teraz tablety, a za chwilę Google Glass i inne narzędzia, które wymuszają na marketerach wydatki na testy, wdrożenia i dodatkowe wydatki mediowe ponad to, co wydawali w online jeszcze rok temu. W moim przekonaniu, o ile nie nastąpi gwałtowne załamanie całej gospodarki, należy spodziewać się, że te strukturalne czynniki jeszcze długo będą napędzać solidny wzrost w segmencie online, częściowo kosztem innych mediów - mówi nam Jacek Olechowski.

Ze szczegółowych wyników badań IAB Polska wynika, że w pierwszym półroczu 2013 udział formatu display w rynku wyniósł 43 proc. (wzrost o 2 procent). Jednocześnie wartość reklamy w social media zwiększyła się w skali roku aż o 74 proc., jeszcze większy wzrost zanotował marketing mobilny - wzrost o 81 proc. Witold Kempa, szef firmy Netizens stwierdza, że takie wyniki nie są zaskakujące. - Nie da się odwrócić uwagi reklamodawców od tak dynamicznie rosnącego medium, nie ma szans na osłabienie wciąż rosnącej adoracji marketingowców dla internetu. Sieć wchodzi w coraz to nowe obszary, sprzęga się ze światem offline. Właściwie nastaje czas, w którym internet staje się tak wszechobecny, że rozróżnienie pomiędzy wirtualnością a rzeczywistością przestaje mieć sens - mówi nam Witold Kempa.

- Mobilne technologie sprawiają, że dla mnóstwa osób posiadających smartfony i tablety (a więc bardzo cennych dla reklamodawców, bo raczej zasobnych i dzięki geolokalizacji łatwiejszych do „namierzenia”) sieć staje się czymś niemal stale obecnym, jak niegdyś zegarek. Nawet klasyczne ATL-owe reklamy coraz częściej odsyłają również do Facebooka lub firmowych stron www. Dlatego też internet to najmocniejsza „lokomotywa” napędzająca branżową koniunkturę - podkreśla Witold Kempa, szef Netizens.

Norbert Kilen, strategy director w Think Kong zauważa, że wzrost wydatków na reklamę online wynika przede wszystkim z podstawowego trendu, jakim jest w ogóle przenoszenie coraz większych części budżetów marketingowych do internetu.

- Social media są coraz częściej podstawowym środowiskiem dialogu z konsumentami i dlatego rosną wydatki reklamowe w społecznościach. Największe serwisy społecznościowe świetnie wykorzystują koniunkturę ciągle poszerzając ofertę i tworząc sytuację, w której wydatki mediowe stają się obowiązkowym elementem komunikacji w social - mówi nam Kilen.

Według badań IAB Polska, segmentami wydającymi najwięcej na reklamę online są motoryzacja, finanse, branża żywnościowa, odzieżowa oraz producenci komputerów i sprzętu audio-wideo.

Anna Nowak, interaction director, exchange w domu mediowym Mindshare Polska uważa, że w dobie spowolnienia gospodarczego, klienci nastawieni są na osiąganie wymiernych efektów swoich kampanii reklamowych.

- Internet jest mierzalny, umożliwia dokładną weryfikację wyników kampanii - stąd też uzasadnione zwiększenie wydatków na reklamę w digitalu. Zwłaszcza, że internet jest skutecznym medium wykorzystywanym zarówno w kampaniach nastawionych na sprzedaż, jak również w kampaniach wizerunkowych czy działaniach budujących zaangażowanie użytkowników w komunikację marki - zauważa Anna Nowak.

- Jednocześnie klienci coraz bardziej doceniają potencjał e-commerce i idą w kierunku sprzedaży online. Taka strategia wymusza zwiększoną obecność w internecie. Co więcej, branże takie, jak motoryzacja - będące liderami wydatków na digital - coraz większy nacisk kładą na pozyskanie potencjalnych klientów właśnie poprzez media cyfrowe. Działając w sieci zachęcają do umówienia i odbycia jazd próbnych, konfigurowania modelu czy też angażują klientów na swoich fanpage’ach i stronach internetowych, etc. - podkreśla Anna Nowak z Mindshare.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wzrost na rynku reklamy internetowej pochodną przyzwyczajeń konsumentów

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
pavv
sEksperci - użytkownicy internetu widząc reklamę to albo szukają przycisku ZAMKNIJ, albo nawet jej nie czytając usuwają ją ze skrzynki mailowej, albo zwyczajnie omijają materiały filmowe, gdzie reklama trwa dłużej jak 10 sekund! Obudźcie się... a wiem... nie chcecie, bowiem żyjecie z wmawiania ślepym klientom potęgi reklamy internetowej.
odpowiedź
User
zona Leona
i tak nie ma z tego dużej kasy, portale, serwisy mają problemy z płynnością
świat mediów i reklamy zjada się sam, spirala rabatów, obniżanie kosztów, niekompetencja, cwaniactwo a z wierzchu fasada misji, zasięgu, profilu.... jak to mówi młodzież: ŻAL
odpowiedź