SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

KRRiT wzywa twórców zarabiających na wideo w sieci, żeby zgłosili się do rejestru

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w komunikacie podkreśla, że do jej wykazu dostawców audiowizualnych usług medialnych na żądanie powinni zgłosić się wszyscy twórcy zarabiający na treściach wideo na takich platformach jak YouTube, TikTok, Twitch czy Facebook. Zgodnie z ustawą takich dostawców obowiązują podobne obowiązki jak właścicieli platform VoD i streamingu audio, a za naruszenia przepisów mogą być karani przez szefa KRRiT.

Witold Kołodziejski, były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji; fot: Tomasz KiełczewskiArticle

W połowie stycznia Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zamieściła swoje stanowisko dotyczące wykazów podmiotów dostarczających audiowizualne usługi medialne na żądanie oraz dostawców platform udostępniania wideo.

KRRiT ma obowiązek prowadzenia obu rejestrów na podstawie nowelizacji ustaw o radiofonii i kinematografii z sierpnia ub.r. Dokładne wytyczne co do wzorów dokumentów związanych z wykazem dostawców audiowizualnych usług medialnych na żądanie ogłoszono pod koniec października w rozporządzeniu szefa Krajowej Rady.

KRRiT: youtuberzy to dostawcy usług medialnych na żądanie

W stanowisku z połowy stycznia Krajowa Rada stwierdziła, że „za audiowizualne usługi medialne na żądanie mogą być uznane usługi świadczone przy wykorzystaniu platform udostępniania wideo np. tzw. kanały oferowane na platformie YouTube”.

Jedyne warunki są takie, że kanał jest dostępny publicznie, a o doborze dostępnych tam treści decyduje twórca, który kanałem zajmuje się w ramach działalności gospodarczej.

Stanowisko KRRiT wywołało spore zamieszanie w branży youtuberów i influencerów tworzących treści wideo na inne platformy. Chodzi nie tylko o obowiązki raportowania do Krajowej Rady, które mają dostawcy audiowizualnych usług medialnych na żądanie, lecz także uiszczanie opłaty audiowizualnej (określanej też jako „podatek od VoD”), wprowadzonej w połowie 2020 roku.

Daninę w wysokości 1,5 proc. przychodów z opłat od użytkowników lub z reklam (w zależności od tego, z którego źródła wpływy są wyższe) muszą płacić dostawcy usług wideo i audio w internecie. Z opłaty zwolnione są mikroprzedsiębiorcy oraz podmioty, których liczba odbiorców jest mniejsza niż 1 proc. użytkowników internetu szerokopasmowego w Polsce (na koniec ub.r. takich użytkowników wg UKE było 8,43 mln, z czego 1 proc. wynosi 84,3 tys.).

- Dopełnienie tych zobowiązań dla znaczącej większości twórców na YT jest trudne z wiązałoby się bowiem z dodatkowymi obciążeniami logistycznymi, technicznymi, prawnymi i finansowymi, co stwarza trudności zwłaszcza twórcom z segmentu mikro- i nano - stwierdził w naszym środowym artykule Adrian Pokrywka, odpowiedzialny za komunikację w agencji influencer marketingu GetHero. Podobnie sprawę komentowali inni przedstawiciele agencji współpracujących z twórcami internetowymi.

Krajowa Rada widzi to zupełnie inaczej. - Jeżeli dany podmiot ma np. umowę z YouTube i platforma dzieli się z nim zyskiem z reklam, pokazuje w materiałach własne reklamy lub ma tzw. "product placement", bądź w inny sposób zarabia na swojej twórczości, to taka działalność będzie uznana przez KRRiT jako audiowizualna usługa medialna na żądanie - powiedziała portalowi Wirtualnemedia.pl Teresa Brykczyńska, rzeczniczka prasowa KRRiT. - Tak więc, jeśli ktoś jest hobbystą i nie ma podpisanej umowy z YouTube’em lub w inny sposób nie zarabia na swoich produkcjach audiowizualnych, to nie musi zgłaszać się do wpisu - dodała.

KRRiT wzywa twórców wideo także z Twitcha, Facebooka i TikToka

W środę po południu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wskazała, że dostawcami audiowizualnych usług medialnych na żądanie są nie tylko youtuberzy. Na stronie zamieściła komunikat zatytułowany „UWAGA! Jeśli zarabiasz na publikowaniu swoich materiałów wideo na platformach udostępniania wideo - YouTube, TikTok, Twitch, Facebook itp.”

- Dokonaj wpisu do wykazu audiowizualnych usług medialnych na żądanie - stwierdzono, a poniżej dodano linki do formularza zgłoszeniowego (zamieszczamy go poniżej). - Powyższy obowiązek wynika ze znowelizowanej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) o audiowizualnych usługach medialnych, z dnia 14 listopada 2018 r., zaimplementowanej do ustawy o radiofonii i telewizji - zaznaczono.

W przytoczonej dyrektywie zobowiązano państwa członkowskie UE do wprowadzenia wielorakich regulacji prawnych w zakresie treści audio i wideo w internecie. Są tam także zapisy, na podstawie których uchwalono opłatę audiowizualną.

- W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu inwestycji w utwory europejskie państwa członkowskie powinny mieć możliwość nakładania obowiązków finansowych na dostawców usług medialnych mających siedzibę na ich terytorium. Obowiązki te mogą mieć formę bezpośredniego wkładu finansowego w produkcję utworów europejskich i zakup praw do nich. Państwa członkowskie mogłyby również wymagać wnoszenia na specjalny fundusz opłat, których wysokość uzależniona jest od przychodów generowanych przez audiowizualne usługi medialne świadczone na ich terytorium lub kierowane na to terytorium - czytamy w dyrektywie.

- Dostawcy usług medialnych podlegający obowiązkowi wnoszenia wkładu w systemy finansowania filmów w państwie członkowskim, do którego kierują ofertę, powinni w niedyskryminacyjny sposób móc korzystać – nawet jeśli nie mają siedziby w tym państwie członkowskim – z pomocy dostępnej dostawcom usług medialnych w ramach stosownych systemów finansowania filmów - zaznaczono.

Formularz bez danych o zasięgu i wpływach

W udostępnionym przez KRRiT formularzu twórca treści wideo ma wpisać swoje dane osobowe, nazwę prowadzonego serwisu czy profilu społecznościowego, technologię i model biznesowy udostępniania treści oraz kraje, w których mona oglądać te treści.

Od zgłaszającego nie są natomiast wymagane informacje o zasięgu jego profili i przychodach, które osiąga z ich tworzenia.

U dołu formularza podkreślono, że „podanie przez Państwa danych osobowych w niniejszym formularzu jest obowiązkiem wynikającym z art. 47ca ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji”.

Szef KRRiT będzie karał twórców wideo?

W przytoczonym w formularzu art. 47 oprócz określenia, jakie dane muszą przekazać KRRiT dostawcy audiowizualnych usług medialnych na żądanie, wyliczono szereg ciążących na nich obowiązków. Są one podobne do tych dotyczących nadawców telewizyjnych i właścicieli platform VoD.

Przykładowo dostawca takiej usługi musi odpowiednio oznaczać swoje treści „uwzględniając rodzaj treści mogących mieć negatywny wpływ na prawidłowy rozwój fizyczny, psychiczny lub moralny oraz stopień szkodliwości audycji lub innego przekazu dla małoletnich w poszczególnych kategoriach wiekowych”. W telewizji i na platformach VoD takimi oznaczeniami są liczby w rogu ekranu oznaczające minimalny wiek odbiorców, którzy powinni oglądać wyświetlaną treść.

Dostawcy usług audiowizualnych usług medialnych na żądanie muszą mieć w katalogach minimum 30 proc. produkcji europejskich (w tym w języku polskim) i odpowiednio je eksponować. Taka sama część treści musi zawierać udogodnienia dla osób niepełnosprawnościami wzroku i słuchu, przy czym z tego obowiązku mogą być zwolnieni dostawcy usług „o niewielkiej liczbie użytkowników” (nie podano, o jaką konkretnie liczbę chodzi).

W innym paragrafie czytamy, że treści publikowane w ramach audiowizualnych usług medialnych na żądanie „nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących (…) lub nawołujących do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym”.

Ponadto dostawca takich usług musi przekazywać Krajowej Rady swoje roczne sprawozdania finansowe (w ciągu 15 dnia od sporządzenia lub zatwierdzenia), a jeśli ich nie przygotowuje - zeznania podatkowe. - Wraz z ww. sprawozdaniem finansowym albo kopią zeznania podatkowego, dostawca usługi medialnej przekazuje informację o rocznych przychodach i kosztach dotyczących poszczególnych dostarczanych przez niego usług medialnych. Informacja ta obejmuje w szczególności informację o przychodach z tytułu emisji przekazów handlowych oraz opłat pochodzących od odbiorców poszczególnych usług medialnych - dodano w stanowisku KRRiT.

Za naruszenie przepisów określonych w ustawie przewodniczący KRRiT może nakładać kary w wysokości do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia.

Kto obecnie płaci „podatek od VoD”

Środki z opłaty audiowizualnej, którą obecnie uiszczają właściciele platform VoD i ze streamingiem audio, trafiają do Polskiego Instytut Sztuki Filmowej. W ub.r. do PISF przekazano w tej daniny 23,77 mln zł.

Z końcem 2020 roku PISF przestał upubliczniać listę płatników daniny audiowizualnej. Za czwarty kwartał 2020 roku daninę uregulowało 19 podmiotów, m.in. Amazon Digital UK (oferuje serwis Prime Video), organizacja European Audiovisual Entrepreneurs, Fratria (nadawca Telewizji wPolsce.pl), VIMN Poland (do którego należą Nickelodeon, Nickelodeon HD, Nick Jr., MTV, VH1, VIVA, Comedy Central, Comedy Central Family oraz Paramount Channel HD), CDA i Wirtualna Polska Media (ma w portfolio usługę WP Pilot i Telewizję WP).

Dołącz do dyskusji: KRRiT wzywa twórców zarabiających na wideo w sieci, żeby zgłosili się do rejestru

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
widz555
Ciekawe, czy trzeba płacić wstecz? Dziwne, że dopiero teraz na to wpadli.
odpowiedź
User
Wake Up
Aż dziw bierze, że do tej pory jeszcze nie opodatkowali oddychania. Przecież to logiczne, że każdy obywatel powinien płacić podatek zależny od ilości zużytego powietrza przemnożonej przez pojemność płuc...
odpowiedź
User
mixt
Aż dziw bierze, że do tej pory jeszcze nie opodatkowali oddychania. Przecież to logiczne, że każdy obywatel powinien płacić podatek zależny od ilości zużytego powietrza przemnożonej przez pojemność płuc...

Zapomniałeś jeszcze o podatku od zużycia chodnika, który niszczą otyli przechodnie ciężkimi buciorami!
odpowiedź