SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Związki zawodowe zdziwione słowami Kurskiego o przeroście zatrudnienia w TVP. „Przecież ma wrócić produkcja”

Szefowie działających w Telewizji Polskiej związków zawodowych Wizja i Solidarność są zdziwieni wypowiedzią Jacka Kurskiego, że w firmie jest 300-350 zbytecznych pracowników. Podkreślają, że zarząd TVP nie zapowiadał dotąd dużych zwolnień, a skoro nadawca ma produkować więcej programów we własnym zakresie, potrzeba będzie więcej pracowników.

Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej / fot. tvp Article

Prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski w wywiadzie w nowym numerze „W Sieci” stwierdził, że w TVP jest o 300-350 pracowników za dużo, z których „niektórzy biorą pieniądze za nic”. Dodał, że nie można wszystkich szybko zwolnić, ponieważ poza procedurą zwolnień grupowych - wymagającą uzgodnień ze związkami zawodowymi, można w ciągu miesiąca pożegnać się maksymalnie z 1 proc. pracowników, czyli w przypadku TVP - z 28 osobami.

Przedstawiciele największych związków zawodowych w Telewizji Polskiej w rozmowie z Wirtualnemedia.pl informują, że nie otrzymali żadnych informacji od zarządu o planowanych redukcjach zatrudnienia. - Do Wizji nie wpłynął żaden dokument dotyczący zwolnień - czy to grupowych, czy innych. Jeżeli systematycznie będzie zwalnianych miesięcznie do 28 osób, to będzie to obejście przepisów i niepoważne potraktowanie ludzi - uważa Barbara Markowska przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Twórczych TVP „Wizja”.

- Związki mają możliwość działania tylko i wyłącznie wtedy, kiedy pracodawca zwalnia pracowników. Natomiast jeśli pracodawca chce obejść konsultacje ze związkami, to przeprowadza rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, o czym związki zawodowe nawet nie są informowane. Myślę, że tego typu działania w firmie są prowadzone. Nie mamy informacji, ilu pracowników pożegnało się w ten sposób z TVP - dodaje Jarosław Najmoła, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”. - Zwalniane są pojedyncze osoby, część jest na zwolnieniach lekarskich z prawdziwych przyczyn. Nie zdarzyło się jeszcze w tym roku, żeby zwolniono kilkanaście osób na raz - precyzuje Barbara Markowska.

Szefowie związków zawodowych są zdziwienia słowami Kurskiego o zbędnych pracownikach, zwłaszcza że wcześniej prezes TVP parokrotnie zapowiadał, że więcej produkcji będzie realizowanych przez nadawcę we własnym zakresie. Powtórzył to zresztą w wywiadzie we „W Sieci”. - Jednym z podstawowych moich celów jest przełamanie monopolu kilku producentów, a przede wszystkim powrót produkcji do studiów TVP. Już to robimy, szukamy nowych studiów, bo obecne są zbyt przestarzałe, by realizować pewne typy widowisk; planujemy budowę nowych - stwierdził.

- Z pewnością przerostu zatrudnienia w TVP nie ma w zawodach twórczych, skoro cały czas zatrudniani są nowi pracownicy w sferze twórczej - ocenia Barbara Markowska. - Przy czym TVP to nie tylko dziennikarze, lecz także cała sfera okołoprodukcyjna, finanse, administracja - wylicza. - Podjęto już pewne działania w celu powrotu na większą skalę produkcji programów do TVP. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że trzeba będzie zatrudniać ludzi, którzy będą bezpośrednio pracować przy produkcji - zauważa Jarosław Najmoła.

Najmoła przypomina też, że władze TVP zapowiedziały dużą reorganizację. Jej elementem ma być połączenie Agencji Produkcji Filmowej i Telewizyjnej oraz redakcji filmowych i teatralnych TVP1, TVP2 i TVP Kultura w Agencję-Redakcję Filmu, Serialu i Teatru TV, którą kieruje Wojciech Hoflik. - Jako związek oczekujemy przedstawienia nam nowej struktury organizacyjnej Telewizji Polskiej. Być może ta struktura nie będzie wymagała takiej liczby pracowników jak obecnie - mówi szef zakładowej „Solidarności”.

Związkowcy woleliby otrzymać od zarządu TVP konkretne informacje, w których strukturach firmy jest zbyt dużo pracowników. - Dobrze by było, gdyby tego typu stwierdzenia były oparte na twardych danych, gdyby zarząd wskazał osoby czy grupy zawodowe, które według niego są w tej firmie kompletnie niepotrzebne. Takie gołosłowne stwierdzenie, ilu pracowników jest niepotrzebnych, nie posuwa nas ani o krok dalej - uważa Jarosław Najmoła. - Uważam, że takie podawanie informacji bez konkretów i rozmów ze związkami zawodowymi jest jedynie denerwujące dla załogi, nie sprzyja dobrej pracy ani polepszeniu atmosfery - zgadza się Barbara Markowska. - Jestem zdumiona zapowiedzią zwolnień. Mam nadzieję, że skończy się na zapowiedzi, bo już cała masa ludzi została zwolniona - podsumowuje Markowska.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Związki zawodowe zdziwione słowami Kurskiego o przeroście zatrudnienia w TVP. „Przecież ma wrócić produkcja”

24 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Bartek
Choć uciekłem z firmy m.in. przed tym panem - akurat ma w jednym rację. Są niektórzy którzy biorą pieniądze zupełnie za nic... To jest niesamowite, demotywujące tych, którzy akurat zapierdzielają, żeby to w ogóle mogło działać. Ale to się nigdy nie zmieni... to są lata, laaaaata budowania takich stołeczków, o których nie wiadomo po co są.
39 9
odpowiedź
User
xddd
ale gniję z tego, a przed wyborami mowili ze zbyt ograniczono liczbę pracowników tvp
20 9
odpowiedź
User
haa
ale jak to ? przeciez pis mowil ze outsorcing z tvp byl zlym pomyslem
23 9
odpowiedź
User
rozbawiony piSSem
oj tam...czepiacie się powyżej..
aktyw partyjny podjął na żoliborskim plenum, że trza zwalniać bo się wrogów klasowych trza pozbyć
Komisarz Kórski wie co mówi. Jak zawsze :D :D :D
24 15
odpowiedź
User
tito
Związkowcom żaden prezes nie będzie pasował. W TVP jest masa ludzi na stolkach stworzonych specjalnie dla.nich. Ludzie Ci nie pracują, ponieważ ich stanowiska są fikcyjne, Ew. Ich zakres obowiązków jest tak maly, ze robotę jednego wykonują dwie, trzy osoby. A tak to kawka, herbatka, ploteczka, galeria Mokotów , internecik etc.
26 10
odpowiedź