Aster Papazyan: z easyPack do Netii na dyrektora generalnego rynku B2B

Aster Papazyan obejmie stanowisko dyrektora generalnego rynku B2B w Grupie Netia. Zastąpi Cezerago Chałupę, który w końcu września zrezygnował ze stanowiska bez podawania przyczyn.

km
km
Udostępnij artykuł:

Aster Papazyan ostatnio zajmował stanowisko dyrektora zarządzającego w firmie easyPack, będącej operatorem paczkomatów InPost, gdzie odpowiadał za rozwój i działalność operacyjną w skali globalnej.

Papazyan posiada ponad 10-letnie doświadczenie pracy w organizacjach high-tech na rynku B2B. Przez 7 lat w firmie Dell jako dyrektor sprzedaży zarządzał działem handlowym odpowiedzialnym za biznes korporacyjny oraz zbudowanie kanału partnerskiego, a następnie pełnił funkcję prezesa zarządu i dyrektora generalnego Dell w Polsce. Zarządzał też organizacją, w której kierunek rozwoju usług i produktów nadaje technologia (Grupa PayU/Allegro). Wcześniej zajmował także stanowisko dyrektora sprzedaży w strukturach rynku B2C w Orange.

Papazyan ukończył studia MBA na IMD w Lozannie. Jest również magistrem zarządzania i marketingu Akademii Leona Koźmińskiego.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]