Borys Szyc w "Kac Wawa", polskim "Kac Vegas"?

Być może już wkrótce zobaczymy Borysa Szyca w polskiej odpowiedzi na hollywoodzki dyptyk "Kac Vegas".

megafon.pl / pr / zsam
megafon.pl / pr / zsam
Udostępnij artykuł:

W tej chwili niewiele wiadomo o projekcie. - Za chwilę startuję z dwoma nowymi filmami - mówi w rozmowie z tygodnikiem "Przekrój" Borys Szyc. - Jeden nosi tytuł "Kac Wawa" - to polska odpowiedź na "Kac Vegas". Reżyseruje Łukasz Karwowski, produkuje Jacek Samojłowicz, z którym robiłem już "Wojnę polsko-ruską". A druga rzecz to debiut Macieja Pisarka. Kręcimy to w Bydgoszczy i w Toruniu - wyjaśnia aktor.

Borysa Szyca można obecnie oglądać u boku Mariana Dziędziela w filmie "Kret". We wrześniu premiera "1920 Bitwy Warszawskiej" z jego udziałem, a W 2012 roku będziemy go mogli zobaczyć w kontynuacji "Sztosu" – "Chwila nieuwagi, czyli drugi Sztos".

Łukasz Karwowski ma w swoim dorobku reżyserskim takie filmy, jak "Mała wielka miłość", "Południe-Północ" i "Listopad". W lipcu media obiegła informacja, iż zamierza zrealizować film, którego bohaterami będą członkowie załogi czołgu Rudy 102. Nowa wersja "Czterech pancernych i psa" ma powstać w technologii 3D.

Jacek Samojłowicz poza "Wojną polsko-ruską" wyprodukował m.in. "Skorumpowanych", "Ja wam pokażę" i "Fenomen".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń