Brian Scott podróżuje w czasie w reklamach sklepów Sizeer

Ruszyła kolejna kampania reklamowa sieci sklepów odzieżowych Sizeer z udziałem dziennikarza Briana Scotta. Akcję, prowadzoną pod hasłem „Respect Your Shoes”, firma Marketing Investment Group przygotowała razem z Papaya Films.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
Brian Scott podróżuje w czasie w reklamach sklepów Sizeer

Nowe reklamy pokazują, jak Brian Scott podróżuje w czasie do lat, w których powstawały jedne z najbardziej kultowych sneakerów wszech czasów. W czterech spotach będą prezentowane historie czterech różnych modeli butów. Akcja jest skierowana głównie do osób w wieku 15-25 lat.

To druga duża kampania sieci Sizeer z udziałem Briana Scotta. W poprzedniej, rozpoczętej wiosną ub.r., dziennikarz wcielił się w rolę pastora.

Nowa akcja reklamowa zaczęła się 1 lutego i potrwa do 15 czerwca. Będzie prowadzona nie tylko w Polsce, lecz także w Niemczech, Czechach, ma Słowacji i Litwie. Obejmuje internet (m.in. social media), kina (Cinema City, Multikino i Helios) oraz same sklepy Sizeer.

Za kreację kampanii odpowiada departament marketingu Marketing Investment Group, do której należy sieć Sizeer. Produkcją spotów zajął się dom produkcyjny Papaya Films.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos