Carlsberg z "Playboyem"

Już po raz trzeci redakcja Playboya we współpracy z Carlsbergiem przygotowała specjalny dodatek pt. "Po godzinach"

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Ten praktyczny, przejrzysty i wygodny przewodnik dołączony będzie do najbliższej, październikowej edycji miesięcznika. "Po godzinach" prezentuje prawdopodobnie najlepsze lokale w Polsce, w których serwowany jest Carlsberg. Są wśród nich zarówno ekskluzywne restauracje, jak i kultowe knajpy czy nocne kluby.

Każde z przedstawionych miejsc opatrzone jest kompletem niezbędnych informacji: adres, telefon, godziny otwarcia, dostępność miejsc parkingowych, akceptowane formy płatności, a nawet wskazówki dotyczące preferowanego w danym lokalu ubioru. "Po godzinach" opisuje także klimat każdego miejsca i dla wizualizacji publikuje adekwatne zdjęcie.

Mamy nadzieję, że kolejna edycja przewodnika zachęci do odwiedzenia wybranych lokali nie tylko zwolenników prawdopodobnie najlepszego piwa na świecie, ale także smakoszy. "Po godzinach" zawiera bowiem informacje o polecanych przez szefów kuchni kulinarnych specjałach, każdego z prezentowanych lokali - mówi Anna Hejneman - Assistant Brand Manager marki Carlsberg w Grupie Carlsberg Okocim S.A.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń