CentrumPR.pl partnerem medialnym „Expedycji IV Kongo –

Grupa podróżników od kilku lat przygotowująca ekspedycje do najdalszych zakątków świata tym razem postanowiła dotrzeć aż do Kongo. Wyprawa do serca Afryki rozpoczęła się 1 lipca 2013 r. Partnerem medialnym „Expedycji IV Kongo – do serca Afryki” jest portal CentrumPR.pl, który na swoich łamach będzie zamieszczał relacje z wyprawy i opisy zmagań uczestników z afrykańską naturą.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

„Wsparcie portalu Centrumpr.pl wiele dla nas znaczy. Mamy nadzieję, że z momentem rozpoczęcia wyprawy do serca Afryki wszystkie kibicujące naszej wyprawie osoby będą mogły na bieżąco czytać w serwisie relacje z tej niesamowitej podróży ”

– mówią uczestnicy Expedycji IV Kongo i dodają :

„Misją IV już Expedycji jest dzielenie się z innymi niezwykłymi wrażeniami, jakie zapewnia odkrywanie świata, a zwłaszcza nieskażonych cywilizacją krain. Doświadczenia, które zdobędziemy w czasie wyprawy posłużą nam do stworzenia ciekawych materiałów dziennikarskich. Podróż z plecakiem w nieznane to prawdziwa szkoła życia. Uwielbiamy takie wyzwania.”

– dodają podekscytowani wyprawą podróżnicy.

Expedycja IV Kongo rozpoczęła się pierwszego dnia lipca – 1 VII 2013, kiedy to uczestnicy wyruszyli z Zakopanego. Dokładniej z Kasprowego Wierchu skąd zabrali w swoją podróż śnieg, który ma być dostarczony aż do Dakaru. Pierwszy etap wyprawy rozpocznie się od podróży samochodem przez: Czechy, Austrię, Niemcy, Francję, Hiszpanię, Maroko, Mauretanię i zakończy się w Senagalu. Następnie podróżnicy przesiądą się w Dakarze (Senegal) do samolotu, który przetransportuje ich do Kinszasy. W stolicy Republiki Demokratycznej KONGO planują pozostać 10 dni zwiedzając ten kraj tym razem na motocyklach.

Zmagania uczestników z podróży po bezdrożach Europy i Afryki będzie można śledzić na stronie CentrumPR. Uczestnicy szacują, że do pokonania mają w sumie ponad 14 tysięcy kilometrów, które chcą przebyć w czasie niespełna 45 dni. Celem podróży jest nie tylko dotarcie do „Serca Afryki” – Kongo, ale przede wszystkim stworzenie materiałów dziennikarskich przybliżających lokalną kulturę, ale także promocja Polski i Polskości na całej trasie wyprawy.

„Zdecydowaliśmy się na patronat medialny nad Expedycją IV Kongo, ponieważ podziwiamy pasję młodych ludzi do poznawania świata, którego nie znamy. Obserwowaliśmy wcześniejsze wyprawy Expedycji do Morza Czarnego, Mahrabu i Sey Kraków-Pekin i postanowiliśmy, że to my chcemy pokazać relację z Expedycji IV Kongo. Jesteśmy bardzo ciekawi, czy śnieg z Kasprowego uda się dowieźć do Dakaru”

– mówi Sławomir Połomski z Grupy Kafito.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Grupę Kafito tworzą serwisy przeznaczone do promocji firm i stron internetowych za pomocą darmowej reklamy oraz bezpłatnych publikacji. Pion działania stanowią cztery serwisy - Kafito.pl, CentrumPR.pl, Ejoo.pl i Egadki.pl, wspomagane przez ponad 135 vortali internetowych. W 2008 roku firma rozpoczęła współpracę z polskimi agencjami PRowymi dostarczającymi najwyższej jakości artykuły do Centrum Prasowego. Wysoka jakość i zawartość serwisów skupionych w Grupie Kafito została doceniona przez administrację Spisu Katalogów SEO nadając serwisowi Kafito.pl rangę VIP, oraz przez administrację Google, która pozytywnie zweryfikowała serwis CentrumPR.pl kwalifikując go jako źródło dla Google News.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń