Charlie Sheen pomaga Lindsay Lohan. Dał jej 100 tys. dolarów

Charlie Sheen albo bardzo dobrze rozumie, w jakiej sytuacji znajduje się Lindsay Lohan, albo się w niej zakochał.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Aktor, który sam miewa problemy z alkoholem, narkotykami oraz policją, najwidoczniej widzi bratnią duszę w młodej Lindsay Lohan. Ostatnio podarował jej sto tysięcy dolarów na zapłacenie zaległych podatków. Załatwia jej również angaż do nowego sitcomu z jego udziałem, "Jeden gniewny Charlie".

- Chciałby, aby była jego nową boginią - wyjawia znajomy Charliego Sheena. - Ma słabość do przegranych spraw, a Lindsay z jej wszystkimi problemami, nie wspominając ostatniego aresztowania, zdecydowanie się do nich kwalifikuje.

- Charlie uważa, że media niesprawiedliwie potraktowały Lohan, szczególnie w kontekście jej ostatniego filmu, w którym zagrała Elizabeth Taylor - dodaje znajomy gwiazdora.

Odkąd Sheen podarował Lohan sto tysięcy dolarów, zasypuje ją prezentami i bombarduje emailami oraz telefonami. - Lindsay się to bardzo podoba - dodaje znajomy aktorki. Zawsze chciała mieć sponsora, więc romans kwitnie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos