Joanna Hutnik i Piotr Gajek kierują agencją City Phonic

Piotr Gajek i Joanna Hutnik, którzy do sierpnia 2020 roku zarządzali firmą reklamy zewnętrznej Synergic kierują specjalizującą się w reklamie outdoorowej agencji City Phonic Media - wynika z informacji Wirtualnemedia.pl.

bg
bg
Udostępnij artykuł:

City Phonic specjalizuje się w reklamie zewnętrznej 3.0 oferując innowacyjne technologicznie i odważne koncepcyjnie rozwiązania.

Piotr Gajek pełni tam funkcję CEO, a Joanna Hutnik - wice CEO.

Oboje do sierpnia 2020 roku byli związani z firmą Synergic. Gajek był tam przez ponad 6 lat CEO, a Hutnik - wiceprezeską. Wcześniej przez kilka lat pracowali w CAM Media.

Na początku października Nextbike Polska, operator systemów rowerów miejskich przekazał Synergicowi oświadczenie, że nie zamierza kontynuować współpracy w przyszłym roku. Nie uzasadnił tej decyzji. W czerwcu Nextbike zaczął przyspieszone postępowanie układowe, w sierpniu do jego zarządu dołączyli Tomasz Wojtkiewicz (jako prezes) i Konrad Kowalczuk. 

Stanowisko client account directora w City Phonic objęła z początkiem stycznia br. Weronika Wagner, która przez wiele lat pracowała jako event&incentive director w Synergic.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos