Dagmara Plata-Alf: Mastermind jest otwarty na kreatywne projekty

- Wierzymy, że tego typu przedsięwzięcia są ważne nie tylko dla rozwoju nas samych jako ekspertów w swoich dziedzinach, ale również dla naszych klientów - mówi Dagmara Plata Alf, Director of Creativity and Development w Mastermind i pomysłodawczyni minihackathonu, w którym studenci pracowali nad nową stroną internetową dla Mastermind.

Artykuł Sponsorowany
Artykuł Sponsorowany
Udostępnij artykuł:
Dagmara Plata-Alf: Mastermind jest otwarty na kreatywne projekty
Dagmara Plata-Alf, fot. Mastermind

Skąd wziął się pomysł, żeby pracować nad nową stroną internetową dla Mastermind, organizując minihackathon?

Przede wszystkim z chęci zadziałania w sposób niestandardowy, nieszablonowy, z bardziej otwartą głową. Nie ukrywam, że sama inicjatywa była pewnym połączeniem kropek i inspiracji. Myśląc o tym projekcie i rozmawiając z Agnieszką Tomczyk, dyrektor zarządzającą Mastermind, chciałyśmy otworzyć się na nowe spojrzenie i wyjść poza naszą bańkę. Wpadłam na pomysł wykorzystania formuły minihackathonu, którą wcześniej widziałam przy innych projektach. Chciałam spróbować takiego eksperymentu, aby skorzystać ze świeżego spojrzenia młodszych osób, które wchodzą na rynek pracy i za moment będą naszymi klientami. Niektóre z nich zresztą już nimi są, bo mogą wysyłać do nas zapytania i zaproszenia do współpracy.

Ułożyłam sobie ten pomysł w głowie jako coś niestandardowego i niesztampowego. Sprawdzałam, czy inne domy mediowe - lokalnie lub globalnie - realizowały podobne projekty. Nie udało mi się znaleźć takiego przykładu. Zwróciłam się więc do Agnieszki z pytaniem, co o tym myśli. Od razu odpowiedziała: "Świetny pomysł. Idziemy w to".

Jakie znaczenie ma strona dla takiej firmy jak Mastermind? W każdej branży wygląda to pewnie inaczej, szczególnie dla butikowego domu mediowego.

To dla nas kluczowy punkt styku. Zwłaszcza że potencjalni klienci często trafiają do nas z komunikacji na LinkedInie. Chcą nas poznać głębiej, bo tam widzą jedynie pojedyncze posty czy informacje. Na stronie mogą poznać szerszy zakres naszych usług, możliwości i realizacji. Zwróciliśmy uwagę, że obecna strona nie odpowiada już na te potrzeby. Ma swoje lata i wymaga odświeżenia.

Wpisuje się ono zresztą w szersze zmiany w Mastermind - nową strategię marketingową, komunikacyjną oraz zmianę identyfikacji wizualnej. Uczestnicy minihackathonu pracowali już na nowym key visualu Mastermind. Strona jest więc kolejnym etapem procesu zmian i unowocześnienia naszego wizerunku.

Jesteście domem mediowym, który pracuje m.in. dla dużych klientów z sektora publicznego, jak miasta Warszawa, Kraków, NASK czy PKP Intercity. Ale szukacie też innych klientów?

Tak. Instytucje publiczne są dla nas ważne, ale zdecydowanie nie są jedyną grupą klientów. Pracujemy również z klientami komercyjnymi. Najczęściej są to średnie firmy - nie małe i nie mikro, bo tam zapotrzebowanie na pełne portfolio naszych usług zwykle jeszcze się nie pojawia, ale też nie bardzo duże, globalne organizacje, które często korzystają z usług globalnych domów mediowych.

My działamy w segmencie pośrodku rynku. Wśród naszych klientów są OLX, Aelia czy Bank Pocztowy. Obsługujemy również Akademię Leona Koźmińskiego. Jesteśmy jednym z domów mediowych i agencji marketingowych wspierających uczelnię.

Obsługujecie Akademię Leona Koźmińskiego, więc naturalne wydaje się, że właśnie z nią podjęliście współpracę przy tym projekcie.

Ta historia wyglądała trochę inaczej, bo pełnię podwójną rolę. Jestem związana zarówno z Mastermind i grupą AdNext, jak i z Akademią Leona Koźmińskiego oraz Koźmiński Business Hub. Ukończyłam studia doktoranckie na ALK, później zaczęłam pracować jako wykładowca a także zarządzam jednym z kierunków studiów magisterskich – zarządzanie cyfrowe i innowacje.

W Koźmiński Business Hub jestem mentorem, konsultantem i liderem produktu obejmującego digital marketing. Jeżeli realizowane są projekty z tego obszaru, wspieram je. Dlatego naturalne było dla mnie połączenie tych dwóch środowisk. Jeśli mieliśmy współpracować ze szkołą wyższą, to najbardziej naturalnym wyborem była uczelnia, z którą jestem blisko związana. Mamy wspólne wartości, podobne podejście, a dodatkowo Mastermind realizuje część działań mediowych dla Akademii.

Jak Koźmiński Business Hub zareagował na tę propozycję?

Bardzo pozytywnie. Kiedy przedstawiłam ten pomysł, usłyszałam, że z przyjemnością pomogą i wesprą inicjatywę. Warto też pamiętać, że poza Koźmiński Business Hub wspierały nas koła naukowe, przede wszystkim Kreatywni Society. Aktywnie pomagało ono przy rekrutacji i kwestiach organizacyjnych. Zaangażowało również inne koła do promocji wydarzenia i rekrutacji uczestników.

Jak wyglądała rekrutacja i jakie było zainteresowanie?

Poza naszymi komunikatami ogromne wsparcie zapewniły koła naukowe. Przygotowały materiały promocyjne i rolki publikowane w mediach społecznościowych oraz dystrybuowane wewnętrznie. Bardzo wyraźnie było widać, że każda publikacja przekładała się na kolejne zgłoszenia. Dodatkowo zarówno ja, jak i wykładowcy Katedry Marketingu publikowaliśmy informacje o wydarzeniu wśród studentów. Wydarzenie otwierał również dr Krzysztof Chmielewski, prodziekan Wydziału Zarządzania, co także było ważnym elementem projektu.

Jeżeli chodzi o wybór uczestników, zdecydowaliśmy się zamknąć listę po zgromadzeniu sześciu zespołów. Powstała też lista rezerwowa, która okazała się potrzebna, bo pojawiły się sytuacje losowe. Jedna grupa musiała zrezygnować ze względów zawodowych, więc ostatecznie pracowało pięć pełnych drużyn. Część zgłoszeń była zespołowa, część indywidualna. W tym drugim przypadku uczestników dobieraliśmy do zespołów losowo.

Jak wyglądał dzień, w którym odbył się minihackathon?

Przede wszystkim rozpoczęliśmy od oficjalnego otwarcia wydarzenia, którego dokonałam wspólnie z dr Krzysztofem Chmielewskim - życzył wszystkim powodzenia i trzymał za uczestników kciuki. Następnie przedstawiłam naszych mentorów z LastLevel, Marcina Stańczaka i Pawła Kiśluka, którzy poprowadzili krótki warsztat wprowadzający, dotyczący pracy projektowej oraz narzędzi, z których można korzystać. Wtedy też rozdaliśmy briefy i materiały związane z identyfikacją wizualną. Wszystkie dokumenty uczestnicy otrzymali również w wersji elektronicznej, dzięki czemu mieli do nich stały dostęp.

Od około godziny 12.00 do 16.00 zespoły pracowały nad projektami. W tym czasie mogły konsultować się z Marcinem i Pawłem jako ekspertami technicznymi, a także ze mną w roli klienta, czyli przedstawiciela Mastermind. Mogli dopytać o potrzeby, doprecyzować brief czy omówić dodatkowe kwestie. Zespoły aktywnie korzystały z tej możliwości. Pytały o realizacje, dodatkowe informacje czy elementy, które były dla nich niejasne. Jedna drużyna zdecydowała się nawet na ponad 15-minutowy wywiad, podczas którego dopytywała nie tylko o funkcjonowanie Mastermind, ale również o moje potrzeby jako osoby poszukującej takich usług. Później wykorzystali te informacje w swoim projekcie, który okazał się zwycięski.

Przedstawiciele LastLevel byli pod wrażeniem tego, jak szybko udało się przygotować projekty. Nie byłaś członkinią jury, ale jak oceniasz poziom tych prac?

Bardzo wysoko. Może byłam mniej zaskoczona samym tempem pracy, ponieważ zakładałam, że uczestnicy będą w stanie przygotować projekty w takim czasie. Wynikało to z faktu, że znam studentów i sposób ich pracy. Oczywiście nie znałam wszystkich osobiście, choć z częścią miałam wcześniej styczność przy innych projektach.

Byłam przekonana, że osoby, które zdecydowały się zgłosić, będą w stanie dowieźć rezultat. I rzeczywiście tak było. Wszystkie projekty były dobre. Nie można powiedzieć, że z któregoś nie dało się wyciągnąć wartościowych pomysłów czy inspiracji.

Dwa zwycięskie projekty faktycznie się wyróżniały. Ich autorzy poszli krok dalej. Uważam, że jedna z drużyn bardzo dużo zyskała dzięki wspomnianej konsultacji. Postawili na pogłębienie briefu i dokładny debriefing, podczas gdy pozostałe zespoły nie zrobiły tego w takim stopniu. Bardzo mocno skupili się też na identyfikacji wizualnej. Wykorzystali wszystkie dostarczone materiały, w tym fonty i kolorystykę. Było widać, że dokładnie się z nimi zapoznali. To z pewnością przemówiło zarówno do jury, jak i do mnie.

Najlepsze projekty po uzupełnieniu konkretnych danych i dopracowaniu tekstów mogłyby od razu zostać wdrożone i pokazane światu.

Zwycięzcy wygrali 2500 zł, wyróżniony zespół 500 zł. Ale najważniejsze jest chyba to, że zwycięska drużyna będzie pracować nad nową stroną internetową. Jak to będzie dalej wyglądało?

Tak, zaprosiliśmy zwycięzców, czyli Michalinę Smok, Patryka Lewandowskiego i Macieja Szalatego do dalszych prac nad nową WWW. Powstanie zespół projektowy, w ramach którego LastLevel zajmie się stroną techniczną przedsięwzięcia, a także wesprze nas merytorycznie. Ze strony Mastermind nad projektem będą pracowali członkowie jury, czyli Agnieszka Tomczyk – managing director, Monika Szumska – client service director i Arkadiusz Kobyłka - biddable media & technology director. Będziemy odpowiadać za wsad merytoryczny, określenie potrzeb oraz zebranie materiałów od klientów.

Projektowo zaangażowane będą również Magdalena Zaleska, Paulina Fularczyk oraz Edyta Kwiatkowska z działu marketingu Grupy AdNext. Ustalimy harmonogram, kamienie milowe i rozpoczniemy realizację, łącząc spotkania stacjonarne ze zdalnymi. Planujemy zakończyć prace do końca wakacji, tak aby nowa strona mogła wystartować już we wrześniu.

Zwycięski projekt pokazał, że dzisiaj strony internetowe muszą być bardzo dopasowane do użytkownika i jego potrzeb. Chodzi nie tylko o formularz kontaktowy, ale o całą ścieżkę, która dostosowuje się do tego, na jakim etapie jest klient i jakiej formy kontaktu oczekuje.

Zgadza się. To był zresztą jeden z bardzo wartościowych elementów tego wydarzenia. Wszystkie grupy zwracały uwagę na znaczenie elastyczności i personalizacji, ale zwycięska drużyna dopracowała ten aspekt najlepiej. Przeanalizowała go zarówno w kontekście procesu kontaktu, jak i etapu poprzedzającego kontakt. Warto zwrócić uwagę chociażby na sposób prezentacji zespołu na stronie internetowej. Nie tylko przez pryzmat doświadczenia zawodowego i kompetencji, ale także zainteresowań, pasji czy sposobów spędzania wolnego czasu.

Takie elementy pozwalają odbiorcy poczuć większą bliskość i znaleźć wspólne punkty. Czasami chcemy współpracować z kimś nie tylko dlatego, że ma odpowiednie kompetencje, ale również dlatego, że zwyczajnie dobrze się z nim rozumiemy. To bardzo ważny element współczesnej personalizacji, a nawet hiperpersonalizacji, o której coraz częściej się mówi. Takie rozwiązania wdrażamy dla naszych klientów, a tutaj mogliśmy zobaczyć, jak zastosować je również u siebie.

Jesteście otwarci na podobne projekty w przyszłości?

Zdecydowanie tak. Pewnie będą miały inną formułę i charakter, ale chcemy rozwijać tego typu inicjatywy. Kreatywność jest jedną z naszych mocnych stron i zamierzamy dalej na niej budować. Mam już kilka kolejnych pomysłów, więc kiedy domkniemy ten projekt, prawdopodobnie zaczniemy pracować nad następnymi.

Ta otwartość w Mastermind jest naprawdę duża i warto to podkreślić. W wielu organizacjach liderzy mają ciekawe pomysły, ale słyszą później: "Nie teraz" albo "Po co nam to?". Agnieszka jest bardzo otwarta na nowe inicjatywy i to daje przestrzeń do myślenia o kolejnych działaniach w dłuższej perspektywie. Dotyczy to nie tylko mnie, ale również innych liderów i członków zespołu.

Wierzymy, że tego typu przedsięwzięcia są ważne nie tylko dla rozwoju nas samych jako ekspertów w swoich dziedzinach, ale również dla naszych klientów. Bo pokazują, że po drugiej stronie mają partnera myślącego nieszablonowo i ciągle pozyskującego nowe doświadczenia, które może potem z pożytkiem wykorzystać w pracy dla nich.

Artykuł sponsorowany Mastermind

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Menedżerowie z Meloradia na czele tanecznej stacji Agory. Casting na prowadzących w Kiss FM

Menedżerowie z Meloradia na czele tanecznej stacji Agory. Casting na prowadzących w Kiss FM

Właściciel "Wprost" i "Do Rzeczy" skończył skup. Tyle wydał na swoje akcje

Właściciel "Wprost" i "Do Rzeczy" skończył skup. Tyle wydał na swoje akcje

Monika Richardson w "Fakcie". Prowadzi nowy podcast

Monika Richardson w "Fakcie". Prowadzi nowy podcast

AI z USA znów bez ograniczeń. Administracja Trumpa zmieniła decyzję

AI z USA znów bez ograniczeń. Administracja Trumpa zmieniła decyzję

"Kłamstwo zawsze będzie o krok przed nami". Fact-checker o mechanizmach dezinformacji [WYWIAD]

"Kłamstwo zawsze będzie o krok przed nami". Fact-checker o mechanizmach dezinformacji [WYWIAD]

Nocleg za 5 tys. zł bez klimatyzacji. Jak film Książula zaszkodzi Hotelowi Gołębiewski?

Nocleg za 5 tys. zł bez klimatyzacji. Jak film Książula zaszkodzi Hotelowi Gołębiewski?