"Daily Mail" uderza w Fabrizia Romano. Dziennikarz współpracuje z Meczyki.pl

"Daily Mail" opublikował tekst poświęcony metodom pracy Fabrizia Romano. Ian Herbert zarzuca mu m.in. ogłaszanie transferów przed zakończeniem negocjacji, publikowanie niesprawdzonych informacji, powielanie doniesień innych reporterów oraz wykorzystywanie zasięgów do realizowania interesów klubów i agentów.

Kacper Peresada
Kacper Peresada
Udostępnij artykuł:
"Daily Mail" uderza w Fabrizia Romano. Dziennikarz współpracuje z Meczyki.pl
Romano współpracuje z Meczykami od pięciu lat

Romano potrafi przedstawiać prawdopodobny transfer jako przesądzony, mimo że nie uzyskał potwierdzenia od wszystkich zainteresowanych stron. W takich sytuacjach , jeśli transakcja dochodzi do skutku, może przypisać sobie pierwszeństwo. Jeśli upada, błędna informacja ginie wśród kolejnych publikacji. Romano i jego zespół mają zamieszczać nawet ponad 100 postów dziennie na jego social mediach.

Gazeta przywołuje kilka transferów, do których nigdy nie doszło. Dotyczy to m.in. rzekomych przenosin Joao Pedro do Newcastle, Marca Guehiego do Liverpoolu czy podpisania przez Ibrahimę Konaté nowego kontraktu z Liverpoolem. Dziennik przypomina również, że Włoch mówił o zainteresowaniu Realu Madryt Michaelem Olise, czemu hiszpański klub publicznie zaprzeczył.

O podobne działanie oskarżył Romano Florian Plettenberg. Niemiecki dziennikarz przekonywał, że Włoch przedwcześnie użył hasła "Here We Go" w sprawie transferu Yana Diomandego do Realu Madryt. Romano odpowiedział, publikując prywatne wiadomości Plettenberga, w których ten prosił go o rady dotyczące budowania zasięgów, a jego fani atakowali Niemca na jego social mediach.

PR-owiec a nie dziennikarz

Autor tekstu zwraca także uwagę na bliskie relacje Romano z agentami i pośrednikami. Zdaniem rozmówców gazety bywa on dla nich nie tylko dziennikarzem, ale również kanałem służącym do wywierania presji, kształtowania opinii publicznej i promowania zawodników. Internauci wypominają Romano zwłaszcza promocję Masona Greenwooda. Włoch regularnie informował o kolejnych bramkach piłkarza i publikował pochwały pod jego adresem, choć znacznie rzadziej relacjonuje występy zawodników o podobnym statusie.

Krytycy uznawali to za próbę odbudowywania wizerunku Greenwooda i działanie przypominające PR. Greenwood został oskarżony o usiłowanie gwałtu, napaść oraz zachowania kontrolujące i przemocowe, a w sieci pojawiły się zdjęcia, wideo i nagrania audio opublikowane przez partnerkę zawodnika, w których ten ignorował jej odmowę współżycia i kierował wobec niej groźby. Ostatecznie sprawę umorzono po tym, jak ofiara postanowiła wycofać oskarżenia i wrócić do związku z Greenwoodem.

Atletico Madryt oskarżyło natomiast Romano o udział w tworzeniu narracji, według której Julian Alvarez chciał odejść do Barcelony. Klub mówił o "wygodnych przeciekach, fake newsach i ciągłym braku szacunku". Administratorzy forum r/soccer, które ma ponad 8 milionów użytkowników na Reddicie najpierw ograniczyli, a później zakazali publikowania jego materiałów. Decyzję uzasadnili spamem, powtarzaniem informacji innych dziennikarzy i zamieszczaniem aktualizacji, które nie wnosiły nowych faktów.

Jeden z największych zarzutów w stosunku do Romano dotyczy wpisu z lutego 2023 r. Po trzęsieniu ziemi w Turcji Romano podał, że piłkarz Christian Atsu został odnaleziony żywy. W rzeczywistości zawodnik zginął, a jego ciało odnaleziono kilka dni później. Romano nie przeprosił publicznie za błędną informację. Wielu internautów atakowało dziennikarza również za wykorzystywanie wypadku i śmierci Diogo Joty do budowania zasięgów.

Wątpliwości wywołują również jego komercyjne współprace. Romano opublikował oznaczony jako reklama materiał, w którym chwalił "globalną rolę humanitarną" Arabii Saudyjskiej. Nie odpowiedział na pytania, czy i ile otrzymał za jego przygotowanie. Firma przedstawiająca się jako jego pośrednik miała też oferować norweskim klubom promocyjny post za około 900 funtów, a film za około 4,9 tys. funtów.

Sprawa ma również polski kontekst. Romano jest związany z Meczyki.pl od stycznia 2023 roku, kiedy ogłoszono go stałym ekspertem programu "Okno Transferowe". Początkowo miał występować w każdym odcinku emitowanym w styczniu i lutym. "Press" informował później, że od połowy 2023 roku Meczyki.pl miały z Włochem umowę na wyłączność w Polsce. Tomasz Włodarczyk mówił, że Romano pojawiał się we wszystkich dziesięciu programach podczas każdego okna, a jego wynagrodzenie zależało od liczby minut spędzonych na antenie.

Współpraca była kontynuowana w następnych latach. Jeszcze w styczniu 2026 roku Meczyki.pl informowały, że Romano bierze udział w kolejnym wydaniu "Okna Transferowego". W ostatnich dniach serwis publikował również jego wypowiedzi dotyczące zapowiadanej zmiany sposobu pracy.

Współpraca z Włochem ma budzić wątpliwości wewnątrz samego zespołu. W nieoficjalnych rozmowach dziennikarze związani z Meczyki.pl przyznają, że część redakcji postrzega Romano jako "bajkopisarza, przepisywacza i słup reklamowy".

Poprosiliśmy o komentarz na temat dalszej współpracy Tomasza Włodarczyka, redaktora naczelnego Meczyków, ale ten nie odpowiedział do momentu publikacji tekstu.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Platforma streamingowa wyświetli reklamy. Nawet tym, którzy słono płacą

Platforma streamingowa wyświetli reklamy. Nawet tym, którzy słono płacą

To jest viral. Pamiętamy panią Barbarę z hotelu, ale czy pamiętamy hotel?

To jest viral. Pamiętamy panią Barbarę z hotelu, ale czy pamiętamy hotel?

Miała budować wizerunek Polski. Skończyło się kryzysem PR i dymisją

Miała budować wizerunek Polski. Skończyło się kryzysem PR i dymisją

TVN rusza z nowym cyklem wnętrzarskim. Promować się w nim będzie znana sieć marketów

TVN rusza z nowym cyklem wnętrzarskim. Promować się w nim będzie znana sieć marketów

Uber musi zapłacić ogromną karę. Za automatyczne blokowanie kont kierowców

Uber musi zapłacić ogromną karę. Za automatyczne blokowanie kont kierowców

To koniec. Barbara Mróz-Gorgoń rezygnuje ze stanowiska. Żali się na hejt

To koniec. Barbara Mróz-Gorgoń rezygnuje ze stanowiska. Żali się na hejt