Daniel Craig marnuje czas przed komputerem

Daniel Craig zdradził, że jest uzależniony od gier komputerowych.

till | femalefirst - Megafon.pl
till | femalefirst - Megafon.pl
Udostępnij artykuł:

Angielski aktor jest wdzięczny losowi, że ma na co dzień wieleobowiązków, obawia się bowiem, że nie wykorzystałby wolnego czasuzbyt kreatywnie.

- Dobrze, że nie mam dużo wolnego czasu - cieszy się. -Prawdopodobnie zmitrężyłbym go grając na komputerze.

Zobowiązania zawodowe nie są jedynym czynnikiem powstrzymującymgwiazdora od zgubnego nałogu. Również jego partnerka, SatsukiMitchell, jest przeciwna komputerowym strzelaninom.

- Muszę wybierać odpowiedni moment - tłumaczy Craig. - Jeżelimoja dziewczyna mnie przyłapie, jest po wszystkim. Kiedy wyjeżdżana weekend - wtedy mogę sobie pograć.

Słynny agent 007 uważa, że dobra gra powinna mieć "wypasionąfabułę". Szczególnie podoba mu się "Halo", ponieważ daje mu okazjęstrzelania do obcych. Natomiast pozycje zawierające dużą ilośćprzemocy szybko go męczą.

- Mogę grać w gry z dużą ilością przemocy przez pół godziny,później czuję się podle - wyjaśnia. - Na przykład w "Vice City"myślę sobie, "w porządku, ukradłem 18 samochodów. Mam dość".

Daniela Craiga będziemy mogli podziwiać od 7 grudnia w obrazie"Złoty kompas".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń