Daniel Craig pił wódkę wiadrami

Daniel Craig zdradził, że po zakończeniu zdjęć do filmu "CasinoRoyale" pozwolił sobie na zwiększone spożycie alkoholu iniezdrowego jedzenia.

akomi | femalefirst
akomi | femalefirst
Udostępnij artykuł:

Aktor, który na potrzeby roli Jamesa Bonda pościł przez wielemiesięcy, urozmaicił menu o tłuste posiłki i wysokoprocentowenapoje tuż po ukończeniu prac na planie.

- Podczas realizacji filmu odmawiałem sobie prawie wszystkiego -wspomina Craig. - Jednak już w trakcie promocji jeździliśmy poświecie i odwiedzaliśmy wszystkie najlepsze restauracje. Po siedmiumiesiącach postu wreszcie jadłem to, na co naprawdę miałem ochotę.Nigdy wcześniej nie piłem drinków z wódki i martini, ale wtedypochłaniałem je wiadrami.

Gwiazdor, który obecnie znowu pości z powodu roli w nowej częściprzygód agenta 007, zdradził także, że tym razem nie będzie aż takumięśniony, jak w filmie "Casino Royale".

- Poprzednim razem byłem naprawdę duży, ale teraz nie będę jużtakim "karkiem" - śmieje się Craig. - Sporo biegam i ćwiczę boks.Bond bez koszulki nadal musi wyglądać tak, jakby mógł kogoś zabićgołymi rękami.

Premiera 22. części serii o szpiegu Jej Królewskiej Mości,"Quantum of Solace", planowana jest na 7 listopada 2008 roku.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń